Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Pola Nowakowska: Trafiłam do ambitnego zespołu

Pola Nowakowska: Trafiłam do ambitnego zespołu

fot. Michał Szymański

Siatkarki Pałacu Bydgoszcz nie mogą być zadowolone ze swojego dotychczasowego dorobku. W ostatniej kolejce spotkań bydgoszczanki przegrały z Legionovią Legionowo 0:3. - Spodziewaliśmy się wyrównanego meczu - powiedziała libero zespołu, Pola Nowakowska.

Z waszej perspektywy szkoda tego meczu. Kilkukrotnie z powodzeniem goniłyście rywalki, jednak później czegoś zabrakło…

Pola Nowakowska: – Niestety, ten mecz bardzo falował. My goniłyśmy rywalki, później one odrabiały całą stratę. Gdy tylko udało nam się uzyskać niewielką przewagę, to bardzo szybko ją traciłyśmy. Szkoda, że nie udało się nam tutaj ugrać więcej.

Drugi i trzeci set pokazały, że mogłyście powalczyć o punkty. To był rywal w waszym zasięgu?



– Tak, zdecydowanie jest to drużyna w naszym zasięgu. Spodziewałyśmy się tutaj wyrównanego meczu. Pierwszy set zupełnie nie potoczył się po naszej myśli i nie istniałyśmy na boisku. W drugiej i trzeciej partii próbowałyśmy się odbudować, ale niestety czegoś zabrakło.

W tym sezonie zadebiutowałaś na parkietach Orlen Ligi. Jak czujesz się, wychodząc na boisko?

– Dobrze czuję się na boisku, w zespole mamy bardzo dobrą atmosferę. Dziewczyny bardzo mnie wspierają. Nawet gdy ta gra nie „idzie”, wiem, że mogę liczyć na ich pomoc, wsparcie, na dobre słowo z ich strony.

W meczu z Legionovią pojawiałaś się na boisku, gdy drużyna rywalek przyjmowała zagrywkę. Obrona to twoja mocniejsza strona?

– Trudno mi powiedzieć. Trenerka zadecydowała, że akurat dzisiaj ja mam wchodzić w tych ustawieniach, w których broniłyśmy akcje rywalek, a Ania Korabiec będzie przyjmowała zagrywkę. Jeszcze nie mam też takiej określonej pozycji. Gram zarówno na libero, jak i na przyjęciu. Jak będzie później, to się jeszcze okaże.

Występujesz także w Młodej Lidze. Trener Rafał Gąsior nie ma chyba łatwego zadania, bo duża część zawodniczek, która wiekowo kwalifikuje się do tych rozgrywek, gra w pierwszym zespole…

– Zgadzam się. Trener Gąsior ma trudne zadanie, ponieważ Młoda Liga u nas opiera się głównie na kadetkach i juniorkach, z zespołu z Orlen Ligi dochodzą czasami jedynie 3-4 osoby. Dla nas to też nie jest proste, ponieważ przychodzimy zazwyczaj na trening dzień przed meczem. Przez to mamy bardzo mało czasu na zgranie się, ale staramy się pomóc trenerowi i koleżankom jak tylko potrafimy.

Odnosiłaś sukcesy medalowe w kategoriach kadetek czy juniorek. Trudno było ci wdrożyć się w tę seniorską siatkówkę?

– Siatkówka na poziomie kadetek i juniorek jest zupełnie inna niż ta seniorska. Pomimo odniesionych sukcesów w tych kategoriach muszę przyznać, że przejście do seniorek było trudnym zadaniem, ale trafiłam do naprawdę wspaniałego i ambitnego zespołu, który tworzą niesamowici ludzie.

Wywodzisz się ze sportowej rodziny. Czy to twój brat, Jan Nowakowski, zapoczątkował twoją przygodę z siatkówką? Jaka była jego rola w twojej karierze?

– Moja przygoda z siatkówką zaczęła się od taty. To on zawsze prowadzał mnie na mecze siatkówki, już jako sześciolatka kibicowałam, siedząc z tatą na trybunach. Później, kiedy poszłam do szkoły, zaczęłam trenować lekkoatletykę, lecz kiedy dostałam piłkę do siatkówki do rąk, wiedziałam, że to sport, w który chce grać. Janek również miał w tym swoją rolę, ponieważ od zawsze się na nim wzorowałam. Często odbijaliśmy razem na podwórku i to w sumie od niego uczyłam się techniki i sposobu grania.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved