Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Zacięty tie-break w Warszawie dla jastrzębian

PlusLiga: Zacięty tie-break w Warszawie dla jastrzębian

fot. Izabela Kornas

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla prowadzili już w Warszawie 2:0, pozwolili jednak gospodarzom doprowadzić do tie-breaka. W nim kibice byli świadkami emocjonującej końcówki. Ostatecznie górą byli przyjezdni, którzy zdobyli dwa punkty.

Dość niespodziewanym wynikiem zakończył się mecz Jastrzębskiego Węgla przeciwko Politechnice Warszawskiej. Zdecydowany faworyt spotkania, jakim była drużyna ze Śląska, zdobył w tym meczu jedynie dwa punkty, wygrywając 3:2 z akademikami z Warszawy. Pierwszą partię meczu rozpoczęli atakiem ze środka warszawiacy. Po chwili jednak swoimi umiejętnościami popisał się Zbigniew Bartman. Kolejna akcja okazała się nieszczęśliwa dla Michała Filipa, który zaatakował w aut, chcąc przebić się przez potrójny blok rywali. Wtedy na prowadzenie wyszli jastrzębianie, mimo to drużyna z Warszawy nie dawała za wygraną. Przełomowym momentem była akcja, w której Bartman pokierował piłkę w aut. Kolejny błąd zespołu z Jastrzębia doprowadził do stanu 6:6. Od tej pory walka toczyła się punkt za punkt. Warszawiacy mieli bardzo dobre przyjęcie, ale niestety nie dysponowali skutecznym atakiem. Przy wyniku 15:15 Krzysztof Gierczyński dwukrotnie obił blok przeciwników, co doprowadziło do dwupunktowej przewagi, jednak atak Aleksandra Śliwki i as serwisowy Mateusza Sacharewicza dał ponownie remis. Po stronie jastrzębian dobrze zagrał Mateusz Malinowski, który znowu wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Brak doświadczenia młodych wilków” sprawił, że set zakończył się wynikiem 25:21 dla Jastrzębskiego Węgla.

Początek drugiej części spotkania wyglądał podobnie jak w poprzedniej partii. Po stronie warszawiaków bardzo dobrze spisywali się Aleksander Śliwka i Michał Filip. Zdecydowanym atutem Politechniki był także blok, którym dość często punktowali. Rywale natomiast grali bardziej różnorodną siatkówkę. Obecni byli środkowi Patryk Czarnowski i Alen Pajenk, aczkolwiek mniej skuteczny był atakujący drużyny z Jastrzębia. Na drugiej przerwie technicznej prowadzenie objęła drużyna ze Śląska (16:13) i od tego momentu po raz drugi można było zaobserwować przewagę doświadczenia nad młodością. Mimo bardzo dobrej zmiany zadaniowej, jaką zastosował trener Jakub Bednaruk, wprowadzając Bartłomieja Lemańskiego na zagrywkę, oraz ataków Śliwki akademicy musieli uznać wyższość Jastrzębskiego Węgla przegrywając seta 18:25.

W trzeciej partii trener Politechniki Warszawskiej postanowił zmienić dotychczasowy skład. Na boisku pojawili się Bartłomiej Lemański, Patryk Strzeżek i nowy rozgrywający Krzysztof Bieńkowski. Decyzja ta, choć nieco ryzykowna, okazała się strzałem w dziesiątkę. Już na początku seta młode wilki wyszły na prowadzenie, które z każdą akcją rosło. Kiedy ustrzelony został Zbigniew Bartman, trener Roberto Piazza poprosił o czas. Przerwa nieznacznie rozproszyła akademików, ponieważ przez swoje błędy doprowadzili do straty dwóch oczek. Niemniej jednak bezbłędny nie pozostał także Malinowski, który posłał serwis w aut. Warszawiacy utrzymywali cały czas lekką przewagę. Coraz lepszą grę prezentował Strzeżek i tym razem to zespół z Warszawy okazał się lepszy, wygrywając trzecią odsłonę 25:22.



Kolejny set był kontynuacją popisów Strzeżka i Śliwki. Ponownie bardzo dobrze funkcjonował blok i obrona. Jastrzębianie nie dysponowali efektywną zagrywką. Mało ryzykowali, a w grupie nie widać było lidera. Mateusz Malinowski, który zastępował Michała Łasko, ewidentnie nie czuł się dobrze w roli przywódcy, natomiast Zbigniew Bartman grał bardzo nierówno i zachowawczo. Z kolei warszawiacy szaleli w ataku i nie bali się odważnych akcji. Choć przez większość partii gra toczyła się w miarę równo, to końcówka seta należała zdecydowanie do Aleksandra Śliwki i jego kolegów. Akademicy zakończyli tę część meczu wynikiem 25:22.

Ostatnia odsłona była niewątpliwie najciekawszym momentem gry. Choć z początku z dobrej strony pokazała się drużyna z Jastrzębia, doprowadzając do stanu 6:2, to na odzew siatkarzy z Warszawy nie trzeba było długo czekać. Po raz kolejny zademonstrowali swoją siłę w bloku, a rozgrywający miał na skrzydłach pewniaków Filipa i Śliwkę. Jedna i druga drużyna nie chciała odstąpić. Na pozór niegroźnej kontuzji nabawił się libero Jastrzębskiego Węgla Damian Wojtaszek, który z wielkim poświęceniem rzucił się do obrony. Niestety musiał opuścić boisko, a na jego miejsce wszedł młody Jakub Popiwczak. W ostatnich momentach gry prowadzenie na zmianę obejmował każdy z zespołów, ale to warszawiacy mieli pierwszą piłkę meczową. Niedoświadczony środkowy nie wytrzymał jednak presji na zagrywce i pokierował piłkę w aut. Swojej pierwszej szansy na zakończenie spotkania nie wykorzystali również jastrzębianie. Następną okazję, którą już spożytkowali, podarował im Michał Filip. Set zakończył się wynikiem 20:18, a cały mecz 3:2 dla Jastrzębskiego Węgla.

MVP: Michał Masny

AZS Politechnika Warszawska – Jastrzębski Węgiel 2:3
(21:25, 18:25, 25:22, 25:22, 18:20)

Składy zespołów:
AZS: Radomski (4), Lipiński (1), Filip (17), Śliwka (25), Sacharewicz (10), Mordyl (3), Olenderek (libero) oraz Strzeżek (13), Lemański (5) i Bieńkowski (2)
Jastrzębski Węgiel: Gierczyński (10), Pajenk (14), Malinowski (21), Masny (2), Czarnowski (9), Bartman (20), Wojtaszek (libero) oraz Popiwczak (libero), Kańczok, Kosok (1) i Filippov

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved