Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Łasko: Każdy z nas popełnił dwa błędy za dużo

Michał Łasko: Każdy z nas popełnił dwa błędy za dużo

fot. Izabela Kornas

W Bydgoszczy jastrzębianie musieli uznać wyższość gospodarzy. Specjalnie dla Strefy Siatkówki o tym spotkaniu oraz nadchodzącym meczu z Lotosem Treflem Gdańsk opowiedział kapitan Jastrzębskiego Węgla, Michał Łasko.

Zaczęliście mecz bardzo dobrze, bo od wygranej w pierwszym secie do 22. Co się stało potem?

Michał Łasko:Wydaje mi się, że zacięliśmy się w końcówce drugiego seta. Chyba myśleliśmy, że po tym pierwszym secie wszystko pójdzie już z górki. Siatkówka ma to do siebie, że kara tych pewnych. Bydgoszczanie zaczęli grać coraz lepiej, szczególnie w polu serwisowym. My tak naprawdę od drugiego seta cały czas goniliśmy przeciwnika. Chciałbym wiedzieć, co się z nami stało w drugiej odsłonie spotkania… Zawsze trzeba też oddać zasługi temu, kto mecz wygrywa, ale my jesteśmy winni również za to, że dopuściliśmy do rozegrania się drużyny gospodarza. Nie wiem, w jakim stopniu my zawiedliśmy, a w jakim to bydgoszczanie się odrodzili, aby ten mecz wygrać. My mieliśmy naprawdę dużo problemów w odbiorze, a to przez to, że nasz rywal bardzo dobrze w niektórych momentach serwował. Myślę, że każdy z nas popełnił dwa błędy za dużo. Zespół z Bydgoszczy wygrał, bo grał po prostu lepiej od końcówki drugiego seta.

Czy ten wynik nie jest konsekwencją tego, że gracie dużo meczów w ostatnim czasie? Dopiero co wygraliście spotkanie w Lidze Mistrzów, teraz musieliście wyjść naprzeciw Transferowi Bydgoszcz, a za kilka dni ponownie w PlusLidze czeka na was Lotos Trefl Gdańsk.



Faktycznie, gramy dużo i nie mamy szerokiej ławki rezerwowych. Szczególnie mamy deficyt na pozycji przyjmujących. Czasami zdarzają się gorsze dni, kiedy gra się tak często to normalne. Może być tak, że po tych wszystkich meczach i podróżach nasi przyjmujący są nieco zmęczeni. Od kiedy wypadł przez kontuzję Denis Kaliberda, jest ich tak naprawdę dwóch.

Wspomniał pan Denisa Kaliberdę. Co się z nim teraz dzieje, kiedy wróci po kontuzji?

– Nie wiem. O to trzeba zapytać klub, bo ja powinienem zajmować się tylko tym, co robię na boisku, a nie komentować to, o czym nie mam dokładnych informacji. Na razie staramy się sobie radzić w każdym meczu z takim składem, jaki mamy. Nie zawsze to wychodzi, tak jak w meczu z bydgoszczanami.

Teraz czeka was mecz z Lotosem Treflem Gdańsk, który przegrał ostatnio 2:3 po ciekawym spotkaniu ze Skrą Bełchatów. Wy ze Skrą przegraliście w trzech setach. Jak podejdziecie do meczu z gdańszczanami?

– My wyjdziemy oczywiście, żeby to spotkanie wygrać, tak jak przygotowujemy się do każdego przeciwnika. Jeśli Lotos Trefl pokaże na boisku, że gra lepszą siatkówkę od nas – gratulacje dla nich. Wtedy nie będziemy rozpaczać.

Zaskakuje pana ich dotychczasowa postawa w tym sezonie?

– Myślę, że Andrea Anastasi jest dobrym trenerem i pokazał to już nie raz. Na pewno ich postawa do tej pory zaskakuje. Jednak to końcowa kolejność w tabeli zweryfikuje, kto i jak się prezentował. Niespodzianki się zdarzają zawsze w pierwszej połowie sezonu. Zespoły, które walczą na kilku frontach i chcą bić się na medale, wchodzą trochę dłużej w rytm. Nie mówię oczywiście, że gdańszczanie nie będą walczyć o najwyższe miejsca! Tylko na razie jest chyba za wcześnie, żeby oceniać kogokolwiek postawę. Powtórzę – nie zagraliśmy w Bydgoszczy naszego najlepszego meczu, ale teraz skupiamy się tylko na meczu z ekipą z Gdańska. Grając co trzy dni, nie ma się co cieszyć po wygranych i co smucić po przegranych.

Do tej pory graliście bardzo spokojnie w każdym meczu, nawet z tymi potencjalnie słabszymi zespołami utrzymywaliście koncentrację. Czy to jest zasługa nowego trenera?

– Nie wiem, czy tak to faktycznie wyglądało, ale jeśli tak, to chyba dobrze. (śmiech) W każdym meczu próbujemy grać najlepiej, jak potrafimy i chcemy pokazać naszą siatkówkę. Jesteśmy zespołem, który może jeszcze bardzo poprawić swoją grę, Niektóre sytuacje nie zależą tylko od nas, nie zawsze możemy trenować tak, jak byśmy chcieli. Jak wspomniałem, jest za wcześnie, aby podejmować się oceny naszej pracy czy pracy trenera. Na to przyjdzie czas za kilka miesięcy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved