Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Filip: Nie odpuszczamy

Michał Filip: Nie odpuszczamy

fot. archiwum

Wczorajsze starcie AZS-u Politechniki Warszawskiej z  MKS-em Banimexem Będzin skończyło się pomyślnie dla gospodarzy. - Pokazaliśmy po prostu, że jesteśmy lepszą drużyną - mówił po meczu warszawski atakujący, Michał Filip.

Stołeczni „inżynierowie” koncertowo rozegrali pierwszą partię, jednak kolejna okazała się dla nich mniej pomyślna. Przegrana do szesnastu z drużyną zajmującą trzynaste miejsce w tabeli zaskoczyła kibiców i samych zawodników. – Z tabeli rzeczywiście wynika, że jesteśmy lepszym zespołem. Pokazaliśmy to w tym meczu. Troszkę głowa nie pozwoliła nam wygrać drugiego seta, odpuściliśmy. Na szczęście szybko wyciągnęliśmy wnioski i udało nam się wygrać całe spotkanie za trzy punkty. Pokazaliśmy po prostu, że jesteśmy lepszą drużyną – komentował po spotkaniu Michał Filip, MVP sobotniego meczu. – W drugim secie troszkę poczuliśmy, że już wygraliśmy. Myślę, że to jest też związane z naszą młodością, ale mamy jeszcze czas, by wyciągać z tego wnioski i poprawiać takie zachowania – stwierdził zawodnik. Kolejna partia także była trudnym orzechem do zgryzienia dla podopiecznych Jakuba Bednaruka.

Ostatecznie warszawianie zdołali odrobić straty i wygrać odsłonę. Można jednak stwierdzić, że zaledwie kilka piłek zadecydowało o losach tego spotkania. – Gdybyśmy tego nie wygrali, byłoby nam ciężko się podnieść. Taki przegrany set zawsze siedzi w głowie do końca meczu. Na szczęście wygraliśmy, pokazaliśmy troszeczkę więcej cierpliwości w końcówkach i się udało – stwierdził Filip. Zaznaczył także, że nastawienie przed meczem z będzińskim zespołem było takie samo jak przed każdą rywalizacją. – Powiedzieliśmy sobie to, co zawsze. Nie ma znaczenia z kim gramy, zawsze mamy takie samo nastawienie. Wychodzimy, walczymy, mamy cały czas podniesione głowy i nie odpuszczamy. To daje efekty – dodał atakujący.

W środę warszawianie będą gospodarzami kolejnego spotkania. Po dwóch wyjazdowych meczach siatkarze Politechniki zgodnie twierdzą, że dobrze jest wrócić do domu. – Gramy u siebie, tu się zawsze lepiej gra, ale, prawdę mówiąc, nie ma większego znaczenia, gdzie się gra. Trzeba zawsze grać na sto procent – mówił Filip. W środowym meczu podopieczni Bednaruka zmierzą się z Czarnymi Radom. Derby Mazowsza zawsze są pełne emocji. – To będzie trudny mecz. Myślę, że najtrudniejszy z tych, które mamy grać u siebie. Mam nadzieję, że podołamy i wygramy z Czarnymi – zakończył atakujący.



 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved