Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: ŁKS pokonał w trzech setach Nike Węgrów

I liga K: ŁKS pokonał w trzech setach Nike Węgrów

fot. lksfans.pl

Siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź wygrały ważny mecz z Nike Węgrów. Łodzianki we własnej hali pokonały rywala w trzech setach i tylko w drugiej partii wynik był przez chwilę zagrożony. Było to już szóste zwycięstwo beniaminka z Łodzi w tym sezonie.

Mecz ŁKS-u Commercecon Łódź z Nike Węgrów zapowiadał się szlagierowo, ponieważ oba zespoły zajmowały po sześciu kolejkach miejsca w czołówce tabeli I ligi. Łodzianki rozpoczęły to spotkanie bez stojących w kwadracie dla rezerwowych Karoliny Suwińskiej i Małgorzaty Ślęzak, w pierwszej szóstce Nike z kolei zabrakło Izabeli Kożon. Już pierwsze piłki pokazały, że gospodynie nie zamierzają odpuszczać i po ataku Agnieszki Wołoszyn prowadziły już 4:0. Gdy po bloku Barbary Kubieniec było 8:3 dla łodzianek, szybko o przerwę poprosił trener Robert Kupisz. Po niej węgrowianki zmniejszyły straty do dwóch punktów, głównie za sprawą dobrych zagrywek Beaty Mielczarek, ale gdy przy stanie 12:10 w polu zagrywki w zespole ŁKS-u pojawiła się Izabela Wasiak, łodzianki znów uciekły rywalkom. Po kolejnym skutecznym bloku Klaudii Gajewskiej było już 18:10 i stało się jasne, że gospodynie tego seta nie przegrają. Po błędzie w ataku Izabeli Panufnik ŁKS miał pierwszą piłkę setową przy stanie 24:14, jednak ataki Małgorzaty Zaciek i Beaty Mielczarek oraz techniczny błąd Aleksandry Filip spowodowały, że Nike zdobyła jeszcze trzy punkty. Marta Piekut-Gurtowska kolejną zagrywkę posłała już w siatkę i tym samym zakończyła pierwszą partię.

W drugiej partii łodzianki znów dobrze grały blokiem i szybko wyszły na prowadzenie 6:2. Tym razem zespół gości nie pozwolił jednak na to, by ełkaesianki zbyt szybko uciekły i po skutecznym ataku Marleny Mieszały był już remis 6:6. Kibice jednej i drugiej drużyny byli świadkami długich akcji, oba zespoły świetnie grały w obronie i nieskutecznie w ataku. ŁKS znów wyszedł na kilkupunktowe prowadzenie (punkt po efektownej obronie zdobyła nawet libero Izabella Szyjka), ale stracił je po własnych błędach (16:16). W końcówce błędy w ataku przyjezdnych i dobry blok Izabeli Wasiak sprawiły, że ŁKS przy stanie 24:19 miał pierwszą piłkę setową. Po skutecznym ataku Marleny Mieszały w polu zagrywki pojawiła się jednak Beata Mielczarek i węgrowianki były o włos od odwrócenia losów tego seta. Łodzianki myliły się w ataku, a z błędów gospodyń korzystały siatkarki Nike, które doprowadziły do remisu po 24. Kolejna wymiana po ataku Barbary Kubieniec padła jednak łupem łodzianek, a po chwili Gabriela Borawska popełniła błąd dotknięcia siatki i było 2:0 dla ŁKS-u.

W trzecim secie dość długo trwała wyrównana walka. Węgrowianki świetne grały w obronie, podbijając mnóstwo ataków gospodyń, jednak myliły się niemiłosiernie w ataku. W zespole ŁKS-u ciężar ataku spoczywał na Agnieszce Wołoszyn i Barbarze Kubieniec, w zespole Nike wyróżniała się Izabela Panufnik. Żaden z zespołów nie był w stanie wypracować sobie przewagi większej niż dwa punkty. Dopiero od stanu 19:19 najpierw Panufnik, po chwili Małgorzata Zaciek zepsuły swoje ataki i ŁKS wyszedł na prowadzenie. Nike w kolejnych akcjach znów miało piłki w górze, ale psuły kolejno Marta Piekut-Gurtowska i ponownie Zaciek. W końcówce łodzianki już nie oddały tej przewagi, a seta i całe spotkanie zwycięstwem ŁKS-u 3:0 zakończył atak Agnieszki Wołoszyn.



ŁKS Commercecon Łódź – Nike Węgrów 3:0
(25:17, 26:24, 25:21)

Składy zespołów:
ŁKS: Wasiak (4), Jaszewska (5), Kubieniec (10), Wołoszyn (16), Gajewska (7), Filip (1), Szyjka (libero, 1) oraz Suwińska i Kucharczyk
Nike: Mielczarek (8), Mieszała (7), Zaciek (8), Kupisz (1), Panufnik (11), Piekut-Gurtowska (8), Bulbak (libero) oraz Dąbkowska, Borawska (2) i Trocińska

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved