Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: Nie liczę zwycięstw

Andrzej Kowal: Nie liczę zwycięstw

fot. Izabela Kornas

- Dla nas ważne jest, aby było widać zmianę w jakości gry. Nie musi to być zmiana bardzo wysoka czy nagle dynamiczna, natomiast życzylibyśmy sobie, żeby za każdym razem robić mały kroczek do przodu - mówił po kolejnej wygranej Andrzej Kowal, trener Resovii.

Triumf z ekipą z Bydgoszczy był waszym dziesiątym zwycięstwem z rzędu w PlusLidze. Jest pan zadowolony z postawy swoich podopiecznych?

Andrzej Kowal: Szczerze powiedziawszy, ja nie liczę tych zwycięstw. Każda seria ma zarówno swój początek, jak i koniec. Dla nas ważne jest, aby było widać zmianę w jakości gry. Nie musi to być zmiana bardzo wysoka czy nagle dynamiczna, natomiast życzylibyśmy sobie, żeby za każdym razem robić mały kroczek do przodu. Myślę, że te kroczki robimy i to jest najważniejsze.

Ten sezon jest wyjątkowo ciężki. Większa ilość drużyn w PlusLidze, europejskie puchary. Wy jednak możecie sobie pozwolić na rotację w składzie. Czy to nie jest tak, że ciągłe granie w systemie środa-sobota pozwala złapać drużynie właściwy rytm?



– Jeśli chodzi o grupę zawodników młodszych, którzy potrzebują większą ilość treningów, na pewno jest to dużym problemem. Natomiast dla doświadczonych siatkarzy, którzy mają odpowiednie umiejętności techniczne, myślę, że jest to po części atut, pod warunkiem, że mamy szeroki skład i będziemy odpowiednio nim rotowali, ponieważ intensywność spotkań dla graczy wiekowych jest wręcz zabójcza. Jest taki system i ja muszę się do niego dostosować.

W środę kolejny mecz Ligi Mistrzów. Udacie się do Lublany. Wydaje się, że grupa nie jest zbyt trudna, lecz szczególnie na wyjazdach trzeba mieć się na baczności.

– Może się wydawać, że grupa nie jest trudna, lecz każdy rywal jest wymagający. Doskonale pamiętamy, jak w ubiegłym sezonie przegraliśmy dwa razy z ekipą z Budvy, a też miało być łatwo. W Lublanie gra się bardzo ciężko. Publiczność głośno i żywiołowo dopinguje swój zespół. Nastawiamy się na trudny mecz, a jak będzie, to się przekonamy.

Czekacie z niecierpliwością na siatkarskie „Gran Derbi” Skra – Resovia?

– Nie, jeszcze nie myślimy o tym meczu. Jest to za odległy termin, aby już teraz mieć go w głowie. Spotkania są praktycznie co trzy dni i nawet nie ma sensu myśleć, co będzie w następnej kolejce. Teraz najważniejsza jest Lublana, a potem będziemy myśleć o AZS-ie Częstochowa, Lotosie Gdańsk czy o Skrze Bełchatów.

W dalszym ciągu rehabilitację przechodzi Olieg Achrem. Kiedy będzie można spodziewać się kapitana na boisku?

– Alek wrócił z Włoch, ale nie rozmawiałem jeszcze z nim i nie znam wyników badań. Trudno w tej chwili coś mi powiedzieć na ten temat. Jeżeli będę znał wyniki, wtedy powiem coś więcej. Alek bierze udział w treningach, ale na razie jest to 20-30 procent jego możliwości. Wszyscy musimy uzbroić się w cierpliwość.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved