Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Marcin Nowak: Nasza gra faluje od początku sezonu

Marcin Nowak: Nasza gra faluje od początku sezonu

fot. Maciej Dąbrowski

- Potrafimy momentami pokazać dobrą grę i musimy tylko to kontynuować, a nam się czasem tego wysokiego poziomu nie udaje utrzymać. To jest jak na razie największy problem tego zespołu - mówi w rozmowie ze Strefą Siatkówki Marcin Nowak.

Jest wygrana w pięciu setach, ale trzeba przyznać, że po raz kolejny wasza gra przypominała prawdziwą sinusoidę. Pierwszy set był bardzo fajny, potem dwa słabsze i w dwóch ostatnich przechyliliście szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Marcin Nowak: – Nasza gra faluje od samego początku sezonu. Gramy cały czas jednego seta bardzo dobrze, a już następnego bardzo źle albo dwa sety dobrze, a dwa kolejne źle i piątego też nie najlepiej. Taki już mamy zespół, staramy się to wszystko poprawić. Staramy się na treningach i przede wszystkim meczach motywować na maksa. Nie jest to tak, że odpuszczamy. Niektórzy z tych chłopców po prostu cały czas jeszcze się uczą, nabierają doświadczenia. Nie umieją jeszcze odnaleźć się w takich sytuacjach, kiedy popełnią dwa, trzy błędy i później trzeba wrócić do normalnej gry. Dla nich to jest nowość i uczą się tego powoli. Mam nadzieję, że w miarę upływu czasu ta gra będzie bardziej ustabilizowana i będziemy więcej spotkań wygrywać, no na razie jest to „na dwoje babka wróżyła”.

To falowanie jest spowodowane dużą ilością młodych zawodników w składzie?



– Na pewno tak, szczególnie na pozycji rozgrywającego, która jest kluczowa. Wojtek (Kwiecień – przyp. red.) tego doświadczenia jeszcze nie ma. Jest mu na pewno trudno odnaleźć się w ciężkich sytuacjach na boisku. Sam nie wie do końca, jak ma poprowadzić grę, chociaż słucha rad i zawodników i trenerów, technicznie także nie jest jeszcze do końca przygotowany na grę na poziomie I ligi, do tej pory grał w II lidze. Myślę, że z czasem to się będzie stabilizowało.

Za sobotni mecz na pewno trzeba bardzo pochwalić Łukasza Pietrzaka, który w czwartym secie popisał się znakomitą serią na zagrywce, był także skuteczny w ataku. Zasłużenie został wybrany MVP.

– Zgadza się, ale Łukasz jest jeszcze także takim „chimerycznym” zawodnikiem. Potrafi popełniać błędy seriami. Jest to chłopak zamknięty w sobie, nie potrafi pokazać swoich emocji, to źle. Tacy zawodnicy jak on, którzy się dopiero uczą, którzy dopiero wchodzą do wielkiej siatkówki, powinni tryskać energią. Ja im cały czas powtarzam, że oni nie mają tutaj nic do stracenia, mają czystą kartę i to, co ugrają, to jest ich. Nikt ich nie będzie rozgrzeszał z tego, że przegrają jakiś mecz, czy zagrają źle. Mają po prostu wyjść i grać na luzie, na maksa, a oni się stresują jednym czy drugim niepowodzeniem. Tak w ich przypadku nie powinno być, przynajmniej w tej chwili.

Często wy, jako ci bardziej doświadczeni zawodnicy, udzielacie tym młodszym rad czy to na treningu, czy podczas meczu?

– Szczególnie na treningach, jeżeli jest to potrzebne, udzielamy im jakichś rad. Jeżeli trzeba, to także i nieco ostrzej ich potraktujemy. To jest męska gra i myślę, że tutaj nie ma miejsca dla słabych psychicznie. Tutaj powinni grać ci, co chcą, ci co są odporni psychicznie, który będą wygrywali dla Szczecina. Ja po to tutaj przyjechałem.

W sobotę zadecydowała chyba wasza determinacja i to, że po dwóch pewnie przegranych setach zespół się nie „podpalił”?

– Dokładnie tak. Dwa sety przegrane były naprawdę gładko. Przed czwartą partią powiedziałem chłopakom, że ja tutaj do hali przyjechałem w sobotę po to, aby wygrać mecz, że nie interesuje mnie to, jak tego dokonamy, ale mamy to wygrać. I wygraliśmy, Łukasz Pietrzak poszedł na zagrywkę i zaczął serwować.

Pan w I lidze występuje od niedawna, zobaczył już kilka spotkań. Co można powiedzieć o poziomie rozgrywek?

– Dla mnie to jest nowość, ja nigdy nie miałem do czynienia z I ligą. Nie ukrywam, że dopiero się tego wszystkiego uczę i jest ona dla mnie czarną magią. Na pewno jest tu troszkę inaczej, w PlusLidze jest to bardziej poukładane. Każdy przed meczem wie, co ma grać, kogo blokować, jak atakuje rywal. Ja przychodzę na mecz i po prostu obserwuję. W sobotę na przykład bardzo dobrze spisywali się środkowi rywali, jeden z nich naprawdę bardzo dobrze współpracował z rozgrywającym. Mieliśmy jakieś informacje, że oni grają dużo ze sobą, ja ich pierwszy raz na oczy widziałem. Myślę, że w rewanżowym meczu w Zawierciu na pewno tak nie poszaleją na siatce jak teraz.

Przy okazji nie mogę nie zapytać o zespół, z którego pan przyszedł do I ligi, czyli AZS Politechnikę Warszawską. Chłopaki i Jakub Bednaruk robią tam naprawdę fajną robotę, wygrali kolejny mecz, z MKS-em Będzin.

– Wygrali? To bardzo dobrze. W Warszawie jest o tyle fajnie, że tak: wiadomo, jaka tam jest sytuacja finansowa, a nie ma tam jednak żadnej presji, co dla takich młodych chłopaków jest sporym atutem. Kuba prowadzi ten zespół naprawdę fajnie, zresztą już któryś rok z kolei, ja tam byłem cztery lata i tego doświadczyłem. Myślę, że to jest idealna kuźnia dla takich młodych talentów, żeby tam w Warszawie się rozwijały. Ja darzę ten klub ogromnym sentymentem, już nawet się przeprowadziłem do stolicy i miałem nie wyjeżdżać, ale pewne sytuacje, nie tylko sportowe spowodowały, że przyjechałem do Szczecina. Bardzo kibicuję Politechnice, bo jest mi bardzo bliska, życzę jej naprawdę jak najlepiej i bardzo się cieszę, że młodzież tam tak fajnie się rozwija. Będziemy mieli w przyszłości z tych młodych zawodników dużo radości, jeżeli chodzi o reprezentację.

Wracając jeszcze do Espadonu. Teraz przed wami wyjazd do Wałbrzycha. Rozumiem, że z zamiarem zwycięstwa…

– Oczywiście. My mamy założenie wygrać każdy mecz, a to, że czasami się nie uda, to już inna historia. To jest tylko sport. Jedziemy do Wałbrzycha po zwycięstwo i myślę, że tych wygranych spotkań będzie już coraz więcej. Stać nas na to, myślę, że potrafimy momentami pokazać dobrą grę i musimy tylko to kontynuować, a nam się czasem tego wysokiego poziomu nie udaje utrzymać. To jest jak na razie największy problem tego zespołu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved