Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Ewelina Sieczka: Wiedziałyśmy, że gramy dobrze

Ewelina Sieczka: Wiedziałyśmy, że gramy dobrze

fot. orlenliga.pl

Siatkarki Budowlanych Łódź rozegrały kolejnego tie-breaka w tym sezonie.  - Wiedziałyśmy, że gramy dobrze, więc dlaczego mamy tutaj przegrać za trzy punkty? - komentowała to spotkanie zaraz po jego zakończeniu Ewelina Sieczka.

Jesteście zadowolone z tego jednego punktu czy jednak pewien niedosyt pozostał?

Ewelina Sieczka:Gdyby spojrzeć na naszą sytuację przed tym meczem, która na pewno wprowadzała trochę nerwowości, zmiana trenera, pogubione punkty w ostatnich spotkaniach, to można było się spodziewać, że Chemik tutaj na nas „naskoczy”. Miało być łatwo, szybko i przyjemnie dla naszych rywalek. Natomiast zakończyło się to dla nas dość pozytywnie, optymistycznie. Mamy jeden punkt, można powiedzieć, że odrobiony, który gdzieś tam straciłyśmy po drodze w poprzednich meczach. Zagrałyśmy bardzo dobrze drużynowo, zespołowo. Wszystkie elementy funkcjonowały, na boisku panowała świetna atmosfera. Jeżeli tylko utrzymamy taki poziom gry, taką wolę walki, to myślę, że te wyniki będą coraz lepsze.

Czy siła rywala i trudna sytuacja dodatkowo was zmotywowały?



– Pewnie tak, bo jednak jest taka zasada „bij mistrza”. One mają dwa razy trudniej, bo każdy chce pokazać, że jest w stanie z nimi wygrać. Na pewno dużo czynników się na to złożyło, nie jest to w tym momencie aż tak istotne. Najważniejsze, że możemy cieszyć się z jednego punktu. Oby tak dalej.

Patrząc na waszą grę w dzisiejszym meczu z perspektywy czasu, czy nie żałujecie, że mecze z beniaminkami Orlen Ligi nie przyszły trochę później, kiedy już te zespoły będą bardziej znane statystykom, trenerom…?

– Trudno powiedzieć. Nie ma co się nad tym zastanawiać, bo wcale nie jest powiedziane, że miałoby to znaczenie, te mecze mogłyby ułożyć się dokładnie tak samo. Ważne jest dla nas tu i teraz. Chcemy iść tylko do przodu i nie wracać do tego, co było. Przed nami kolejne spotkania, ważne punkty, które możemy zdobyć.

Widać było, że trener Błażej Krzyształowicz dzisiaj wprowadził na boisko mnóstwo pozytywnej energii…

Tak, to na pewno. Cały czas, nawet gdy przegrywałyśmy 0:2 chwalił nas i mówił, że pomimo wyniku gramy bardzo dobrze, że w każdym elemencie świetnie się spisujemy. To nas dodatkowo nakręcało i pozwalało nam wierzyć, że możemy tutaj wygrać. Wiedziałyśmy, że gramy dobrze, więc dlaczego mamy tutaj przegrać za trzy punkty? Tak było nawet w tie-breaku, gdy widać było, że nasze rywalki nie dadzą sobie wyrwać tego zwycięstwa, mimo że próbowałyśmy z każdej strony je „ugryźć”. Trener ciągle nas motywował, po meczu pogratulował, dlatego nawet teraz czujemy się tym bardzo podbudowane.

Trzeba przyznać, że dzisiaj miał powody ku temu, aby was chwalić…

Tak, te dwa pierwsze sety były bardzo wyrównane, grane na „styku”. W drugim zadecydowały dwa punkty różnicy, z kolei w pierwszym trochę zawaliłyśmy końcówkę. Później wszystko się dla nas już lepiej ułożyło.

Pójdziecie za ciosem i w kolejnych pojedynkach także urwiecie punkty faworytom?

Dobrze by było. Będziemy walczyć. Tak jak mówiłam, jeżeli tę atmosferę utrzymamy, będziemy trenować tak jak do tej pory, to jesteśmy w stanie wygrać z takimi zespołami jak Impel Wrocław, MKS Dąbrowa Górnicza czy Atom Trefl Sopot. Gra dzisiaj z naszej strony wyglądała naprawdę świetnie i nie możemy teraz patrzeć wstecz, tylko iść do przodu, myśleć o tym, co możemy poprawić, bo na pewno stać nas, by grać jeszcze lepiej.

Dzisiaj wasz blok momentami mógł odebrać rywalkom ochotę do gry…

Myślę, że trzeba pochwalić cały zespół. Były też takie momenty, że to nasze skrzydłowe „ciągnęły” grę. Później Magda (Magdalena Śliwa – przyp. red.) przerzuciła ciężar gry na drugie skrzydło, w końcu na środek. Cały czas ta współpraca między nami była. Wszystko nam się „kleiło”, bo i nasza zagrywka pozwoliła nam lepiej ustawiać blok, przyjęcie było również bez zarzutu. Mogłabym coś pozytywnego powiedzieć o każdej z tych dziewczyn, które były dzisiaj na boisku. Dorota Ściurka dała bardzo dobrą zmianę w polu zagrywki, zmieniając Gabrielę Polańską. Tak samo Martyna Grajber na przyjęciu wniosła wiele pozytywnego. Same ręce się składają do oklasków i mam nadzieję, że tylko to utrzymamy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved