Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Niespodzianka w Gdańsku i triumf Cuprum Lubin

PlusLiga: Niespodzianka w Gdańsku i triumf Cuprum Lubin

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Z pewnością nie takiego wyniku spodziewano się w Gdańsku, ale beniaminek z Lubina - Cuprum zaskoczył wszystkich. Podopieczni trenera Cretu zagrali chyba najlepszy mecz w tym sezonie i nie dali szans Treflowi. Gdańszczanie nie noszą już miana niepokonanych.

W pierwszych akcjach spotkania gospodarze dobrze grali blokiem, ale nie potrafili ograniczyć swoich błędów w polu serwisowym, dlatego wynik był wyrównany. Z jednym oczkiem przewagi, po ataku po skosie Murphy’ego Troya, gdańszczanie schodzili na pierwszą przerwę techniczną (8:7). Jednak pojedynczy blok Dmitrija Paszyckiego na Bartoszu Gawryszewskim oraz atak z prawego skrzydła Marcela Gromadowskiego wyprowadziły przyjezdnych na dwupunktowe prowadzenie (11:9). Ich przewaga powiększyła się po świetnej serii na zagrywce Ivana Borovnjaka (16:10). Tę passę przerwał mocny atak po rękach blokujących Sebastiana Schwarza (11:17). Gospodarze nie potrafili jednak odrobić strat – przyjezdni dobrze grali wyblokiem i wykorzystywali kontry. Te wydarzenia sprawiły, że lubinianie pewnie zwyciężyli w tej partii do 16, po udanym ataku Borovnjaka.

Goście, jak dobrze skończyli seta, tak równie dobrze rozpoczęli kolejnego. Ich odrzucające zagrywki przełożyły się na niedokładne przyjęcie gdańszczan i nieskuteczny atak (5:2). Zawodnicy Lotosu Trefl Gdańsk nie zdołali poprawić swojej gry do pierwszej przerwy technicznej i schodzili na nią po zepsutej zagrywce Wojciecha Grzyba (5:8). Dopiero kąśliwe zagrywki Mateusza Miki zdołały nieco podreperować dorobek punktowy gospodarzy (8:9). Jednak wyrównana gra nie trwała zbyt długo – przyjezdni zaczęli dobrze blokować grających wysoką piłką przeciwników. Druga przerwa techniczna nastąpiła po zepsutej zagrywce Schwarza (12:16). Po niej podopieczni Andrei Anastasiego grali falami, najpierw odrabiając straty, a następnie popełniając błędy i przywracając wysokie prowadzenie ekipie Cuprum Lubin. Końcówka jednak okazała się nerwowa. Gdańszczanom udało się doprowadzić do jednego oczka różnicy, ale błędy w ataku Troya zakończyły partię na korzyść lubinian (22:25).

Podobnie jak drugiego seta, goście pewnie rozpoczęli trzecią odsłonę meczu. Gospodarze nie kończyli w pierwszym uderzeniu swoich akcji, a wysoką skuteczność w kontrze prezentowali lubinianie. Pierwszą przerwę techniczną zarządził blok na Gawryszewskim (8:5). Po niej obraz gry nie uległ zmianie. Przyjezdni nie wstrzymywali ręki w ataku, natomiast gdańszczanie nie potrafili dobrze ustawić się w obronie. Niedokładne przebicie Grzyba zarządziło drugą przerwę techniczną, przy czteropunktowym prowadzeniu Cuprum Lubin (16:12). Trener Trefla Gdańsk postanowił wprowadzić zmiany w swoim zespole, jednak niewiele one pomogły, bo zarówno Stolc , jak i Ratajczak popełniali błędy (15:20). Gospodarzy stać było na jeszcze jeden zryw w tym meczu, ale kiedy wydawało się, że w końcu poprawili grę, ponownie następował przestój w ich szeregach. Lubinianie przypieczętowali swoją dobrą grę i zwycięstwo bardzo ładną, ostatnią akcją, bowiem zbiegając do środka, piłkę mocno zbił Jeroen Trommel (25:20).



MVP spotkania: Marcel Gromadowski (Cuprum Lubin)

Lotos Trefl Gdańsk – MKS Cuprum Lubin 0:3
(16:25, 22:25, 20:25)

Składy zespołów:
Trefl: Grzyb (7), Falaschi (1), Schwarz (10), Gawryszewski (2), Troy (18), Mika (5), Gacek (libero) oraz Stępień, Schulz, Ratajczak (1), Stolc (2) i Czunkiewicz
Cuprum: Borovnjak (10), Trommel (8), Paszyckji (10), Gromadowski (15), Kadziewicz (8), Łomacz (1), Rusek (libero) oraz Michalski

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved