Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kęczanin Kęty za silny dla Warty Zawiercie

I liga M: Kęczanin Kęty za silny dla Warty Zawiercie

fot. archiwum

Pełny zwrotów akcji i zaciętych fragmentów gry był mecz Kęczanina Kęty z Wartą Zawiercie. Ostatecznie po czterech setach walki lepsi okazali się podopieczni trenera Błasiaka, którzy zachowali więcej zimnej krwi w bardzo zaciętej końcówce czwartego seta.

Od początku spotkania obie drużyny falowały – najpierw na czoło wysunęli się gospodarze, następnie po ataku Dzierżanowskiego oraz autowym zbiciu Kęczanina to Warta prowadziła 8:6. Sytuacja zmieniła się po kilku kolejnych akcjach i zbicie Pietruczuka oraz blok kęczan dał im prowadzenie 11:9. Od tego momentu już na boisku coraz widoczniejsza była przewaga drużyny miejscowych, choć ekipa z Zawiercia starała się trzymać blisko swoich rywali. Przez pewien czas obie drużyny grały równo – wymieniając się akcjami – jednak prowadzenie leżało po stronie gospodarzy. Niezwykle ważne dla rozstrzygnięcia tego seta były zagrywki Macionczyka – to jego dwa asy serwisowe pozwoliły miejscowym odskoczyć na 19:15, a o czas poprosił wtedy trener Semeniuk. Nic to nie dało i ekipa trenera Błasiaka dobrym blokiem zwiększyła dystans do pięciu punktów (22:17). W ostatnich akcjach błędy gospodarzy oraz udane zbicie z kontry Warty sprawiło, że w krótkim czasie trener Błasiak wykorzystał dwie przerwy na żądanie (24:23). Zawiercianie nie zdołali jednak odrobić strat całkowicie i to Kęczanin triumfował w partii otwarcia.

Mimo to Warta przystąpiła do kolejnej odsłony bardzo rozpędzona i po zbiciach Swodczyka i Zborowskiego oraz błędzie rywali przewodziła 5:2. O czas poprosił trener Błasik, a krótka rozmowa nakierowała jego zespół na odpowiednie tory i głównie za sprawą kolejnych błędów – tym razem po stronie zawiercian – był remis 5:5. Gościom udało się po raz kolejny uciec na trzy punkty (10:7), ale i tym razem Kęczanin odrobił starty, a wyrównujący punkt kiwką zdobył Macionczyk (11:11). Od tego momentu na boisku toczył się niezwykle zacięty długi bój punkt za punkt, a obie drużyny świetne akcje przeplatały słabszą postawą w polu zagrywki. Po pewnym czasie minimalne prowadzenie zaczęło co rusz zmieniać strony boiska, a kontra Auguścika dała Warcie prowadzenie 21:19 w ważnej fazie seta. Od tego momentu przyjezdni złapali wiatr w żagle, w ostatnich akcjach zdobyli ważne punkty blokiem i wyrównali stan meczu na 1:1.

Pierwsze akcje seta numer trzy to przede wszystkim nieporadność w ataku przyjezdnych, w wyniku czego Kęczanin objął prowadzenie 4:1. Gdy blokiem odpowiedzieli siatkarze z Zawiercia zbliżyli się na minimalną stratę 5:6, ale Pietruczuk wykorzystał swoje szanse w ataku, w dodatku goście uderzyli w aut i znowu przeważali kęczanie (9:5). Przy zagrywce Macionczyka podopieczni trenera Błasiaka dołożyli do tego serię punktów. Duże problemy z przyjęciem i z atakiem Warty wykorzystywał m.in. Pietruczuk w bloku, a także w kontrze i po jego uderzeniu Kęczanin prowadził 15:7. Do końca partii trwała wymiana uderzeń po obu stronach siatki, jednak poziom gry zaniżały notorycznie psute przez obie drużyny zagrywki. Partię udanym atakiem zakończył Gaweł, a gospodarze wygrali w secie do 17.



Czwarta partia rozpoczęła się podobnie jak druga – na czoło wysunęli się goście, którzy m.in. dzięki skutecznemu w bloku i ataku Zbierskiemu prowadzili 5:2. Choć kęczanie gonili rywali, to tym razem zniwelowali straty do minimum, a następnie znowu pozwolili drużynie z Zawiercia odskoczyć, wszystko przez błędy własne (8:5). Dwu-, trzypunktowa różnica utrzymywała się przez dłuższy czas, a gdy Kęczanin zaczął odrabiać po raz kolejny straty, na boisku zaczęło być nerwowo. By uspokoić sytuację na boisku sędzia sięgnął nawet po żółtą kartkę. Mimo to inicjatywa nadal należała do przyjezdnych, którzy głównie dzięki błędom rywali i swojemu skutecznemu blokowi utrzymywali się na prowadzeniu (13:9). Długi czas toczyła się później wyrównana gra, ale to nadal pewnie prowadzili goście (15:12, 17:14). Seria błędów zawodników Warty sprawiła, że w krótkim czasie sytuacja na boisku zmieniła się o 180 stopni. Ciupa dołożył do niej skuteczną kontrę i to gospodarze prowadzili już 18:17. Ekipa trenera Semeniuka zdołała jeszcze skutecznym blokiem odzyskać przewagę, którą od razu też zwiększył błąd rywali (21:19). Od tego momentu w hali w Kętach emocje sięgały zenitu i obie drużyny walczyły o każdą piłkę. Ekipy zdobywały punkty po czysto siatkarskich akcjach, popełniając przy tym trochę błędów w zagrywce. Cały set, a także pojedynek zakończył się dopiero po długiej grze na przewagi, a losy seta rozstrzygnęły także nieudane zagrania. W meczu triumfowali gospodarze i to oni zgarnęli komplet punktów.

Kęczanin Kęty – Aluron Warta Zawiercie 3:1
(25:23, 21:25, 25:17, 30:28)

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna, siatkowka24.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved