Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Wyszkowski walec jedzie dalej, AGH bez punktów

I liga M: Wyszkowski walec jedzie dalej, AGH bez punktów

fot. archiwum

Tempa nie zwalnia Camper Wyszków, który odniósł dziewiąte zwycięstwo w sezonie. W środowy wieczór recepty na jego pokonanie nie znalazł AGH AZS Kraków, choć zespół ten był niezwykle blisko urwania przynajmniej punktu liderowi I ligi.

Pojedynek świetnie rozpoczął się dla Campera, który już po zbiciu ze środka Macieja Główczyńskiego zaczął uciekać gospodarzom. Ci z kolei bardzo przeciętnie spisywali się w przyjęciu, co od razu przekładało się na ich skuteczność w ataku. Kiedy dwukrotnie udaną kontrą popisał się Łukasz Kaczorowski, przyjezdni wygrywali już czterema oczkami. Wśród krakowian ciężar zdobywania punktów na swoje barki próbował wziąć Grzegorz Surma, lecz punktowa zagrywka Jakuba Kowalczyka powodowała, że zwiększał się dystans punktowy pomiędzy zespołami. Podopieczni trenera Kubackiego ambitnie starali się stawiać opór faworytom, lecz wyszkowianie kontrolowali boiskowe wydarzenia, prowadząc po mocnym ataku Jakuba Peszko 16:11. Z biegiem czasu ich przewaga stawała się coraz większa, a pojedyncze oczka zdobywane przez AGH nie były w stanie odmienić już losów premierowej odsłony. W jej końcówce na boisku dzieliła i rządziła drużyna prowadzona przez trenera Sucha, gromiąc rywali 25:15.

W drugiej partii lider I ligi nie zamierzał zwalniać tempa. W jej pierwszych minutach z dobrej strony pokazał się Sebastian Wójcik, dzielnie wspierali go także pozostali skrzydłowi. Gospodarze próbowali odpowiadać zbiciami Michała Dzierwy, ale popełniali zbyt dużo błędów w polu serwisowym, przez co ponownie musieli gonić wynik (5:8). Do walki próbował poderwać ich Paweł Halaba, a ich strata zmniejszyła się do jednego oczka, ale szybko wszystko zdawało się wracać do normy, a prowadzenie gości oscylowało wokół trzech punktów. Jednak kolejne oczka zaczęły przychodzić Camperowi z coraz większym trudem. Przed drugim czasem technicznym, dzięki asowi serwisowemu Dzierwy, na tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach goście próbowali odbudowywać utraconą przewagę, ale stać ich było co najwyżej na ucieczkę na dwa oczka. Jednak w decydujących momentach dobrze w ataku radził sobie Igor Walczykowski, a to dało nadzieję akademikom na odwrócenie losów tej części spotkania. Obronili nawet jedną piłkę setową, ale słabsi okazali się w walce na przewagi. Blok wyszkowian zakończył tę część meczu (26:24).

Wydawało się, że zacięta końcówka drugiej odsłony może być zwiastunem lepszej gry AGH w kolejnej części meczu, lecz nic takiego nie miało miejsca. Od jej początku inicjatywę na boisku przejęła drużyna prowadzona przez trenera Sucha. Krakowianom nie pomagały ani zmiany, ani czas wzięty przez szkoleniowca AGH, a dystans punktowy dzielący oba zespoły powiększał się w błyskawicznym tempie. Najwyraźniej jednak goście zbyt szybko uwierzyli, że mecz sam się wygra, a akademicy punkt po punkcie odrabiali straty. Coraz lepiej radzili sobie nie tylko w ataku, ale również w bloku, a skuteczna kontra Dzierwy sprawiła, że zbliżyli się do faworyta na zaledwie punkt. Po drugim czasie technicznym gra jeszcze bardziej się wyrównała. Ataki wyszkowian nie wchodziły już w parkiet rywali jak w masło, za to podopieczni trenera Kubackiego za każdym zdobytym punktem łapali wiatr w żagle. Jednak wciąż o oczko lepszy był lider I ligi. To on jako pierwszy miał piłkę setową, ale skuteczną kiwką obronił ją Jakub Kosiek. Później gospodarze obronili jeszcze trzy następne meczbole, a błędy Campera pozwoliły im przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść (29:27).

Taki obrót spraw najwyraźniej dodał wiatru w żagle krakowianom, którzy kolejną partię rozpoczęli od prowadzenia 3:0. Jednak w kolejnych akcjach nie poszli za ciosem, a na tablicy szybko pojawił się remis. Do pierwszej przerwy technicznej walka trwała cios za cios, ale po niej inicjatywę na boisku ponownie zaczęli przejmować przyjezdni. Wyszkowianie punktowali nie tylko na skrzydłach, ale również środkiem. Kiedy podopieczni trenera Sucha odskoczyli od przeciwnika na trzy oczka po drugim czasie technicznym, wydawało się, że kontrolują boiskowe wydarzenia. Lecz trudne serwisy Dzierwy i Surmy poderwały jeszcze akademików do walki i pozwoliły im doprowadzić do remisu. Jednak ostatnie słowo należało do Campera, a gospodarzy zagrywką pogrążył Peszko. Ostatecznie ta część meczu padła łupem przyjezdnych 25:22 i trzy punkty pojechały do Wyszkowa.




AGH AZS Kraków – Camper Wyszków 1:3

(15:25, 24:26, 29:27, 22:25)

Składy zespołów:
AGH: Górski, Halaba, Szalacha, Akala, Surma, Dzierwa, Głód (libero) oraz Walczykowski, Łaba, Gnatek, Małysza i Kosiek
Camper: Peszko, Wójcik, Kaczorowski, Główczyński, Kowalczyk, Zrajkowski, Sobczak (libero) oraz Faryna, Szulik i Rutecki

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela Krispol I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved