Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Sacharewicz: Tie-break bralibyśmy w ciemno

Mateusz Sacharewicz: Tie-break bralibyśmy w ciemno

fot. Joanna Skólimowska

- Od początku się nastawialiśmy, że jedziemy po coś więcej niż po ładną porażkę i jesteśmy mega zadowoleni - mówi Mateusz Sacharewicz, środkowy AZS-u Politechniki Warszawskiej. Warszawianie w ostatniej kolejce pokonali 3:1 AZS Olsztyn.

Po serii czterech meczów z potentatami, udało wam się w końcu wygrać i zapisać kolejne trzy punkty na koncie.

Mateusz Sacharewicz: – To fakt, w końcu udało nam się wygrać, aczkolwiek te mecze z zespołami lepszymi, może oprócz spotkań z drużynami z Bełchatowa i Rzeszowa, graliśmy nieźle, tam było ciągle blisko, można powiedzieć, że ładnie przegrywaliśmy. Tutaj od początku się nastawialiśmy, że jedziemy po coś więcej niż po ładną porażkę i jesteśmy mega zadowoleni. Zwycięstwo w tie-breaku braliśmy w ciemno, a tu są trzy punkty, to jest mega fantastyczna sprawa.

Były emocje podczas meczu, także z powodów pozaboiskowych, w końcówce trzeciego seta zrobiło się gorąco, ale nie wytrąciło to was z równowagi.



– Było nerwowo, to fakt, wiadomo jak to jest, dwunastu facetów na boisku i nie zgadzają się z decyzją sędziego, to ta nerwowość się wkrada, aczkolwiek ja osobiście bloku nie dotknąłem, czy koledzy to zrobili, twierdzą że nie, może w autobusie powiedzą co innego (śmiech), ale sędzia podjął decyzję, sprawdził ją podobno na kamerze, nie oceniam tego i cieszymy się, że była na naszą stronę. Czy była trafna, czy nie, to po prostu zostawiam. Wiedzieliśmy, że w czwartym secie zespół z Olsztyna postawi wszystko na jedną szalę, będą mega wkurzeni tą decyzją sędziego i przysłowiowo rzucą się na nas, więc chcieliśmy to przetrwać i zacząć gdzieś tam w środku seta narzucać własny styl. Fajnie, że się to udało i ten set się skończył łatwiej, niż się spodziewaliśmy.

W całym spotkaniu trzeba wyróżnić to, co Bartłomiej Lemański robił na zagrywce. To, że sprawiał nią rywalowi tyle problemów, na pewno bardzo wam pomogło?

– „Leman” już od dawna pokazywał, że ma naprawdę predyspozycje, zarówno na zagrywce, jak i w ataku. W tym spotkaniu jakby w końcu się otworzył i przełamał, bo właśnie on tak zagrywa na treningach, a jakoś w meczu nie do końca mu się to udawało. Dzisiaj zagrał fantastyczny mecz, nic, tylko gratulować i cieszyć się, że taki młody chłopak dostaje statuetkę MVP.

Teraz będziecie mieli trochę odpoczynku od grania co trzy dni, bo kolejny mecz gracie dopiero za tydzień w sobotę. Przypuszczam, że cieszycie się z tego powodu?

– Troszeczkę na pewno, bo nie ma co ukrywać, że taki młody zespół jak my potrzebuje dużo treningu i oczywiście jesteśmy w stanie grać środa – sobota, ale może to się gdzieś odbija na nas i jest mało czasu na trening. My musimy cały czas poprawiać te nasze niedoskonałości, których jest po prostu mnóstwo i gdzieś szukać tych najmocniejszych stron, pozytywów i nie da się tego nigdzie indziej zrobić, jak na treningu. W zasadzie to fajnie, bo jest wolna niedziela, pierwsza od nie pamiętam kiedy, więc wybiorę się w rodzinne strony, odwiedzę narzeczoną i rodzinę.

Ostatnie pytanie musi być o następny mecz, z Będzinem. To jedna ze słabszych drużyn, ale tutaj też nie można powiedzieć, że jak słabsza, to na pewno będzie łatwo.

– Słabsza czyli na pewno drużyna, która w każdym meczu nie ma nic do stracenia i wszystko stawia na jedną kartę. Ma fajnych zawodników, przecież jest tam Maciek Pawliński, Miłosz Hebda, więc nie są to ludzie z innego świata, którzy nigdy w siatkówkę nie grali. Gdzieś siedzi w głowie, że to jest drużyna, z którą musimy wygrać u siebie. Jeżeli chcemy walczyć o coś więcej niż tylko jakiekolwiek miejsce w tabeli, oby nie ostatnie, to musimy takie mecze wygrywać. Na pewno będziemy się tak przygotowywać, by trzy punkty zostały w Warszawie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved