Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Historyczna chwila dla Chemika Police

LM: Historyczna chwila dla Chemika Police

fot. archiwum

Już w środowy wieczór Chemik Police zadebiutuje w siatkarskiej Lidze Mistrzyń. Pierwszym przeciwnikiem będzie Rabita Baku z Katarzyną Skowrońską-Dolatą w składzie. Będziemy świadkami konfrontacji zespołów, które w swoich ligach mają status hegemona.

Chemik Police to projekt zaprogramowany na sukces. Budowany szybko, ale z rozwagą, pomysłem, osiągający zadowalające rezultaty. Klub, który po latach posuchy wrócił do elity już w drugim sezonie występów w najwyższej klasie rozgrywkowej, spróbuje swoich sił na arenie międzynarodowej. W Policach nie boją się mówić o wysokich aspiracjach. Priorytetem jest, by w Lidze Mistrzyń wychodzić na parkiet z wysoko podniesionym czołem, stawiać twardy opór najsilniejszym i regularnie zdobywać punkty. Zespół będący mieszanką doświadczonych, zaprawionych w bojach polskich siatkarek i licznego serbskiego zaciągu niewątpliwie jest w stanie sprawić niespodziankę i namieszać nieco w europejskiej stawce. Trener policzanek Giuseppe Cuccarini z optymizmem patrzy w przyszłość, mimo że jeszcze nie wszystko w grze jego drużyny wygląda tak, jak tego oczekuje. – Jesteśmy u progu sezonu. Rozegraliśmy dopiero 6 spotkań. Cały czas zgrywamy się, ponieważ serbskie zawodniczki były nieobecne w czasie okresu przygotowawczego z uwagi na występ w mistrzostwach świata. W naszej grze jest jeszcze sporo niedokładności, ale mimo to udało nam się wygrać wszystkie mecze. Te zwycięstwa dały nam ogromny zastrzyk pozytywnej energii i dały potężnego „kopa” do dalszej pracy. Mamy w swojej kadrze wiele dobrych zawodniczek zdolnych do osiągania wielkich rzeczy. Jeśli wykorzystamy w pełni nasz potencjał, mamy szansę, by sprawić polskim kibicom miłą niespodziankę i stać się tak zwanym „czarnym koniem” tegorocznej edycji. Drogę po ten tytuł chcemy zacząć w środę w meczu z Rabitą – mówił utytułowany szkoleniowiec podczas zorganizowanej w Arenie Szczecin konferencji poświęconej debiutowi Chemika w Lidze Mistrzyń.

Mimo niedociągnięć w grze Chemik nie ma sobie równych na krajowym podwórku. Policzanki wygrały do tej pory wszystkie mecze, a w ostatniej kolejce rozbiły 3:0 dotychczasowego lidera – Muszyniankę. MVP spotkania została była zawodniczka „mineralnych” – Anna Werblińska. 30-letnia przyjmująca zdobyła 15 punktów, atakując z 50-procentową skutecznością. Zanotowała 73% dokładnego przyjęcia, a do tego dołożyła 4 punktowe bloki. Martwić może dyspozycja pozostałych skrzydłowych. Małgorzata Glinka-Mogentale przebywała na parkiecie jedynie w pierwszej partii, w której skończyła 2 z 7 ataków (29%). Sanja Malagurski, która pojawiła się na boisku w miejsce doświadczonej koleżanki, zakończyła sukcesem 4 z 15 prób (27%). Atakująca Ana Bjelica od początku sezonu nie zachwyca. W konfrontacji z Muszynianką osiągnęła 38% w kluczowym dla jej pozycji elemencie (8 ataków na 21 prób). Jeszcze gorzej na papierze wyglądają statystyki jej zmienniczki – Izabeli Kowalińskiej. Skończyła zaledwie 3 z 16 ataków (19%). Mimo dużych kłopotów na skrzydłach Chemikowi udało się pewnie zwyciężyć. Kluczem okazała się gra blokiem. Przez 3 sety policzanki założyły rywalkom aż 14 udanych „czap”. Miejmy nadzieję, że w środowym starciu będziemy obserwować znacznie skuteczniejszą grę mistrzyń Polski, bowiem poprzeczka będzie zawieszona o wiele wyżej.

Rabita Baku w pewien sposób przypomina ekipę Chemika. Klub został założony na początku poprzedniej dekady z jasnymi założeniami – miał od początku zdominować powstającą właśnie w Azerbejdżanie ligę. Plan się powiódł – Rabita regularnie święci triumfy w rodzimych rozgrywkach, a dobrymi występami na niwie europejskiej (dwa srebrne medale i jeden brązowy w siatkarskiej Lidze Mistrzyń) przyciąga największe gwiazdy. Niekiedy wzmacnia się kosztem zespołów Orlen Ligi. Szeregi Rabity w ostatnich latach zasiliły między innymi Katarzyna Skorupa i Rachel Rourke. Obecnie barw ekipy ze stolicy Azerbejdżanu broni Katarzyna Skowrońska-Dolata – wciąż chyba najbardziej rozpoznawalna polska zawodniczka. Ponadto w drużynie jest potężna grupa siatkarek z Ameryki m.in. dominikańska libero Brenda Castillo, portorykańska przyjmująca Aurea Cruz czy kubańska atakująca Yoana Palacios Mendoza. Poza nimi o sile drużyny w tym sezonie stanowią europejskie gwiazdy – Natasa Krsmanović i Francesca Ferretti. Policzankom przyjdzie się zatem zmierzyć z ekipą skomponowaną z utytułowanych zawodniczek z naszego kontynentu i pełnych temperamentu siatkarek zza oceanu.



Czy polsko-serbska mieszanka Giuseppe Cuccariniego przeciwstawi się trzeciej drużynie Ligi Mistrzów z poprzedniego sezonu? Odpowiedź poznamy już w środę. Początek spotkania o 18.00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved