Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Miłosz Hebda: Każdy będzie chciał wygrać

Miłosz Hebda: Każdy będzie chciał wygrać

fot. archiwum

- Na pewno w głowie siedzą cztery lata spędzone w Częstochowie, ale to będzie mecz jak każdy inny. Każdy będzie chciał wygrać, i oni, i my. Mam nadzieję, że to będziemy my - mówi przed spotkaniem ze swoim byłym klubem Miłosz Hebda, przyjmujący MKS-u.

Miłosz Hebda, przyjmujący Banimexu Będzin, jeszcze w zeszłym sezonie reprezentował barwy AZS-u Częstochowa. W dzisiejszym meczu stanie po raz pierwszy naprzeciwko swojej byłej drużyny, w której spędził kilka lat, jednak jak przyznaje, specjalnego sentymentu nie będzie czuł i będzie przede wszystkim chciał odnieść zwycięstwo. – Na pewno w głowie siedzą cztery lata spędzone w Częstochowie, ale to będzie mecz jak każdy inny. Fajnie, że się spotkam z kolegami, trochę czasu spędziłem z nimi na boisku i poza nim, także mogę wiele osób tam nazwać moimi kolegami. W sobotę zagramy sobie razem w siatkówkę, a co do tego jaki to będzie mecz, to każdy będzie chciał wygrać, i oni, i my. Mam nadzieję, że to będziemy my – zapewnia.

Po pierwszych siedmiu kolejkach rundy zasadniczej, w których będzinianom przyszło się zmierzyć z lepszymi rywalami, teraz czeka ich seria spotkań z drużynami o podobnym potencjale. Czy w związku z tym kibice MKS-u mogą liczyć na to, że na koncie ich faworytów pojawią się pierwsze w tym sezonie punkty? – Na pewno początek sezonu mieliśmy ciężki, bo były to raczej zespoły z pierwszej siódemki, nie udało się wygrać żadnych punktów, co na pewno boli, też nie można mówić, że tylko dlatego, że graliśmy z siedmioma najlepszymi zespołami, po prostu też przyczyną była nasza niemoc. Co do tego co przed nami to tu nie można liczyć, tu punkty muszą być, musimy zacząć je zdobywać, po to się trenuje i gra mecze, żeby je wygrywać. Jeśli jedziesz do Kędzierzyna-Koźle i chcesz wygrać, a przegrasz, to nic się nie dzieje, ale jeśli grasz z zespołem z Częstochowy i chcesz wygrać, a przegrasz, to już się robi problem, dlatego teraz będziemy walczyć, żeby z tymi teoretyczne słabszymi drużynami zdobyć jak najwięcej punktów – zapowiada przyjmujący Banimexu.

Podopieczni Damiana Dacewicza swoje mecze ligowe rozgrywają w hali, która ma specyficzny układ dachu i oświetlenia. To może być ich ważnym atutem w meczach rozgrywanych na własnym terenie, co przyznaje też Miłosz Hebda. – Powiem szczerze, że jakbym tutaj przyjechał z inną drużyną na mecz, to miałbym wielki problem, dlatego cieszę się, że to jest to hala, w której ja jestem gospodarzem, a nie odwrotnie, bo na pewno ciężko się będzie grało każdej ekipie, która tu przyjedzie i musimy to wykorzystać, aczkolwiek to nie jest też klucz do sukcesu. To my musimy grać dobrze, żeby wygrywać, hala za nas nie wygra – kończy swoją wypowiedź Hebda.



źródło: inf. własna, mksbanimex.bedzin.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved