Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Kolejny dobry mecz Kurka, wygrane Lube i Trentino

Serie A: Kolejny dobry mecz Kurka, wygrane Lube i Trentino

fot. lubevolley.it

Kolejny weekend na parkietach Serie A był szczęśliwy dla zespołów, których barw bronią biało-czerwoni. Komplet oczek zdobyły zarówno Trento z Łukaszem Żygadło, jak i obrońca tytułu z Bartoszem Kurkiem, który był najlepiej punktującym swojego zespołu.

Piąty mecz i piąta wygrana – tak prezentuje się dotychczasowy bilans mistrzów Włoch. Dotychczas zespół Bartosza Kurka przegrał tylko jedną partię i jedynie słabszy bilans małych punktów powoduje, że podopieczni Alberto Giulianiego wciąż ustępują miejsca Modenie. W Desio obrońcy tytułu zapisali co prawda na swoim koncie kolejne trzy oczka, jednak nie było tak łatwo, jak mógłby na to wskazywać wynik. Początek meczu był lepszy w wykonaniu gości (5:2), jednak siatkarze Revivre zareagowali niemal ekspresowo (7:6). Przy toczącej się grze na styku przez większą część seta o krok dalej byli gospodarze. W kluczowym momencie przy stanie po 25 błąd popełnił Veres, a chwilę później złudzenia rywalom odebrał Parodi. Kolejne fragmenty meczu toczyły się już pod dyktando Lube. Obok znakomicie dysponowanego, utrzymującego 60-procentową efektywność w ataku Parodiego, dobrze prezentował się Bartosz Kurek. Polski przyjmujący zakończył spotkanie jako najlepiej punktujący swojego zespołu, do ośmiu oczek w ataku dodając trzy skuteczne bloki i jednego asa serwisowego. Przy zdecydowanej przewadze podopieczni Alberto Giulianiego wygrali kolejne odsłony do 17 i 19, po raz kolejny nie pozwalając rywalom na urwanie choćby seta.

MVP meczu wybrany został Simone Parodi.

Radości z samej wygranej, ale i korzystnego bilansu swojego zespołu nie krył najlepszy zawodnik meczu, Simone Parodi. – Należą nam się brawa za to, że nie zgubiliśmy punktów ani też seta. To było jedno ze spotkań, w których obok ryzyka trzeba grać przy pełnej koncentracji. Udowodniliśmy, że potrafimy grać jako zespół i mamy szeroki skład, ze zmiennikami. Zabrakło co prawda Jiriego Kovara, ale nawet w takich sytuacjach mamy wiele rozwiązań, jakie możemy rozegrać – mówił Simone Parodi, nie kryjąc ambitnych celów swojego zespołu. – Poza walką o mistrzostwo Italii chcemy wygrać także Ligę Mistrzów.



Revivre Milano – Lube Banca Marche Treia 0:3
(25:27, 17:25, 19:25)

Składy zespołów:
Revivre Milano: Bencz (20), Patriarca (5), Mattera (2), De Togni (3), Dos Santos (3), Veres (11), Rizzo (libero) oraz Horstink (2), Preti i Valsecchi
Lube Banca Marche Treia: Fei (10), Parodi (10), Stanković (9), Kurek (12), Baranowicz (3), Podrascanin (9), Henno (libero) oraz Paparoni, Sabbi (4) i Monopoli


Zimnym prysznicem był dla siatkarzy CMC Ravenna mecz z Trentino. Podopieczni Waldo Kantora musieli sobie radzić bez swojego lidera. Ze względu na uraz (złamany palec lewej ręki) swojego zespołu nie mógł wspomóc Renan. Asa Ravenny zastąpił Jeliazkov, który radził sobie dość dobrze, jednak ściana bloku gialloblu z czasem także dla niego zaczęła stanowić przeszkodę. Z dobrego początku miejscowych niewiele jednak zostało, dobrze w polu serwisowym prezentował się Emanuele Birarelli, intencje rywali w bloku bezbłędnie odczytywał Sebastian Sole. Przy ponad 50-procentowym przyjęciu swoich kolegów Łukasz Żygadło miał swobodę w rozgrywaniu. Szybko do roli lidera swojego zespołu wyrósł Matej Kazijski. MVP spotkania mógł przy tym liczyć na wsparcie Filippo Lanzy. Kolejne odsłony przebiegały dość podobnie, do połowy seta ekipa z Ravenny, walcząc, dotrzymywała kroku rywalom, krótko przed drugą przerwą techniczną sytuacja zaczynała się zmieniać i do głosu dochodzili goście. Emocji nie brakowało w drugiej odsłonie meczu, w kluczowym fragmencie seta ekipa z Trydentu nie ustrzegła się błędów własnych, nie zabrakło też kontrowersyjnych decyzji sędziego. Ostatecznie wojnę nerwów wygrała drużyna Łukasza Zygadło, triumfując po 40-minutowej walce 34:32. Odsłona trzecia okazała się już tylko formalnością, ręki w ataku nie zwalniał Matej Kazijski, a zawodnicy z Ravenny nie umieli znaleźć sposobu na asa Trento.

Tytuł MVP spotkania otrzymał Matej Kazijski.

Krótko spotkanie i wygraną swoich podopiecznych skomentował Radostin Stojczew. – Zdołaliśmy wykorzystać nieobecność Renana w szeregach rywala i wygraliśmy 3:0. Spotkania na wyjeździe zawsze są trudne, tym bardziej jesteśmy bardzo szczęśliwi – podkreślił szkoleniowiec.

CMC Ravenna – Diatec Trentino 0:3
(18:25, 32:34, 22:25)

Składy zespołów:
CMC Ravenna: Mengozzi (12), Toniutti (1), Jelizakov (14), Koumentakis (5), Cester (5), Cebulj (13), Bari (libero) oraz Ricci, Cavanna, Zappoli (7), Pasquale (1) i Goi (libero)
Diatec Trentino: Kazijski (18), Birarelli (9), Żygadło (2), Nemec (5), Lanza (16), Solé (9), Colaci (libero) oraz Nelli (4) i Fedrizzi


Wbrew temu, na co wskazywałby wynik, spotkanie między aktualnym liderem – Modeną i Copra Piacenza było widowiskiem na wysokim poziomie. Praktycznie na przestrzeni całego meczu toczyła się wyrównana gra, podopieczni Andrei Radiciego ani przez moment nie ustępowali dotychczas niepokonanym gościom. Przy dobrej dyspozycji w ataku Zlatanova i nieco mniej skutecznego Le Roux miejscowi odpierali kolejne zagrania rywali. W szeregach Modeny Bruno szybko znalazł lidera wśród swoich kolegów. Przy stabilnie grających Vettorim i Petriciu wyróżniał się Earvin Ngapeth. To właśnie zdobywca 18 oczek w meczu, atakujący z 60-procentową efektywnością otrzymał wyróżnienie dla najlepszego zawodnika spotkania. Przy toczących się wymianach punkt za punkt w końcówce setów kluczowe okazało się doświadczenie przyjezdnych. Podopieczni Angelo Lorenzzettiego ani na chwilę nie stracili koncentracji, po zaciętym spotkaniu zgarniając pełną pulę punktów.

MVP meczu wybrany został Earvin Ngapeth.

O trudach pojedynku, radości z wygranej i swoich wrażeniach z gry w Modenie mówił po meczu Matteo Piano. – To nie był łatwy mecz. Wynik cały czas był praktycznie na styku, może z wyjątkiem trzeciego seta. Moje doświadczenia i wrażenia po tym meczu są jak najbardziej pozytywne. Gra w takiej drużynie jest prawdziwą przyjemnością. A taką wisienką w tym wszystkim jest możliwość gry z takim zawodnikiem jak Bruno na rozegraniu – przyznał środkowy reprezentacji Italii i Modeny.

Copra Piacenza – Modena Volley 0:3
(21:25, 20:25, 22:25)

Składy zespołów:
Copra Piacenza: Le Roux (11), Vermiglio (1), Papi (4), Zlatanov (12), Ostapienko (7), Kohut (8), Mario (libero) oraz Alletti (4), Massari (2), Marra (libero) i Tencati
Modena Volley: Bruno (3), Petrić (14), Ngapeth (18), Piano (6), Verhees (5), Vettori (10), Rossini (libero) oraz Sala


Zaskoczeniem dla przyjezdnych mógł być brak Hierrezuelo w wyjściowym składzie Molfetty. Zastąpił go Spiritto. Kolejną zmianą było pojawienie się Bossiego w miejsce Piscoppo. Po raz kolejny liderem swojego zespołu był Wytze Kooistra. As Molfetty przy dorobku 24 oczek utrzymał skuteczność 54%. Po drugiej stronie siatki równie imponujący rezultat miał Williams Padura Diaz i mimo końcowej porażki Monzy to właśnie lider zespołu Oreste Vacondio otrzymał wyróżnienie dla najlepszego zawodnika meczu. Po mocnym początku i wygranej w odsłonie premierowej gospodarze pozwolili dojść do głosu rywalom, rozkład sił w ataku po stronie gości i skuteczna gra w bloku i wybloku pozwoliła przyjezdnym szybko wrócić do gry. Przy zmienności sytuacji zwycięzcę ostatecznie musiał wyłonić tie-break. Start podopiecznych Vincenzo Di Pinto z wysokiego „C” dał sporą zaliczkę gospodarzom (5:2). Ambitni goście próbowali niwelować straty, jednak wciąż utrzymywał się dwupunktowy dystans. Z konfrontacji Padura-Diaz-Kooistra w decydujących momentach zwycięska ręką wyszedł ten drugi. Mimo porażki siatkarze Vero Volley Monza mieli powody do optymizmu, bowiem aż do 8. kolejki musieli czekać na swój pierwszy ligowy punkt.

Wyróżnienie dla MVP spotkania otrzymał Williams Padura Diaz.

Mimo punktu zgubionego w tym meczu David Candellaro podkreślił, że liczy się przede wszystkim zwycięstwo. – Wygrana 3:2 jest również wyjątkowo istotna, nie możemy jej bagatelizować. Takie zwycięstwa są ważne także dla morale zespołu. Po trzech kolejnych porażkach potrzebowaliśmy tej wygranej – przyznał zawodnik, odnosząc się już do kolejnego wyzwania, jakie stanie przed jego zespołem. – W następnej kolejce czeka nas wyjątkowo trudny mecz, bo zagramy z Modeną.

Exprivia Molfetta – Vero Volley Monza 3:2
(25:23, 19:25, 25:18, 23:25, 15:12)

Składy zespołów:
Exprivia Molfetta: Candellaro (13), Noda Blanco (12), Sket (20), Spirito (3), Kooistra (24), Bossi (10), Romiti (libero) oraz Del Vecchio (1), Hierrezuelo i Blagojević (1)
Vero Volley Monza: Gotsev (9), Galliani (17), Padura Diaz (21), Jovović (1), Vigil (13), Botto (15), De Pandis (libero) oraz Elia, Tiberti, Wang (2) i Bonetti


Po blisko dwóch godzinach walki, obfitującej w sporą liczbę niewymuszonych błędów własnych, z boiska w Sansepolcro zwycięsko schodzili gospodarze. Siatkarze beniaminka rozgrywek z końcowego rozstrzygnięcia nie byli do końca zadowoleni, jednak to ich rywale z Padwy byli bliżej końcowego sukcesu i pełnej puli punktów po trzech setach. Po wygranej w odsłonie premierowej podopieczni Paolo Montagnaniego złapali zadyszkę. Przy słabnącej sile w ataku, kolejnych błędach rywali i znakomitej dyspozycji Stefano Giannottiego (32 punkty w meczu) goście wykorzystali otrzymaną szansę. W ekipie miejscowych nie zawodził jednak duet Randazzo/Della Lunga i już początki odsłony czwartej były sygnałem dla siatkarzy z Padwy, że o komplet oczek w starciu z beniaminkiem nie będzie łatwo. Przewaga na siatce, ryzyko podejmowane w polu serwisowym i poszanowanie piłki (tylko 3 błędy w secie) opłaciły się i gospodarze doprowadzili do tie-breaka. Decydujący set to popis Della Lungi w ataku, siatkarze Altotevere znaleźli metodę na Giannottiego, wygrywając 15:12 i w całym meczu 3:2.

MVP spotkania wybrany został Dore Della Lunga.

Mimo wygranej reprezentujący barwy Altotevere Cittŕ di Castello/Sansepolcro Goran Marić nie był szczególnie zadowolony z poczynań swojego zespołu. – Na pewno nie było to najlepsze spotkanie w naszym wykonaniu, mieliśmy nieco inne założenia. Przyzwoity w naszym wykonaniu był jedynie pierwszy set, później mieliśmy pewne trudności. Zareagowaliśmy dobrze. Jednak z całym szacunkiem dla przeciwnika to my straciliśmy ten jeden punkt, a nie oni zdobyli – podkreślił zawodnik.

Altotevere Città di Castello – Tonazzo Padova 3:2
(25:22, 18:25, 16:25, 25:22, 15:12)

Składy zespołów:
Altotevere Città di Castello: Teppan (6), Corvetta (1), Della Lunga (20), Aganits (8), Randazzo (17), Mazzone (7), Tosi (libero) oraz Franceschini, Dolfo i Marić (7)
Tonazzo Padova: Mattei (12), Orduna (2), Giannotti (32), Rosso (17), Volpato (9), Quiroga (8), Balaso (libero) oraz Garghella (7)


Początek meczu był wyjątkowo wyrównany, gra na styku toczyła się praktycznie do momentu pierwszej przerwy technicznej, później przyjezdni nieco zwiększyli dystans. Swój zespół do walki poderwał Mitja Gasparini i w końcówce seta podopieczni Andrei Gianniego byli tylko o krok od rywali. Niedokładności w grze zespołu z Werony zemściły się w kluczowym momencie seta, problemów ze skutecznością nie miał Sasa Starović i Latina objęła prowadzenie w spotkaniu. Siła ataku i czujność w bloku przemawiała na korzyść podopiecznych Gianlorenzo Blenginiego. Miejscowi prowadzili natomiast w niechlubnej statystyce niewymuszonych błędów własnych. W całym spotkaniu podopieczni Andrei Gianniego oddali rywalom w ten sposób aż 29 oczek, otrzymując w zamian 16. Siatkarze z Werony zdołali co prawda przedłużyć losy spotkania, triumfując na przewagi 27:25 w odsłonie trzeciej, jednak partia czwarta to już dopełnienie formalności przez Latinę.

MVP meczu wybrany został zawodnik Latiny – Sasa Starović.

Spotkanie krótko podsumował jeden z wyróżniających się zawodników Latiny. – Jestem bardzo zadowolony z wygranej. Te trzy punkty były dla nas wyjątkowo ważne, szczególnie patrząc na aktualną klasyfikację. Zaczęliśmy dobrze, rywale wrócili do gry w trzeciej partii, ale co najważniejsze zdołaliśmy odpowiednio zareagować – podkreślił Tine Urnaut.

Calzedonia Verona – Top Volley Latina 1:3
(22:25, 15:25, 27:25, 22:25)

Składy zespołów:
Calzedonia Verona: Zingel (10), Coscione, Gasparini (19), Deroo (18), Sander (5), Anzani (9), Pesaresi (libero) oraz White (8) i Bellei (1)
Top Volley Latina: Rauwerdink (7), Sottile (2), Van De Voorde (10), Rossi (8), Starovic (27), Urnaut (13), Mania (libero) oraz Skrimov (4), Semenzato i Tailli

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved