Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Młoda Liga: Trwa rzeszowsko-bydgoska walka o fotel lidera

Młoda Liga: Trwa rzeszowsko-bydgoska walka o fotel lidera

fot. archiwum

Młoda Resovia Rzeszów bierze przykład z seniorskiej drużyny z Podkarpacia i także na ligowych parkietach pozostaje bez porażki. To właśnie młodzi rzeszowianie na równi z zespołem z Bydgoszczy wyrastają na liderów rozgrywek Młodej Ligi w tym sezonie.

Trudne zadanie czekało beniaminka rozgrywek. Siatkarze MKS-u Będzin podejmowali bowiem Czarnych Radom. Radomianie do spotkania przystąpili dodatkowo wzmocnieni, do drużyny dołączyli znani z plusligowych parkietów: Jakub Wachnik, Michał Kędzierski czy Igor Grobelny. O ile ostatniego z tych zawodników rywale z Młodej Ligi mieli okazję już obserwować, o tyle pozostała dwójka dotychczas grała jedynie w meczach ekstraklasy. Dystans dzielący obie ekipy był widoczny na przestrzeni całego spotkania, przy imponującej czujności Czarnych Radom w bloku to właśnie podopieczni Andrzeja Sitkowskiego dzielili i rządzili na siatce. Nie pierwszy raz w tym sezonie Młodej Ligi swój zespół do wygranej poprowadził Igor Grobelny, młody przyjmujący Czarnych Radom zakończył mecz z dorobkiem 19 oczek i to właśnie do niego trafiło wyróżnienie nagrodą MVP spotkania.

MKS Będzin – RCS Czarni Radom 0:3
(16:25, 21:25, 21:25)

Niełatwe zadanie czekało także zespół BBTS-u Bielsko-Biała, mający za sobą dobry start w rozgrywkach bielszczanie tym razem musieli stanąć naprzeciw znakomicie dysponowanej ekipy z Bydgoszczy. Podopieczni Tomasza Zaczka nie zawiedli także tym razem. Już pierwsza partia i mocny start przyjezdnych dał sygnał bielszczanom, że łatwo nie będzie. W zespole z Bydgoszczy ponownie nie zawiódł lider – Jędrzej Goss, kończący mecz z indywidualnym wynikiem 23 zdobytych punktów. Wsparciem dla swojego lidera tym razem był Kacper Bobrowski. To właśnie zdobywca 19 oczek, atakujący z imponującą 70-procentową skutecznością otrzymał wyróżnienie dla najlepszego zawodnika zespołu. Bielszczanie co prawda walczyli ambitnie, zdecydowanie lepiej prezentując się od rywali w bloku (12 oczek BBTS-u przy 7 gości). Jednak ani to, ani dobra gra duetu Wróbel/Miarka nie pomogło. Podopieczni Pawła Gradowskiego ugrali tylko jednego seta, nie mają jednak czego się wstydzić.



BBTS ATH Bielsko-Biała – Transfer Bydgoszcz 1:3
(15:25, 25:21, 22:25, 23:25)

7. kolejka rozgrywek przyniosła długo wyczekiwane zwycięstwo akademików z Warszawy. Podopieczni Wojciecha Szczuckiego wyjątkowo miło będą wspominać wyjazd do Bełchatowa. Siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej bezbłędnie wyciągnęli wnioski z poprzednich spotkań. Już początek meczu wskazywał, że więcej plusów należy postawić po stronie przyjezdnych. Bełchatowianie tylko do pewnego momentu byli w stanie dotrzymywać kroku rywalom. Przewagę akademików najlepiej potwierdza ostatnia partia meczu, wygrana przez stołecznych do 16. Na przestrzeni całego spotkania najpewniejszym punktem swojej drużyny, zapewniającym stabilne przyjęcie i znakomicie prezentującym się w obronie, był Przemysław Starek. To właśnie do libero zespołu z Warszawy trafiło wyróżnienie tytułem MVP.

Skra Bełchatów – AZS Politechnika Warszawska 0:3
(21:25, 22:25, 16:25)

Dość jednostronne było też starcie w Lubinie, gdzie beniaminek rozgrywek podejmował rywali z Częstochowy. Akademicy rozpoczęli wyjątkowo pewnie, utrzymując wysoki poziom skuteczności w ataku, w szeregach miejscowych wciąż brakowało skuteczności w zagraniach z pierwszej akcji. Mniej więcej do połowy seta lubinianie starali się utrzymywać kontakt punktowy z rywalami, jednak w kluczowych momentach sportowe szczęście było po stronie przyjezdnych. Przełamanie siatkarzom beniaminka udało się w partii trzeciej, także początki odsłony czwartej dawały miejscowym jeszcze nadzieję na przedłużenie losów spotkania. Złudzenia rywali rozwiał Damian Zygmunt, dobre spotkanie w wykonaniu środkowego AZS-u Częstochowa miało odzwierciedlenie nie tylko na tablicy wyników i w pomeczowych statystykach. Zawodnik został wyróżniony jako MVP spotkania.

Cuprum Lubin – CS PSP AZS Częstochowa 1:3
(20:25, 23:25, 25:23, 23:25)

Tytuł niepokonanych utrzymują natomiast siatkarze młodej Resovii Rzeszów. Dotychczas rzeszowianom najwięcej problemów sprawili siatkarze aktualnego lidera – Transferu Bydgoszcz, to spotkanie zakończyło się tie-breakiem. Przed przyjazdem do Jastrzębia-Zdroju niekwestionowanym faworytem meczu byli zatem podopieczni Jacka Podpory. Początek spotkania mógł jeszcze zapowiadać wyrównaną walkę, jastrzębianie dotrzymywali kroku wyżej notowanym rywalom, doprowadzając do rozstrzygnięcia seta na przewagi. Ta partia padła łupem gospodarzy, jednak rzeszowianie dopiero się rozkręcali, z każdą kolejną akcją rywale przekonywali się bowiem o sile rzeszowskiego bloku. To właśnie w tym elemencie dystans dzielący obie ekipy był najbardziej widoczny, co potwierdza bilans 17 oczek zdobytych przez Resovię Rzeszów przy 7 punktach podopiecznych Jarosława Kubiaka. Od drugiego seta do końca meczu to rzeszowianie dyktowali warunki gry. Zawodnikiem meczu wybrany został środkowy Resovii – Wojciech Zięzio.

Jastrzębski Węgiel – Resovia Rzeszów 1:3
(27:25, 20:25, 17:25, 16:25)

Szybko, łatwo i przyjemnie z rywalami rozprawili się podopieczni Edwarda Pawluna. Młodzi gdańszczanie do pokonania gości z Kielc potrzebowali nieco ponad godziny. W żadnym z rozegranych setów młodzież Effectora Kielce nie była w stanie nawiązać walki z wyżej notowanym rywalem, nie przekraczając bariery 20 oczek zdobytych w secie. Miejscowi nie ustrzegli się co prawda drobnych pomyłek, jednak dominacja Trefla Gdańsk w ataku była tak wyraźna, że nic ani nikt nie mogło zagrozić gospodarzom spotkania. Przy dobrym 73-procentowym przyjęciu serwisów rywala interesująco prezentował się rozkład sił w ataku gdańszczan. Bez jednego, wyraźnego lidera siłą zespołowości Trefl wypunktował rwali. Spotkanie w Gdańsku było kolejnym meczem, gdzie wyróżnienie MVP trafiło w ręce libero, tym razem wysoko oceniono grę Fabiana Majcherskiego.

Trefl Gdańsk – Effector Kielce 3:0
(25:14, 25:18, 25:16)

Sporo emocji oczekiwano po meczu w Olsztynie, niedzielne spotkanie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle było bowiem transmitowane. Jednak to właśnie emocje są tym, czego zabrakło, w konfrontacji z wyjątkowo skutecznymi i stabilnymi kędzierzynianami akademicy z Olsztyna sprawiali wrażenie bezradnych. Poszczególne partie meczu były bliźniaczo podobne, po mocnym starcie dość szybko znaczną przewagę budowali przyjezdni, wraz z rozwojem setów zwiększając dystans. Kolejny znakomity mecz rozegrał Krzysztof Zapłacki, zdobywca 15 punktów atakował z rzadko spotykaną, aż 93-procentową skutecznością! Tym razem nagroda MVP trafiła jednak w ręce innego z kędzierzynian, nie ustępując Zapłackiemu, najlepiej punktującym zawodnikiem meczu został Kamil Semeniuk (16 punktów przy 83-procentowej efektywności na siatce).

AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(21:25, 16:25, 18:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela po 7. kolejce rundy zasadniczej Młodej Ligi

źródło: inf. własna, mlodaliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved