Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Podział punktów w Bielsku-Białej

Orlen Liga: Podział punktów w Bielsku-Białej

fot. Dariusz Stoński

Tie-break rozstrzygnął starcie pomiędzy BKS-em Bielsko-Biała a Atomem Treflem Sopot. W pojedynku rozgrywanym w bielskiej hali ostatecznie triumfowały sopocianki, które w piątym secie nie dały szans rywalkom.

Początek sobotniego spotkania był popisem środkowych – najpierw oczka dla swojego zespołu zdobyła Britnee Cooper, a następnie Małgorzata Lis i Zuzanna Efimenko (3:5). Trzypunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej dała Treflowi właśnie Amerykanka, która w tym momencie była najjaśniejszym ogniwem po stronie sopockiej ekipy. Rozkojarzone bialanki nie były w stanie poprawnie skończyć akcji, same przeszkadzając sobie w rozgrywaniu piłek, co zostało błyskawicznie wykorzystane przez blok ich rywalek (10:6). Nie pomogły interwencje Leszka Rusa ani przesunięcie ciężaru gry ofensywnej na Helenę Horkę i Koletę Łyszkiewicz – dzięki przytomności Charlotte Leys w obronie brązowe medalistki ubiegłego sezonu utrzymywały swoją przewagę (15:9). Jedynym, co pozwoliło na chwilę oddechu dla BKS-u, była zagrywka Lis, ale łaknące szybkiego zwycięstwa sopocianki natychmiastowo zahamowały ekspansywne zapędy gospodyń (20:15). W momencie, kiedy Trefl dodatkowo wzmocnił swoją siłę rażenia zza dziewiątego metra, szkoleniowiec miejscowych poprosił o drugą w tej partii przerwę. Wzorem poprzedniej nic ona nie zmieniła i po atakach Efimenko i Klaudii Kaczorowskiej przyjezdne były o krok od wygranej w tej odsłonie spotkania (24:16). Kropką nad „i” w pierwszym secie był potrójny blok gości (25:16).

Pierwsze piłki kolejnej odsłony spotkania pogłębiły tylko stagnację po stronie bialanek – nie potrafiły one przeciwstawić się nie tylko dobrej zagrywce rywalek, a także ich przewadze na siatce (2:5). Wydawało się, że jedyną zawodniczką, która siłą charakteru jest w stanie poderwać swoją ekipę do walki, jest Heike Beier. Tak też się stało – Niemka była motorem napędowym dla BKS-u, a w odrabianiu strat pomogła jej desygnowana do gry Natalia Strózik (8:8). Rozpoczęła się wymiana punkt za punkt – pierwsze oczka bezpośrednio z zagrywki zdobyła Lucie Muhlsteinova, a wyrównanie zapewniła Treflowi Efimenko (14:14). Im dłużej trwał set, tym bardziej było widać, że grę po stronie siatkarek ze stolicy Podbeskidzia prowadzi duet Beier-Strózik, dzięki któremu inne bialanki również zaczęły prezentować się dobrze – punktowały Lis i Helena Horka, które wykorzystywały każde zawahanie niewidocznej dotychczas w ataku Katarzyny Zaroślińskiej (19:15). Widać było, że tak rozpędzone gospodynie trudno będzie zatrzymać, lecz mimo wszystko zadania tego podjęła się Deja McClendon. Jej plany spełzły jednak na niczym, bowiem niemiecka przyjmująca i Aleksandra Trojan doprowadziły do tego, że set zakończył się na korzyść gospodyń (25:21).

Tak jak BKS skończył poprzednią odsłonę spotkania, tak też zaczął następną – siła rażenia kapitan zespołu zaskakiwała sopocką defensywę, która następnie nie potrafiła poradzić sobie z atakami Horki (3:2). Wyrównana, pełna błędów walka ciągnęła się przez większość pierwszej fazy seta, jednak to bialski klub zszedł na pierwszą przerwę techniczną z przewagą nad przeciwniczkami (8:7). Kolejne interwencje Lorenzo Micellego nie powstrzymały skutecznego bloku gospodyń, który egzekwował dyspozycję Kaczorowskiej i Zaroślińskiej – co więcej, nawet kontrowersyjne decyzje sędziów nie powstrzymywały Beier przed zdobywaniem kolejnych punktów dla swojej drużyny (16:12). Od tego momentu można było mówić o hegemonii gospodyń, które pod wodzą Horki i Muhlsteinovej co chwila dokładały cegiełki pod budowę zwycięstwa w tym secie (19:12). Nie ulegało wątpliwości, że sopocianki potrzebowały cudu, żeby odbudować się w przyjęciu i ataku, bowiem po ich stronie jedynym sprawnie działającym elementem siatkarskiego rzemiosła był blok, którym od czasu do czasu punktowały (21:16). Mimo wszystko, dzięki staraniom Agaty Durajczyk i Leys Treflowi udało się odrobić część strat, ale w finalnym rozrachunku górą okazały się miejscowe, wygrywając 25:19.



Pierwsza faza czwartego seta była popisem indywidualnej dyspozycji rozgrywających, bowiem to właśnie one były źródłem kolejnych oczek swoich teamów (1:3). W tej grze pierwsze pogubiły się siatkarki BKS-u, wpuszczając w swoje boisko piłki, które nie miały prawa tam wylądować – dzięki czeskiej atakującej i niemieckiej przyjmującej siatkarki z Bielska-Białej szybko jednak odnalazły swój rytm (7:8). Mimo wszystko Maja Tokarska oraz Cooper nie dawały rywalkom zapomnieć o tym, kto pretenduje do złotego medalu mistrzostw kraju, lecz ich pojedyncze akcje nie były w stanie powstrzymać bialanek przed ponownym wyjściem na prowadzenie (12:11). Na nieszczęście dla licznie zgromadzonych miejscowych kibiców, po stronie BKS-u pojawiło się kilka błędów własnych, które raz jeszcze na czele postawiły sopocianki – ich radość nie trwała jednak długo, bo po ataku Beier jej zespół ponownie wyrównał stan rywalizacji (17:17). Po emocjonującej końcówce sportowej sprawiedliwości stało się zadość i to trzecia drużyna poprzedniego sezonu cieszyła się z przedłużenia swoich szans na zwycięstwo w tym meczu (26:24).

Na początku tie-breaka BKS całkowicie pogubił się w defensywie – z piłkami posyłanymi przez rywalki nie radziły sobie kolejno Mariola Wojtowicz, Horka i Lis (0:3). W długich wymianach decydujących o losach piątego seta górą były jednak miejscowe, co pozwoliło im na odbudowanie wiary w zwycięstwo w tym meczu (4:6). Nie starczyło im jej jednak na długo, bowiem Kaczorowska i Leys dość szybko pozbawiły złudzeń siatkarki Leszka Rusa (10:4). Finalnie podział punktów w spotkaniu na korzyść sopocianek zapewniła swoim atakiem MVP sobotniego spotkania, Katarzyna Zaroślińska (15:6).

BKS Bielsko-Biała – Trefl Sopot 2:3
(16:25, 25:21, 25:19, 24:26, 6:15)

Składy zespołów:
BKS: Horka (20), Lis (12), Muhlsteinova (7), Trojan (9), Beier (15), Łyszkiewicz (3), Wojtowicz (libero) oraz Piśla, Bamber-Laskowska (1), Pelc, Strózik (10) i Wilk
Trefl: Leys (4), Bełcik (6), Efimienko (12), Cooper (17), Kaczorowska (11), Zaroślińska (25), Durajczyk (libero) oraz Tokarska (3), McClendon (2), Miros (1) i Kaczmar

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved