Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Malwina Smarzek: Nie nawiązałyśmy walki

Malwina Smarzek: Nie nawiązałyśmy walki

fot. FIVB

- Zdawałyśmy sobie sprawę z tego, że to Chemik jest faworytem, jednak to nie zwalniało nas z obowiązku walki o każdy kolejny punkt - powiedziała  po porażce z mistrzyniami Polski Malwina Smarzek, która w sobotę zadebiutowała w Orlen Lidze.

Siła Chemika okazała się w sobotę być bardzo duża, tylko krótkimi fragmentami w pierwszym i trzecim secie Legionovii udało się nawiązać walkę. – Na pewno nie jechałyśmy do Szczecina oddać mecz. Zdawałyśmy sobie sprawę z tego, że to Chemik jest faworytem, jednak to nie zwalniało nas z obowiązku walki o każdy kolejny punkt – powiedziała po meczu Malwina Smarzek. Patrząc na statystyki, policzanki dysponowały przede wszystkim większą siłą ataku i skuteczniejszą zagrywką. W tym pierwszym elemencie Chemik zanotował 43% skuteczności, Legionovia Legionowo zaś 26%. W asach serwisowych było 8:2 na korzyść mistrzyń Polski. Czy te elementy okazały się kluczowe, jeżeli chodzi o wynik? – Myślę, że nie tylko one. Doświadczenie zespołu Chemika Police jest ogromne. Każda dziewczyna grająca w tamtej drużynie ma świetne umiejętności. Myślę, że przegranie po walce z tej klasy zespołem jest sukcesem. Jednak my tej walki do końca nie nawiązałyśmy – przyznaje młoda zawodniczka Legionovii.

Podopieczne Macieja Kosmola po ośmiu rozegranych meczach mają na koncie osiem punktów i zajmują w tabeli Orlen Ligi ósmą lokatę. Czy Malwinę Smarzek taki rezultat satysfakcjonuje? – I tak, i nie. Z uwagi na kontuzje, z którymi się męczyłyśmy, jest to przeciętny wynik. Biorąc pod uwagę nasze ambicje i postawione cele na początku sezonu, uważam, że mogło by być lepiej i będzie lepiej – stwierdziła Smarzek. Szansę na poprawienie dorobku legionowianki będą miały już niebawem w meczu z Impelem Wrocław, który ma swoje problemy. Teoretycznie to jednak wrocławianki można stawiać w roli faworyta, ale w tej lidze, nawet w tej kolejce, już widzieliśmy, że faworyt nie zawsze wygrywa. Przykładem jest tutaj mecz Atomu Trefla Sopot z Muszynianką. – Oczywiście spodziewamy się wygranej, bo przecież nikt nie wychodzi na parkiet, żeby przegrać. Będzie to na pewno kolejny ciężki mecz, a Impel Wrocław, z problemami czy bez, jest bardzo groźny – nie ukrywa Malwina Smarzek.

Dla tej młodej zawodniczki to pierwszy sezon w Orlen Lidze. Malwina Smarzek miała już okazję zobaczyć kilka spotkań, ale dopiero w sobotę po kontuzji wróciła na boisko i zadebiutowała w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zdobyła dla drużyny 5 punktów. – Niestety wszystkie mecze do tej pory mogłam oglądać tylko z trybun. Uważam, że poziom ligi jest naprawdę wysoki. Oczywiście, bywają lepsze i słabsze pojedynki – mówi atakująca Legionovii. Czy ze zdrowiem siatkarki już wszystko w porządku? – Z medycznego punktu widzenia tak, jestem zdrowa. Jednak jeżeli chodzi o moja formę i dyspozycję, to czeka mnie dużo pracy, a czasu jest bardzo mało. Praktycznie nie ma go wcale. Tak więc do każdego treningu staram się podchodzić z podwójnym zaangażowaniem i mam nadzieję, że zaprocentuje to w następnych spotkaniach, jeżeli tylko dostanę szansę gry – zapewnia Malwina Smarzek.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved