Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kolejny tie-break Victorii, ważny punkt Warty

I liga M: Kolejny tie-break Victorii, ważny punkt Warty

fot. archiwum

Po pełnym zwrotów akcji meczu Victoria PWSZ Wałbrzych ograła na wyjeździe Aluron Wartę Zawiercie 3:2. Przyjezdni mieli nawet szansę na zdobycie kompletu punktów, ale ambitna gra gospodarzy pozwoliła im zdobyć cenne oczko.

 

Początek spotkania był dość wyrównany. Oba zespoły udane zagrania przeplatały błędami, ale do pierwszej przerwy technicznej żaden z nich nie potrafił odskoczyć od rywala chociażby na dwa oczka. Jako pierwszym ta sztuka udała się gospodarzom, ale szybko na świetlnej tablicy ponownie pojawił się remis. Po drugim czasie technicznym wałbrzyszanie raz po raz mylili się w polu serwisowym, za to zawiercianie skutecznie prezentowali się w kontrze, co pozwoliło im odskoczyć od przeciwników na trzy oczka. Victorię stać było jeszcze na jeden zryw, po którym wynik zaczął oscylować wokół remisu, ale w decydujących momentach premierowej odsłony z lepszej strony pokazała się Warta i to ona rozstrzygnęła tę część meczu na swoją korzyść (25:23).

W drugim secie podopieczni trenera Kwapisiewicza próbowali pójść za ciosem. Początkowo udało im się nawet odskoczyć od przeciwników na dwa oczka, ale dobra postawa gości w bloku pozwoliła im szybko odrobić straty. W kolejnych minutach obie drużyny szły łeb w łeb, a po pierwszej przerwie technicznej przyjezdni zaczęli uciekać przeciwnikom. Spora w tym zasługa ich dobrej postawy w ataku oraz błędów gospodarzy. Gra Warty przestała się układać, a problemy z przyjęciem powodowały, że powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Kiedy ekipa z Dolnego Śląska wygrywała już 20:12, stało się jasne, że nie wypuści tak znacznego prowadzenia. W końcówce kontrolowała boiskowe wydarzenia, a pojedyncze oczka zdobywane przez gospodarzy nie były już w stanie odwrócić losów tej części meczu. Ostatecznie padła ona łupem Victorii (25:17).



W trzeciej odsłonie przyjezdni nie zamierzali zwalniać tempa. Widać było, że złapali wiatr w żagle, a z każdym zdobytym punktem ich gra coraz bardziej się nakręcała. Zawiercianie mieli coraz większe problemy z przyjęciem zagrywki, co automatycznie przekładało się na ich skuteczność w ataku, a to z kolei odbiło się na wyniku, bowiem już po kilku akcjach przegrywali pięcioma oczkami. Po pierwszej przerwie technicznej różnica dzieląca oba zespoły wzrosła do siedmiu punktów. Wprawdzie gospodarze próbowali odrabiać straty, ale raczej z mizernym skutkiem. Dopiero kilka banalnych błędów wałbrzyszan spowodowało, że ich przewaga nieco stopniała w decydujących momentach tej części meczu, ale i tak pewnie kroczyli do objęcia prowadzenia 2:1. Ostatecznie w końcówce zabrakło emocji, a podopieczni trenera Janczaka triumfowali 25:19.

Widmo porażki, które zajrzało w oczy gospodarzy, zmobilizowało ich do walki. Czwartą partię rozpoczęli od mocnego uderzenia i trzypunktowego prowadzenia. Takie też mieli na pierwszej przerwie technicznej, a po niej wzrosło ono do pięciu punktów. W tej fazie spotkania gościom zdobywanie punktów nie przychodziło już z taką łatwością jak wcześniej. Za to zawiercianie uwierzyli, że mogą jeszcze w tym meczu osiągnąć korzystny wynik. Raz po raz celowali rywali zagrywką, ci z kolei popełniali mnóstwo błędów w polu serwisowym, przez co z akcji na akcję rosła przewaga podopiecznych trenera Kwapisiewicza. Kiedy wygrywali oni siedmioma punktami, wydawało się, że nie będzie już emocji, ale w końcówce do walki zerwała się Victoria, która punkt po punkcie odrabiała straty. Za to w szeregi gospodarzy zaczęła wkradać się nerwowość, co zaowocowało tym, że wynik zaczął oscylować wokół remisu. Ale gościom nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść, a porażka 23:25 sprawiła, że triumfatora musiał wyłonić tie-break.

Decydująca odsłona rozpoczęła się po myśli drużyny prowadzonej przez trenera Janczaka. Szybko narzuciła ona rywalom swój styl gry i odskoczyła na trzy oczka. Przy zmianie stron wygrywała już 8:4, a gracze Warty nie potrafili odnaleźć odpowiedniego rytmu gry. Z biegiem czasu ich sytuacja robiła się coraz trudniejsza, bo sami popełniali błędy, a ich przeciwnicy nadarzające się okazje zamieniali na punkty. W końcówce zawiercianie nie znaleźli już skutecznej recepty na odwrócenie losów meczu, a przegrana 9:15 spowodowała, że dwa oczka pojechały do Wałbrzycha.

Aluron Warta Zawiercie – TS Victoria PWSZ Wałbrzych 2:3
(25:23, 17:25, 19:25, 25:23, 9:15)

Zobacz również
Wyniki 9. kolejki oraz tabela Krispol I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved