Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Spacerek jastrzębian w meczu z Bułgarami

LM: Spacerek jastrzębian w meczu z Bułgarami

fot. Izabela Kornas

Lekko, łatwo i przyjemnie jastrzębianie wygrali swoje drugie spotkanie w Lidze Mistrzów, pokonując 3:0 Marek Union Dupnica. O przewadze siatkarzy Jastrzębskiego Węgla najlepiej chyba świadczy fakt, że drugiego seta rozpoczęli od prowadzenia 8:0.

Siatkarze z Jastrzębia-Zdroju spotkanie rozpoczęli z jedną zasadniczą zmianą, miejsce zwykle występującego w wyjściowej szóstce Michała Łasko zajął Mateusz Malinowski. W szeregach Bułgarów w porównaniu z pierwszym meczem Ligi Mistrzów w wykonaniu zespołu Marek Union-Ivkoni Dupnica nie doszło do większych przetasowań.

Siatkarze mistrza Bułgarii rywalizację rozpoczęli od falstartu, po błędzie podwójnego odbicia przy próbie rozegrania w lepszej sytuacji byli jastrzębianie. Atak Weliczkowa, a następnie plas Elczinowa w kontrataku poprawiły jednak sytuację gości. A kiedy potrójnym blokiem zatrzymany został Mateusz Malinowski, wciąż prowadzenie utrzymywało się po stronie podopiecznych trenera Najdenowa. Przy rywalizacji punkt za punkt, w tej części seta wyższą skutecznością w kontratakach popisywali się Bułgarzy (5:3). Gra na styku toczyła się praktycznie do pierwszej przerwy technicznej. Krótko przed zejściem na czas sygnał do ataku swoim kolegom dał Zbigniew Bartman, a po punktowej zagrywce Michała Masnego i wygranej przez Patryka Czarnowskiego akcji na siatce ekipa ze Śląska przejęła kontrolę nad przebiegiem zmagań (8:6). Przerwa nie wybiła z rytmu pewnych swego podopiecznych Roberto Piazzy, z każdą kolejną akcją jastrzębianie umacniali swoją pozycję, przy znakomitej dyspozycji w polu serwisowym Patryka Czarnowskiego i kolejnych kontrach miejscowi wypracowali serię pięciu oczek zdobytych z rzędu (od 11:8 do 15:8). Każda seria się kiedyś kończy i chwilę później środkowy jastrzębian popełnił błąd, zagrywając w siatkę. Nie był to jednak koniec dominacji gospodarzy. Efektowne akcje w obronie i wysoka skuteczność w kontratakach pozwoliły ekipie z Jastrzębia-Zdroju podwyższyć prowadzenie (17:10). Czujnością na siatce popisał się Filippov, który chwilę wcześniej zmienił Masnego. As serwisowy w wykonaniu Zbigniewa Bartmana po raz kolejny pokazał jak duże są problemy gości z przyjęciem, blok Kosoka i Filippova uwidocznił brak skuteczności siatkarzy mistrza Bułgarii w ataku (20:10). Nie był to koniec pokazu możliwości jastrzębian w bloku. Przy imponującym finiszu jastrzębian Bułgarzy nie potrafili przebić się przez ścianę rąk rywali. Podopieczni Roberto Piazzy przy zdecydowanej dominacji wygrali tę partię 25:13, deklasując rywali.

Po rotacjach w końcówce odsłony premierowej, w kolejnej partii włoski szkoleniowiec ekipy ze Śląska wrócił do wyjściowego składu z Michalem Masnym na rozegraniu. I to właśnie Słowak, popisując się asem serwisowym, rozpoczął drugą partię meczu. Przy kolejnych obronach Damiana Wojtaszka i kontratakach miejscowi w ekspresowym tempie odskoczyli rywalom, a Michal Masny pozostawał w polu serwisowym (4:0). Reakcja trenera Najdenowa była równie szybka i szkoleniowiec mistrza Bułgarii, prosząc o czas, przywołał swoich podopiecznych. Nie wybiło to z rytmu pewnych swego jastrzębian, w polu serwisowym nie mylił się rozgrywający Jastrzębskiego Węgla, a kiedy już gościom udało się wyprowadzić akcję, wszystkie ataki trafiały w ręce broniących gospodarzy i dawały początek kontratakom. I tak przy kolejnej imponującej serii miejscowi na pierwszej przerwie technicznej prowadzili 8:0. Po przerwie Bułgarzy przełamali swoją niemoc w ataku, a przy lepszych chwilach na boisku zdołali nawet prowadzić grę punkt za punkt. Wciąż jednak utrzymywał się, wypracowany w początkowej części seta, siedmiopunktowy dystans (12:5). Pojedyncze zagrania nie były jednak w stanie wybić z rytmu dobrze dysponowanych gospodarzy, którzy podczas kolejnej regulaminowej przerwy w grze wciąż byli w komfortowej sytuacji (16:10). Pozycja jastrzębian ani przez chwilę nie była zagrożona, po kolejnym punktowym bloku miejscowych, kiedy przewaga Jastrzębskiego Węgla wzrosła do 12 oczek, trener Najdenow poprosił o czas. Ponownie jednak powtórzyła się sytuacja z partii premierowej i to zespół ze Śląska, wykorzystując kolejne kontrataki, rozstrzygnął partię na swoją korzyść, wygrywając po ataku Mateusza Malinowskiego (25:16).



Tym razem Roberto Piazza rozpoczął partię z Dmitro Filippovem w roli reżysera gry jastrzębian. Nerwowy początek gospodarzy wykorzystali Bułgarzy, uzyskując minimalną zaliczkę w początkowej części seta (1:3). Ataki Mateusza Malinowskiego szybko jednak unormowały sytuację i miejscowi odzyskali prowadzenie (6:5). Gra na styku nie trwała jednak długo, wraz z rozwojem seta jastrzębianie odzyskiwali swój rytm gry i dyspozycję, jaką prezentowali we wcześniejszych fragmentach spotkania. Czujnością na siatce wykazał się Grzegorz Kosok, w ataku dzielił i rządził Mateusz Malinowski, do skutecznych zagrań na siatce dodając serwis odrzucający rywala od siatki. Przy kolejnych punktowych serwisach atakującego Jastrzębskiego Węgla miejscowi wypracowali siedmiopunktową przewagę (16:9). Na siatce nie mylił się także Zbigniew Bartman, a wykorzystując dokładne dogrania swoich kolegów, Filippov coraz częściej uaktywniał swoich środkowych (18:12). Na tym etapie spotkania przepaść dzieląca obie drużyny była ewidentna, pojedyncze zagrania siatkarzy mistrza Bułgarii zmierzały jedynie do zmniejszenia rozmiarów porażki (20:13). W końcówce seta uaktywnił się co prawda niewidoczny we wcześniejszych fragmentach meczu Elczinow, jednak wciąż ataki Bułgarów były jedynie tłem dla punktów zdobywanych seriami przez gospodarzy. Kolejny as serwisowy w wykonaniu Mateusza Malinowskiego potwierdził przewagę Jastrzębskiego Węgla we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, bezlitośnie pokazując niemoc przyjmujących mistrza Bułgarii. Także atakujący jastrzębian postawił kropkę nad „i” popisując się skutecznym atakiem z prawego skrzydła (25:15).

Jastrzębski Węgiel – Marek Union-Inkovi Dupnica 3:0
(25:13, 25:16, 25:15)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Gierczyński (6), Malinowski (17), Masny (3), Czarnowski (8), Kosok (9), Bartman (12), Wojtaszek (libero) oraz Formela (2) i Filippov (1)

Dupnica: Duszikow (5), Elczinow (9), Gjorgiew (3), Welkow (4), Weliczkow (5), Apostolow (7), Bożiłow (libero) oraz Iwanow, Lobutow i Dulczew (1)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela gr. B Ligi Mistrzów

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved