Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Plusliga: ZAKSA za mocna dla kielczan

Plusliga: ZAKSA za mocna dla kielczan

fot. Mateusz Siwiec

Siatkarze Effectora Kielce bardzo chcieli sprawić niespodziankę i na własnym terenie urwać punkty faworytom. Gospodarze zdołali jednak wygrać tylko jednego seta, a kędzierzynianie kontynuują swój marsz w górę tabeli.

Mecz od prowadzenia 3:1 rozpoczęli kędzierzynianie po dobrych atakach Dicka Kooya, by za chwilę powiększyć przewagę do pięciu oczek na pierwszej przerwie technicznej, dzięki czujnej grze na siatce. Zaliczka ta utrzymywała się także w środkowej części seta, kielczanie byli w stanie odpowiedzieć jedynie pojedynczymi atakami Arvydasa Miseikisa. Swobodnie grająca w ataku wszystkimi strefami ZAKSA po dwóch udanych akcjach Jurija Gladyra prowadziła 16:10 na drugim regulaminowym czasie. Gracze Dariusza Daszkiewicza grali dość bojaźliwie, pomimo niezłego przyjęcia nie potrafili wykorzystywać swoich okazji w ofensywie, a i nie wystrzegali się błędów własnych (11:20). Jeszcze przy wyniku 17:23 gospodarze próbowali bronić się dwiema dobrymi zagrywkami Grzegorza Pająka, jednak kontrę zaraz wykorzystał nieźle spisujący się Kan van Dijk i przyjezdni mieli pierwszą piłkę setową, którą podarowali im kielczanie – Penczew przekroczył linię trzeciego metra i zawodnicy z Opolszczyzny pewnie wygrali 25:17.

Inauguracja drugiej partii była lustrzanym odbiciem sytuacji z pierwszej odsłony, bowiem od prowadzenia 3:1 rozpoczęli kielczanie. Początek drugiego seta był wyrównany, na pierwszej przerwie technicznej nieznacznie, 8:7, prowadziła ZAKSA. Za sprawą dobrego przyjęcia kielczanie mogli często „uruchamiać” swoich środkowych. As serwisowy Mateusza Bieńka dał gospodarzom prowadzenie 11:10, ale to podopieczni Sebastiana Świderskiego jako pierwsi wysunęli się na czoło (14:11) po bloku na Rozalinie Penczewie, utrzymując wypracowaną zaliczkę także na drugiej przerwie technicznej (16:13). Dwie długie akcje rozstrzygnęli na swoją korzyść siatkarze Effectora, którzy zmniejszyli straty do dwóch oczek (15:17). Rezultat ten utrzymywał się w końcowej części seta (18:20). Po ataku blok-aut Michała Ruciaka piłka otarła się o kędzierzyńskiego zawodnika i na tablicy wyników pojawił się remis po 20. Waleczna postawa gospodarzy doprowadziła do gry na przewagi. Kluczowe okazały się bloki na van Dijku, które dały kielczanom piłki setowe, a kiwka w aut Lucasa Loha zakończyła tę partię. Gracze z Kielc wygrali 27:25 i wyrównali stan meczu na 1:1.

Podrażnieni porażką w poprzednim secie kędzierzynianie trzecią odsłonę rozpoczęli z wysokiego C od prowadzenia 4:0. Goście utrzymywali czteropunktową przewagę także na pierwszej przerwie technicznej. Dzięki dobremu przyjęciu siatkarze ZAKSY mogli wyprowadzać skuteczne ataki, szczególnie widoczna była dobra współpraca na linii Gladyr – Zagumny. Kan van Dijka już na stałe zastąpił Dominik Witczak. Atak w aut na czystej siatce Kooya pozwolił kielczanom zmniejszyć straty do jednego punktu (13:14), a dobre akcje norweskiego środkowego Andreasa Takvama dały gospodarzom remis po 15. Skończony atak Michała Ruciaka z ekspresowej piłki na lewym skrzydle dał znak obu ekipom do zejścia na drugą przerwę techniczną przy jednopunktowym prowadzeniu ZAKSY, które to do trzech oczek powiększyły efektywne zbicia Dicka Kooya (20:17). As serwisowy Adriana Buchowskiego doprowadził do zmniejszenia zaliczki przyjezdnych, co zmusiło trenera Sebastiana Świderskiego do wzięcia przerwy. Manewr ten poskutkował. Dobre obicia bloku przez Witczaka umożliwiały ZAKSIE odniesienie końcowego zwycięstwa w tej partii. Seta piorunującą zagrywką zakończył Dick Kooy. Goście wygrali do 20 i objęli prowadzenie w meczu 2:1.



Kolejny raz w tym meczu seta lepiej rozpoczęli kędzierzynianie (3:1, 5:3). Po odgwizdaniu błędu piłki rzuconej Takvamowi na tablicy wyników widniał rezultat 6:3 dla gości i trener Daszkiewicz poprosił swoją drużynę na krótki czas. Nie przyniosło to poprawy, bowiem dzięki blokowi na Miseikisowi ZAKSA odskoczyła na 8:4. Kiwka Pawła Zagumnego, as serwisowy Ruciaka czy skuteczna gra blok-obrona pozwalała zawodnikom z Opolszczyzny utrzymywać bufor bezpieczeństwa w postaci kilku oczek przewagi. Dobry blok i atak Penczewa umożliwiły graczom Effectora zmniejszenie strat do dwóch punktów (16:18), ale zaraz efektowne zbicia Kooya przywróciło wysoką przewagę gości, którzy pewnie kroczyli do triumfu w całym meczu (22:17). Atak dobrze poczynającego sobie w tym meczu Witczaka dał przyjezdnym pierwszą piłkę meczową, a błąd dotknięcia siatki Penczewa zakończył ten pojedynek. Kędzierzynianie zachowali zimną głowę i spokojnie prowadzili swoją grę. Świętokrzyscy siatkarze walczyli ambitnie, gonili wynik, ale wystarczyło to jedynie na wygranie jednej partii. Kielczanie zanotowali już 10. porażkę w sezonie i pozostaną na ostatnim miejscu w tabeli.

Effector Kielce – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3
(17:25, 27:25, 20:25, 19:25)

Składy zespołów:

Effector: Miseikis (13), Buchowski (13), Pająk (3), Bieniek (9), R. Penczew (14), Maćkowiak, Kaczmarek (libero) oraz Janusz, Staszewski (1) i Takvam (5)
ZAKSA: Zagumny (4), Gladyr (13), Kooy (20), Van Dijk (12), Ruciak (7), Kaźmierczak (4), Zatorski (libero) oraz Abdel-Aziz, Witczak (11), Rejno i Loh (1)

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved