Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Gawryszewski: Znamy swoje miejsce w szeregu

Bartosz Gawryszewski: Znamy swoje miejsce w szeregu

fot. Magdalena Bojdo

Lotos Trefl Gdańsk po świetnym początku sezonu, w ostatniej kolejce zanotował porażkę 2:3 z PGE Skrą Bełchatów. Gdańszczanie po dwóch przegranych setach zdołali się podnieść i prezentując solidną siatkówkę, doprowadzić do piątej partii.

Przegraliście, ale dopiero w tie-breaku i na trudnym terenie rywala. Czy taki wynik uznajecie za niezły rezultat, czy jednak czujecie niedosyt?

Bartosz Gawryszewski: – Przegraliśmy i to nie jest żaden sukces, bo naprawdę mało zabrakło i ten wynik mógłby być zupełnie inny. Trzeba wyciągać jakieś pozytywy, nie można się dołować cały czas. Cieszy nasza bardzo dobra postawa i to, że charakterem potrafiliśmy wyciągnąć ten wynik i ugraliśmy w Bełchatowie jeden punkt. Trzeba powiedzieć, że Skra to jest jedna z najlepszych drużyn nie tylko w Polsce, ale i w Europie. To jest światowa czołówka naszpikowana samymi gwiazdami. Nas to cieszy, bo mamy inne cele na ten sezon. Nie mierzymy w złoto, dlatego jesteśmy zadowoleni, że udało się zdobyć ten cenny punkt.

Po tak rewelacyjnym początku sezonu nie pojawiła się myśl, że możecie na stałe zagościć w najlepszej czwórce zespołów PlusLigi?



Wiemy, gdzie jest nasze miejsce w szeregu. Jesteśmy realistami i skupiamy się na ciężkiej pracy. Nie bujamy w obłokach, tylko skupiamy się na każdym kolejnym spotkaniu i uważam to za bardzo duży atut tej drużyny. Myślimy tylko o następnym meczu i jak poprawić to, co robimy do tej pory, a jeżeli takie jest podejście drużyny, to proszę mi wierzyć, że wyniki przychodzą same.

Wspomniałeś o ciężkiej pracy na treningach. Wydaje się, że wasza bardzo dobra postawa jest konsekwencją zatrudnienia na pozycji trenera Andrei Anastasiego, który poukładał waszą grę. A jak tobie współpracuje się z włoskim szkoleniowcem?

Świetnie. Powierzył mi funkcję kapitana, zaufał mi w tej kwestii, także dogadujemy się bardzo dobrze. Mam to szczęście, że mogę pełnić tę rolę w takiej drużynie i wyśmienicie współpracuje mi się ze wszystkimi członkami ekipy.

Między innymi Skrę w najbliższą środę czeka potyczka w Lidze Mistrzów. Wy macie wtedy trochę czasu na odpoczynek czy też porządny trening, bo trzeba przyznać, że liga pędzi jak szalona. Czy brakuje tych chwil wytchnienia?

Tak, liga pędzi jak szalona, ale trzeba zaznaczyć, że wszyscy mają te same warunki. Każdy spędza tyle samo czasu na podróżach, treningach czy samych spotkaniach, także nie możemy narzekać. Gdyby było tak, że to my gramy co trzy dni, a inni co tydzień, to moglibyśmy trochę się poskarżyć, ale tego nie robimy. Wiemy, że każdy ma te same problemy, trudności i trzeba się po prostu z nimi borykać i jakoś sobie radzić.

Następne spotkanie będziecie grać z Resovią Rzeszów. To kolejny trudny rywal z najwyższej półki w waszym rozkładzie jazdy. Na co możecie liczyć w związku z tym meczem?

Liczę na to, że będziemy walczyć tak, jak w Bełchatowie. Jeśli pokażemy charakter, to możemy zdziałać naprawdę dużo.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved