Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Agata Sawicka: Nasza forma nie jest jeszcze optymalna

Agata Sawicka: Nasza forma nie jest jeszcze optymalna

fot. Łukasz Krzywański

- Liga, owszem, jest mocna i więcej drużyn walczy o wysokie cele, ale uczciwie trzeba przyznać, że nasza forma nie jest jeszcze optymalna. Musimy pracować nad jej poprawą - po wymęczonym zwycięstwie nad drużyną z Bielska-Białej mówiła Agata Sawicka.

Zaciętym tie-breakiem z bielszczankami, wygranym 23:21, zrobiłyście dobrą promocję siatkówki we Wrocławiu. Kibice dawno nie widzieli tak emocjonującej walki…

Agata Sawicka:Naprawdę niesamowity set, z olbrzymim zaangażowaniem po obu stronach siatki. Rywalki ani na moment nie odpuszczały i musiałyśmy bardzo ciężko pracować, żeby ostatecznie to spotkanie wygrać. Mimo zwycięstwa zdajemy sobie jednak sprawę, że przez cały mecz popełniałyśmy zbyt dużo prostych błędów, które utrudniały nam grę. Będziemy starały się to poprawić w kolejnych potyczkach, ale w tej chwili cieszymy się ze zdobytych dwóch punktów.

Pamiętasz, kiedy ostatni raz rozgrywałaś tak niezwykły piąty set?



Zupełnie sobie nie przypominam. Może dlatego, że zawsze wymazuję z pamięci mecze, które rozegrałam i koncentruję się tylko na tych następnych.

W tie-breaku gra toczyła się punkt za punkt, jednak wcześniejsze partie to wysokie wyniki w jedną lub w drugą stronę. Z czego to wynikało?

Taka jest siatkówka. Drużyny często falują swoją grą i tym razem też nie udało się tego uniknąć. Dla nas najważniejsze było to, by pokonać zespół z Bielska. Chciałyśmy zdobyć trzy punkty, ale te dwa okupione tak dużą męką też musimy docenić i szanować. Mam nadzieję, że po tak długiej i męczącej walce trener się nad nami zlituje i dostaniemy teraz dzień wolnego (śmiech).

Po takim dreszczowcu odpoczynek z pewnością się wam należy. Wydaje się, że to zwycięstwo było szczególnie ważne po bardzo wysokiej porażce, jaką poniosłyście kilka dni temu w Policach?

Oczywiście, naszym celem było szybko poprawić sobie humory po tym niezbyt udanym dla nas meczu z mistrzem Polski. Cóż, musimy mierzyć siły na zamiary. Walczyłyśmy z Chemikiem, starałyśmy się go pokonać, ale tym razem czegoś nam zabrakło, by nawiązać walkę z tak silną drużyną. Wierzę jednak, że dalej ciężko trenując, jesteśmy w stanie poprawić naszą grę i rywalizować z każdym przeciwnikiem.

Trenerzy nie dość skutecznie wykorzystali twoją wiedzę o zespole mistrza Polski, w którym występowałaś w ubiegłym sezonie?

– Cóż, trenerzy sami analizują grę i taktykę przeciwników, rozkładając inne zespoły na czynniki pierwsze, a naszym zadaniem jest ten plan później jak najlepiej zrealizować…

Nie uwierzę, że nie pytali cię o jakieś wskazówki dotyczące Chemika Police.

– Oczywiście, rozmawiali zarówno ze mną, jak i z Anią Grejman. Ale prawda jest taka, że skład zespołu z Polic dość mocno się zmienił, podobnie zresztą jak we Wrocławiu. Przy analizie rywali głównie bazuje się na statystykach, więc oglądaliśmy, analizowaliśmy ich grę. Niestety, w Policach nam nie wyszło, ale najważniejsze, że dziś udało nam się zwyciężyć.

W zeszłym roku po sześciu kolejkach Impel miał na koncie zaledwie jedną porażkę i był drugi w tabeli. Teraz na tym samym etapie rozgrywek przegrał dwa razy i zajmuje piątą lokatę. Ten nieco słabszy start wynika z tego, że w obecnym sezonie liga jest dużo bardziej wyrównana, czy może wasza forma jest jeszcze daleka od ideału?

Liga owszem jest mocna i więcej drużyn walczy o wysokie cele, w porównaniu do zeszłego roku, ale uczciwie trzeba przyznać, że z pewnością nasza forma nie jest jeszcze optymalna. Musimy pracować nad jej poprawą i nad jeszcze lepszym zgraniem. Tak naprawdę nasz zespół zweryfikują dopiero wyniki za kilka miesięcy. Teraz przed nami bardzo ciężki mecz na otwarcie Ligi Mistrzyń w Zurychu. W Szwajcarii życzyłabym sobie maksymalnej determinacji i woli walki z naszej strony, bo jak wiadomo, przeciwko Volero nie będziemy faworytkami.

Za chwilę inaugurujecie elitarną Ligę Mistrzyń, w Orlen Lidze gracie co kilka dni… Początek tego sezonu jest dla Impelu bardzo intensywny.

– To prawda, grania jest naprawdę dużo i powoli czujemy to już w nogach. Oprócz rozgrywanych spotkań musimy przecież trenować, podróżować, więc tego czasu pozostaje niewiele. Ostatnio treningów też mamy coraz mniej, bo praktycznie co chwilę gramy kolejny mecz, ale gdy tylko możemy, ciężko ćwiczymy. Na pewno jesteśmy już trochę zmęczone, ale mam nadzieję, że gdy w najbliższych tygodniach wejdziemy w pełni w rytm grania co trzy dni, to się do tego przyzwyczaimy i nabierzemy trochę świeżości. Wówczas naprawdę będzie nas stać na wiele.

Będziecie ustawiać w jakiejś hierarchii mecze na tych różnych frontach, czy zamierzacie się nie oszczędzać w żadnym spotkaniu?

Trener nic nie mówił na temat tego, że będziemy któreś mecze traktować jako ważniejsze, więc planujemy rzucać wszystkie siły na każdy kolejny pojedynek i zarówno europejskie puchary, jak i rozgrywki krajowe mają dla nas tak samo duże znaczenie. Zresztą nie wyobrażam sobie, byśmy z takim składem mogły cokolwiek odpuszczać.

W swojej karierze grałaś już w Kaliszu, Bielsku-Białej, Policach… A jak czujesz się we Wrocławiu?

Czuję się tutaj znakomicie. Piękne miasto, wspaniali ludzie, klub na najwyższym poziomie… Mam tutaj wszystko, czego potrzebuję.

W Winiarach Kalisz, BKS-ie Aluprofie Bielsko-Biała i Chemiku Police zdobywałaś tytuły mistrza Polski. Pora na Impel Wrocław?

Wierzę w spełnienie tego kolejnego marzenia i celu sportowego. Przed każdym sezonem myśli się o tym, by zdobyć medal, najlepiej ten złoty. Zobaczymy, co uda nam się osiągnąć w tym roku.

To musisz prawdopodobnie nastawić się na zatrzymanie byłych koleżanek z Polic w drodze po drugą mistrzowską koronę.

– Sama nie jestem w stanie powstrzymać dziewczyn z Polic, ale z pewnością zespół mi w tym pomoże. Ze swojej strony mogę obiecać, że będę się starała podbijać koleżankom jak najwięcej piłek (śmiech).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved