Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kęczanin Kęty lepszy od szczecińskiego Espadonu

I liga M: Kęczanin Kęty lepszy od szczecińskiego Espadonu

fot. archiwum

W 9. kolejce I ligi mężczyzn Kęczanin Kęty podejmował na własnym parkiecie szczeciński Espadon. Po zaciętym spotkaniu, które zakończyło się tie-breakiem, lepsi okazali się gospodarze, wygrywając ostatnią partię 15:12.

Początek spotkania od dobrej gry rozpoczęli gospodarze, zdobywając trzy punkty przewagi. Podopieczni trenera Michalczyka nie przyjechali jednak do Kęt jako „chłopcy do bicia”. Szybka reakcja zawodników ze Szczecina doprowadziła do wyrównania wyniku w połowie seta na 14:14. Po dobrej grze nastąpił kolejny przestój szczecińskiego zespołu, co od razu wykorzystali kęczanie, zdobywając kolejne punkty (18:14). Do akcji włączył się Przemysław Michalczyk, który przywołał na przerwę swoich podopiecznych. Czas wybił z uderzenia gospodarzy, a na tablicy pojawił się wynik 18:17. Jeden punkt przewagi Kęczanina nie zwiastował nic dobrego w dalszej grze. Jednak po czasie dla Marka Błasiaka ponownie udało się nadrobić zawodnikom z Kęt kilka oczek (23:20). Zacięta końcówka mimo błędów gospodarzy padła ich łupem (25:23).

Druga odsłona środowego spotkania ponownie rozpoczęła się od dobrej gry zespołu z Kęt. Po uzyskaniu kilkupunktowej przewagi gospodarze prowadzili już 12:7. Szczecinianie nie pozwolili, aby taki stan trwał dłużej i przeprowadzając dobre, punktowe akcje, doprowadzili do wyrównania. Na przestój od razu zareagował szkoleniowiec z Kęt, który poprosił o czas dla swoich podopiecznych. Walka toczyła się punkt za punkt. Niefortunnie z boiska musiał zejść Jarosław Macionczyk, który nabawił się kontuzji. W jego miejsce pojawił się Wojciech Gandyk.Młodzi chłopcy zostawiają serce na boisku. Jednak w pewnych momentach trafiają im się proste błędy i rywal wraca do życia – komentował po meczu przestoje swojej drużyny Marek Błasiak. Problemy drużyny z Kęt bezwzględnie wykorzystali goście, którzy wyprowadzili wynik i ostatecznie wyrównali stan meczu na 1:1.

Podopieczni trenera Błasiaka nie odpuszczali i po przegranym secie nie poddali się. Trzecia odsłona wyglądała tak, jak poprzednie. Początek partii zdominowali gospodarze, uzyskując trzy punkty przewagi (10:7). Zawodnicy z Pomorza Zachodniego pokazali, że nie dadzą za wygraną i wyrównali, ustalając wynik na 15:15. Nierówna gra zespołu trenera Michalczyka nie pozwoliła im na utrzymanie wyniku, co skrzętnie wykorzystała drużyna z Kęt, zdobywając kolejne punkty. Końcówka należała już do Kęczanina Kęty, który brylował we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Przyjezdni ze Szczecina obronili dwie piłki setowe, jednak to siatkarze z Kęt postawili przysłowiową kropkę nad i, wygrywając 25:18.



Szczecinianie nie powiedzieli ostatniego słowa w tym meczu. Kiedy wydawało się, że gospodarze idą po zwycięstwo za trzy punkty (3:0), do głosu doszli goście. Zawodnicy bezlitośnie wykorzystywali wszystkie proste błędy popełniane przez miejscowych. Szala zwycięstwa przechylała się raz na jedną, raz na drugą stronę, ale ostatecznie podopieczni trenera Michalczyka doprowadzili do tie-breaka, który miał rozstrzygnąć o zwycięstwie w spotkaniu 9. kolejki I ligi mężczyzn.

Decydujący set lepiej rozpoczęli zawodnicy ze Szczecina, prowadząc 7:5. Kęczanie wzięli się za siebie i poprawiając grę, wyprowadzili wynik na swoją korzyść (12:8). Kiedy gospodarze mieli już piłkę meczową i wszystko wydawało się jasne, ostatnie siły wykrzesali z siebie przyjezdni, zdobywając jeszcze dwa oczka. Dobrej gry nie wystarczyło jednak na zmianę wyniku meczu, gdyż ostatni punkt zdobyli siatkarze z Kęt, wygrywając 15:12.

Dobrze w tym meczu poradzili sobie zawodnicy wchodzący z ławki. Najpierw Mateusz Ogrodniczuk. Niektórymi atakami wprawiał kibiców w zachwyt – komentował szkoleniowiec Kęczanina Kęty. – Potem Kordian Szpyrka w pierwszym kontakcie z piłką popisał się dobrym blokiem, doprowadzając do remisu 7:7 i chłopcy znów uwierzyli w siebie. Może i przed meczem apetyty mieliśmy większe, ale wygrana, w której straciliśmy punkt z pełnej puli, także nas cieszy – kończy trener zwycięskiej drużyny.

Kęczanin Kęty – Espadon Szczecin 3:2
(25:23, 21:25, 25:18, 23:25, 15:12)

Składy zespołów:

Kęczanin: Macionczyk, Behrendt, Macek, Ciupa, Pietruczuk, Biegun, Mariański (libero) oraz Błasiak, Ogrodniczuk, Gandyk, Szpyrka i Gaweł
Espadon:
Pietrzak, Nowak, Orłowski, Wołosz, Kwiecień, Gałązka, Filipowicz (libero) oraz Zabłocki, Leszczawski, Cedzyński i Dembiec (libero)

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela Krispol I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna, naszemiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved