Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Miłosz Hebda: Z takimi zespołami musimy zwyciężać

Miłosz Hebda: Z takimi zespołami musimy zwyciężać

fot. archiwum

- Cały tydzień myślałem, że gra przeciwko mojemu byłemu zespołowi nie będzie miała wpływu na moją postawę - powiedział po wygranym spotkaniu przyjmujący MKS-u Będzin, Miłosz Hebda. Zawodnik był zdecydowanie najjaśniejszym punktem będzinian.

To wasza pierwsza wygrana w tym sezonie i aż chciałoby się powiedzieć „wreszcie się udało”!

Miłosz Hebda:Tak jak ostatnio powiedziałem w jakimś wywiadzie: jedziesz do Kędzierzyna-Koźla i przegrasz – to nic się nie stało, ale jedziesz do Częstochowy albo AZS Częstochowa przyjeżdża tutaj, przegrasz – już coś się dzieje. Nie mówię, że ten rywal to zespół słaby, bo AZS jest na podobnym poziomie jak my i równie dobrze mogliśmy ten mecz przegrać. Ale jeśli trenujemy, a trenujemy po to, aby wygrywać, to z takimi zespołami musimy zwyciężać. Niezmiernie się cieszę, że wreszcie się udało.

Początek pierwszego seta sprawił wam raczej sporo problemów, za to w końcówce pokazaliście wymarzoną grę, by w końcu oddać rywalowi partię numer dwa i to dość wysoko, bo tylko do 14…

To jest siatkówka i gdyby trenerzy oraz zawodnicy na całym świecie wiedzieli, dlaczego nagle po pierwszym secie lub dwóch pierwszych jest przełamanie przeciwników i się przegrywa, to byśmy wygrywali tylko pierwszą partię i można by było iść do domu (śmiech). Oczywiście, chciałbym także wygrać drugiego seta, ale niestety przyszło pewne załamanie, kilka akcji się nie udało i wynik nam po prostu uciekł. Kiedy na tablicy wyników widzisz stan 20:14, to owszem, możesz walczyć, ale już wiesz, że ten set nie rozstrzygnie się na twoją korzyść…



Waszą mocną stroną była w tym spotkaniu obrona, choć bywało, że w decydujących momentach rozbijaliście częstochowian odważnymi zagrywkami…

Zagrywka, szczególnie w dwóch ostatnich setach, była dziś ważnym elementem. Świetną zmianę dał Sebastian Warda, który oprócz udanego serwisu dobrze blokował i to on nam uratował tyłek. Kończyliśmy także wysokie piłki, a na boisku było wręcz szaleństwo: mniej siatkówki, więcej walki. Walki o to, aby te punkty zdobyć i móc cieszyć się ze zwycięstwa.

Grałeś dziś przeciwko swojej byłej drużynie. Miało to jakikolwiek wpływ na twoją postawę? W końcu zagarnąłeś dziś statuetkę MVP…

Cały tydzień myślałem, że nie będzie to miało wpływu, ale rano się obudziłem i już wiedziałem, że będzie. Na pewno emocje były większe niż normalnie, bo pierwszy raz w życiu grałem przeciwko swojemu byłemu klubowi. Widziałem w końcu swoich kolegów po przeciwnej stronie siatki, także był to na pewno inny mecz niż zwykle.

Za wami siedem trudnych spotkań, bo z przeciwnikami mierzącymi dużo wyżej. Teraz czeka was pozostałe siedem z – teoretycznie – słabszymi drużynami. Pierwszy z nich udało się wygrać. Spokojnie więc będziecie zdobywać punkty w kolejnych meczach?

Do końca rudny, w każdym meczu liczymy na punkty i na zwycięstwa. Nie wiemy, czy się uda, ale na pewno będziemy ciężko trenować i walczyć, aby zapisać na swoim koncie jak najwięcej oczek. Lekko nigdy ich nie zdobędziemy, bo spokojnie to tylko Skra Bełchatów może zbierać punkty. My raczej wszędzie jedziemy powalczyć, bo nigdzie nie jesteśmy faworytem. Spokojnie na pewno nie będzie, ale przyszły teraz takie mecze, że musimy zdobywać w nich punkty. Jak już wspomniałem, ciężko trenujemy i bez sensu by było myśleć, że ciężko pracujemy po to, aby przegrać. Chcemy wygrać w Olsztynie, w Kielcach, z zespołami z Lubina i z Warszawy… i będziemy robić wszystko, by osiągnąć ten cel.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved