Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Chadała: Zniwelować młodzieńczą moc AZS-u

Michał Chadała: Zniwelować młodzieńczą moc AZS-u

fot. archiwum

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle ma za sobą kolejne wygrane spotkanie. Drugi trener zespołu z Kędzierzyna-Koźla Michał Chadała opowiada o meczu z drużyną akademików z Warszawy i o najbliższych rywalach drużyny z Opolszczyzny.

ZAKSA czuła obawy przed meczem z dobrze spisującą się Politechniką Warszawską?

Michał Chadała: – Obawialiśmy się tego meczu, zresztą czujemy lęk przed każdym spotkaniem. Mieliśmy dokładnie przeanalizowaną grę AZS-u. Politechnika Warszawska to zespół młody, nieobliczalny, bardzo odważny, świetnie grający w obronie i ataku. Naszym celem było zniwelowanie młodzieńczej mocy AZS-u, którą pokazywali we wcześniejszych pojedynkach. Okazało się, że w pierwszym secie nasze chęci nie wystarczyły, aby odnieść zwycięstwo. W kolejnych setach musieliśmy się bardziej skoncentrować i nasza gra wyglądała już znacznie lepiej. W czwartym secie znowu było nerwowo, z powodu małych nieporozumień w zespole. Siatkówka to gra błędów, staraliśmy się grać cierpliwie i mądrze. Moim zdaniem to był klucz do zwycięstwa.

Pierwszy set w wykonaniu podopiecznych Jakuba Bednaruka był bardzo dobry. Kolejne partie to już popisowa gra ZAKSY. Czym była spowodowana różnica w poziomie gry w poszczególnych setach?

W pierwszym secie rywale, oprócz swojej młodzieńczej siły i werwy, szanowali każdą piłkę. Spodziewaliśmy się, że z trudnych piłek będą plasowali, kiwali. Niestety kilku akcji nie udało nam się wybronić. Gdy poprawiliśmy grę w obronie, wyglądało to znacznie lepiej.

Mecz rozpoczynał Kay van Dijk, późnej zmienił go Dominik Witczak, to taktyka zespołu z Kędzierzyna-Koźla?

Kay przed przyjściem do ZAKSY nie trenował. Dostaje możliwość, żeby wyjść w początkowym składzie, aby poczuł emocje związane grą. Musi jeszcze upłynąć trochę czasu, aby na spokojnie mógł wejść w rytm meczowy. Nasz atakujący trenuje dopiero sześć tygodni. Dajemy szanse obu zawodnikom, bo liczymy zarówno na Dominika, jak i Kaya.

Wojciech Kaźmierczak również nie trenował, a w tym meczu miał stuprocentową skuteczność w ataku.

Wojtek trenował, tylko nie był nigdzie zgłoszony, a Kay nie trenował wcale. Jesteśmy dumni z Kaźmierczaka, że bez problemu wpasował się w drużynę i pomaga nam wygrywać kolejne spotkania. To jest kolejny mecz, który jest dla nas bardzo ważny, po serii niepowodzeń. Nie lekceważymy, żadnego przeciwnika. Przed każdym meczem staramy się przygotować jak najlepsza taktykę.

Już w sobotę kolejny rywal  tym razem zagracie z Cerrad Czarnymi Radom.

Mecz z drużyną z Radomia będzie ciężki, jak każdy kolejny. W lidze nie ma łatwych meczów. Czarni Radom to zespól charakteryzujący się połączeniem młodości z doświadczeniem. Drużyna, która jest bardzo groźna i musimy się dobrze przygotować taktycznie do tego spotkania.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved