Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Rafał Kalinowski: Marzyliśmy o lepszym początku sezonu

Rafał Kalinowski: Marzyliśmy o lepszym początku sezonu

fot. zbiory prywatne

- Marzyliśmy o zdecydowanie lepszym początku sezonu, niestety jest tak, jak jest i musimy sobie z tym poradzić - powiedział Rafał Kalinowski, trener Silesii Volley MSK MOSiR Mysłowice, która obecnie zajmuje 11. miejsce w tabeli I ligi kobiet.

Dwa punkty w sześciu spotkaniach to nie jest wymarzony wynik dla Silesii Volley. Uważa pan, że mogło być lepiej?

Rafał Kalinowski:Nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej. Marzyliśmy o zdecydowanie lepszym początku sezonu, niestety jest tak, jak jest i musimy sobie z tym poradzić. Po pierwszym meczu z Jokerem mogło się wydawać, że nasza gra będzie wyglądać lepiej, że braki kadrowe i techniczne będziemy nadrabiać ambicją i wolą walki, niestety kolejne mecze pokazały, że uchodzi z nas powietrze w trudnych sytuacjach.

Wielokrotnie wspominał pan, że zespół jest bardzo młody i ten sezon będzie dla was niezwykle trudny. Czy tylko młodość odpowiada za ostatnie wyniki?



Jeszcze raz powtórzę, że był to celowy zabieg klubu, aby zbudować młody zespół z perspektywą na 2-3 lata. Póki co faktycznie idzie nam jak po grudzie, jednak sezon jest długi, a to, co najgorsze, myślę, że jest już za nami. W dużej mierze młody wiek moich zawodniczek determinuje nasze wyniki. Z racji wieku mamy mniejsze umiejętności i brak nam ogrania, pewnie też odstajemy od reszty w sensie fizycznym, ale cały czas solidnie trenujemy, by te różnice zniwelować. Dziewczyny ambitnie pracują i sądzę, że z meczu na mecz wyglądamy lepiej.

W dotychczasowych spotkaniach silesianki grały bardzo nierówno.

Myślę, że to właśnie spowodowane było wiekiem. Gramy jeszcze trochę tak po juniorsku – gramy na emocjach – jak wygrywamy, to są one pozytywne i jesteśmy w stanie walczyć z każdym, niestety jak nam coś nie wyjdzie i rywal odskoczy na kilka punktów, to zwieszamy głowy.

Dwutygodniowa przerwa pomogła w dopracowaniu niedociągnięć?

Cały czas pracujemy nad poprawą naszej gry. Każdy mecz analizujemy i staramy się wyciągnąć jak najwięcej informacji. W ostatnim czasie dwukrotnie zagraliśmy sparingi z Sokołem Katowice. Z jednej strony miały one na celu pomóc nam odbudować się psychicznie, a po drugie chcieliśmy przećwiczyć warianty gry, nad którymi pracujemy w ostatnim czasie.

W meczu w Krośnie pański zespół pokazał charakter. Przegrywaliście już 0:2, a doprowadziliście do wyrównania.

Trochę inaczej postrzegam mecz z Karpatami. Bardziej traktuje go jako mecz niewykorzystanych szans. W secie pierwszym przy stanie 21:19 dla gospodyń sędziowie podjęli błędną decyzję i zamiast tracić do rywalek punkt, traciliśmy trzy. Niestety ta sytuacja całkowicie wyprowadziła nas z równowagi. Z kolei w drugiej partii po słabym początku w połowie seta dogoniliśmy krośnianki i wyszliśmy na prowadzenie 17:15, a potem 20:17. Niestety, po raz kolejny nie wytrzymaliśmy końcówki i ulegliśmy do 23. Oczywiście słowa uznania należą się moim zawodniczkom za trzecią i czwarta partię, jednak w takim razie należało pójść za ciosem i wygrać również tie-breaka.

No właśnie, czego zabrakło w tie-breaku?

Być może w nasze poczynania wdarło się rozluźnienie po dość łatwo wygranym czwartym secie. Osobiście uważam, że o wyniku tie-breaka zadecydowały 2-3 pierwsze akcje, w których popełniliśmy proste błędy. Potem już musieliśmy cały czas gonić wynik, co prawda udało się nam dojść rywalki na 11:13 i mieliśmy 12 punkt w górze, jednak nie wykorzystaliśmy i tej szansy, co skrzętnie wykorzystały „karpatki” i w zasadzie było po meczu.

W sobotę czeka was bardzo trudne zadanie. Do Mysłowic przyjeżdża lider z Torunia. Uda się sprawić niespodziankę?

Szczerze mówiąc, nie ma dla nas znaczenia, z kim gramy. Za każdym razem wychodzimy na boisko po to, by wygrać. Poza tym w tej sytuacji, w jakiej się znajdujemy, musimy szukać punktów w każdym meczu. Zespół z Torunia swoją dobrą grą wywalczył sobie fotel lidera i jak do tej pory nie zaznał goryczy porażki. To oczywiście robi wrażenie i budzi szacunek. My jednak w sobotę wyjdziemy na boisko, by wygrać, a jak będzie – zobaczymy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved