Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > LM: Volero Zurich za mocne dla wicemistrzyń Polski

LM: Volero Zurich za mocne dla wicemistrzyń Polski

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarki z Wrocławia nie były w stanie skutecznie przeciwstawić się mocnemu zespołowi z Zurychu. W dwóch setach wrocławianki zagrały jednak bez kompleksów i momentami ich gra mogła się podobać, ale trzy punkty zainkasowały gospodynie.

Mecz rozpoczęła od zagrywki mistrzyni świata, Amerykanka Courtney Thompson, a jej koleżanki już od początku spotkania nękały blokiem na prawej stronie siatki Joannę Kaczor. Pierwszy punkt dla polskiej drużyny zdobyła Agnieszka Kąkolewska, ale w przedłużających się akcjach górą były gospodynie, bardzo czujnie grając w asekuracji. Wrocławianki szanowały zagrywkę, a sytuację dwukrotnie atakiem z drugiej piłki wyjaśniła Denise Hanke. Ręki nie zwalniała gwiazda szwajcarskiej ekipy, Brankica Mihajovic. Podopieczne Tore Aleksandersena nie przestraszyły się jednak rywalek i po błędzie Olesji Rykhliuk mieliśmy remis. Zachowawcze zagrywki często posyłane w kierunku libero siatkarek z Zurychu, Popovic, nie przynosiły rezultatu i to Impel musiał „gonić” wynik (13:16). Rozgrywająca wrocławianek szybko zauważyła, że dzisiaj w dobrej dyspozycji jest Katarzyna Mroczkowska, z kolei Magdalena Gryka posłała asa i wrocławianki wciąż pozostawały w grze (18:19). W końcówce rąk rywalek w bloku nie znalazła Monika Ptak, dwukrotnie na niekorzyść polskiej drużyny pomylili się także sędziowie. To pociągnęło za sobą błędy własne Polek i pierwszy set padł łupem faworytek do zwycięstwa w całym spotkaniu.

Reprezentantka Serbii, Mihajlović, nie zważała na dobrze ustawiony, szczelny blok wrocławianek. Kiedy Anna Kuprianowa zablokowała Mroczkowską, a Dobriana Rabadżijewa popisała się efektownym padem, który na punkt zamieniły jej koleżanki, pod ścianą znalazły się przyjezdne (0:9). Agresywną zagrywkę dołożyła do dobrej gry własnego zespołu Courtney Thompson. Na boisku pojawiła Hana Cutura i to ona próbowała uchronić wrocławianki przed prawdziwym blamażem. Nie do zatrzymania była Rabadżijewa, a na drugiej przerwie technicznej było już 16:5. W przyjęciu z opanowaniem zagrywki rywalek problemy miała cała linia defensywna Impelu, a negatywny wynik uskrzydlił ekipę gospodyń. Siatkarki z Dolnego Śląska zdołały zdobyć tylko 9 punktów w drugiej partii.

Szukając nowych rozwiązań, Aleksandersen postanowił zmienić ustawienie wrocławianek, na środku siatki znalazła się Berit Kauffeldt, zaś o precyzyjne przyjęcie dbała teraz Anna Grejman. Dwa pierwsze punkty dały prowadzenie wrocławiankom, a rozluźnione gospodynie w kilku pierwszych akcjach trzeciej odsłony chyba nieco zlekceważyły wicemistrzynie Polski (4:2). Kuprianowa pocelowała w przyjęciu Agatę Sawicką i ta dość nieoczekiwanie nie zdołała utrzymać piłki w grze. Siatkarki Volero Zurich nie dały rozpędzić się zawodniczkom z Wrocławia, Mihajlović coraz częściej otrzymywała piłki w ataku. Brak skuteczności w pierwszym podejściu Grejman był wodą na młyn dla gospodyń, młoda przyjmująca Impelu Wrocław bardzo szybko została rzucona na głęboką wodę. Zespół z Polski miał swoje szanse, by nawiązać walkę z rywalkami, ale trudno było oprzeć się wrażeniu, że to pełna gwiazd ekipa ze Szwajcarii narzucała cały czas warunki gry. Gospodynie w decydującym momencie „przyspieszyły” i zakończyły całe spotkanie (25:20).



Składy zespołów:
Volero:
Ninkovic (6), Rabadżijewa (12), Rykhliuk (16), Mihajlović (16), Thompson (2), Kuprianowa (6), Popovic (libero) oraz Hagglund
Impel: Mroczkowska (5), Ptak (4), Kąkolewska (1), Hanke (4), Topic (4), Kaczor (7), Sawicka (libero) oraz Cutura (5), Kauffeldt (1), Gryka (1) i Grejman (2)

Volero Zurich – Impel Wrocław 3:0
(25:19, 25:9, 25:20)

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki i tabela gr. D Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved