Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: PGE Skra bez przedłużania wygrała w Bydgoszczy 3:0

PlusLiga: PGE Skra bez przedłużania wygrała w Bydgoszczy 3:0

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Trzech setów potrzebowali siatkarze PGE Skry Bełchatów, by pokonać na wyjeździe dobrze grających podopiecznych Vitala Heynena. Bydgoszczanie największą szansę mieli w partii premierowej, a przegrana w niej wpłynęła na całe spotkanie.

Po wyrównanej walce punkt za punkt i wymianie uderzeń po obu stronach siatki Winiarski przekroczył linię przy ataku i ekipa Vitala Heynena miała dwa oczka więcej (6:4). Po stronie bydgoszczan skutecznie spisywał się Cupković, po uderzeniach którego gospodarze utrzymywali się na prowadzeniu. Kiedy jednak Winiarski mocno uderzył zagrywką, okazji w kontrze nie zmarnował Lisinac i jego atak wyrównał po 9, a chwilę później skuteczny w trójbloku Conte wyprowadził PGE Skrę na prowadzenie 10:9. Od razu grę przerwał trener Heynen, ale po czasie Lisinac po raz kolejny uderzył w kontrze, a Jarosz posłał piłkę w aut i bełchatowianie przewodzili już 12:9. Wszystko jednak rozpoczynało się od słabego przyjęcia miejscowych. Kiedy jednak ci ustabilizowali ten element, a Woicki rozłożył umiejętnie atak na swoich kolegów, kontra Jarosza dała remis 13:13, natomiast błąd w ataku Wlazłego, po kilku wyrównanych wymianach, pozwolił bydgoskiej ekipie odzyskać prowadzenie (15:14). Kiedy trzeba było, mistrzowie Polski uruchamiali jednak swój blok i budowali nim prowadzenie (18:16), ale też tracili je przez błędy własne (19:19). W decydującej fazie seta Jarosz skończył ważną kontrę i to miejscowi byli na czele (22:21), a o czas poprosił Miguel Falasca. Sytuację po bełchatowskiej stronie uratował blok – a konkretniej pojedynczy blok Conte (23:22). Sytuacja zmieniła się, kiedy ataku nie skończył Wrona, a wykorzystał to Nally – bydgoszczanie mieli wtedy piłkę setową (24:23). W zaciętej końcówce nie brakowało nerwowości, ale i dobrych akcji. Po jednej z takich gospodarze – bloku na Wlazłym – mieli kolejną okazję na zakończenie seta (27:26), ale wtedy ciężar gry w ekipie bełchatowskiej wziął na siebie atakujący i PGE Skra wygrała 29:27.

Choć bełchatowianie od początku starali się grać blokiem, to rywale skutecznie utrudniali im grę swoją zagrywką, dokładając do tego skuteczne ataki i objęli dzięki temu dwupunktowe prowadzenie (5:3), utrzymując je przez kilka kolejnych akcji. Dość szybko jednak Winiarski atakiem z przechodzącej wyrównał po 7. Mimo to w dalszej części seta nadal lekko na boisku przeważali miejscowi. Kiedy jednak na bełchatowski blok najpierw nadział się Cupković, a chwilę później Jarosz, goście objęli prowadzenie 11:10. Bydgoszczanie nadal nie odpuszczali i grali skutecznie. Większy dystans punktowy mistrzom Polski udało się wypracować dopiero po jakimś czasie – drugie oczko nadwyżki dał blok Wrony, a trzecie – w kolejnej akcji – blok Conte (16:13). Gracze PGE Skry rozkręcali się z akcji na akcję, skutecznie atakował Wlazły, dokładając do tego trudną zagrywkę. Mimo to Gunia był w stanie zatrzymać go blokiem i nie pozwolił, by goście podwyższyli prowadzenie. Następnie Cupković uderzył z kontry i bydgoszczanie tracili do rywali już tylko punkt (19:20). PGE Skra szybko jednak powróciła do trzypunktowej nadwyżki (23:20) i w miarę spokojnie dobrnęła do końca seta, którego zakończył Conte.

W pierwszych akcjach trzeciej partii zespoły wymieniały się prowadzeniem, bełchatowianie grali blokiem, a miejscowi kontrą. Na boisku jednak toczyła się zacięta walka i żaden z zespołów nie odpuszczał. Na pierwsze dwupunktowe prowadzenie wysunęli się mistrzowie Polski i oni też prowadzili na pierwszej regulaminowej przerwie (8:6). Tuż po niej potężnie zaczął zagrywać Conte, Wlazły natomiast uderzał z kontry (10:6). Od tego momentu gra bełchatowian wyglądała coraz lepiej. Choć i gościom zdarzały się błędy, to drużyna z Bydgoszczy nie potrafiła zbliżyć się z wynikiem. Jeszcze Gunia próbował poderwać swoją drużynę do walki asem serwisowym, ale rywale nie pozwolili mu na serię i na drugim czasie technicznym mieli cztery oczka więcej. Mimo ambicji i walki do samego końca o każdą piłkę podopieczni Vitala Heynena pozwalali rywalom kończyć ważne akcje. Wszystko to działo się przy serii zagrywek Conte i to po jego kontrze z szóstej strefy PGE Skra prowadziła 22:15. Jarosz i spółka próbowali do samego końca, ale nic nie zdziałali. Mecz zakończył Winiarski.



MVP: Srećko Lisinac (PGE Skra Bełchatów)

Transfer Bydgoszcz – PGE Skra Bełchatów 0:3
(27:29, 23:25, 17:25)

Składy zespołów:
Transfer: Jurkiewicz (6), Duff (4), Jarosz (15), Cupković (7), Woicki (1), Nally (9), Bonisławski (libero) oraz Murek (libero) i Gunia (6)
Skra: Lisinac (13), Wlazły (15), Conte (14), Uriarte (1), Wrona (6), Winiarski (9), Piechocki (libero) oraz Kłos

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved