Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Niespodzianka w Krakowie, AGH lepsze od Victorii

I liga M: Niespodzianka w Krakowie, AGH lepsze od Victorii

fot. archiwum

Do niespodzianki doszło w Krakowie, gdzie miejscowe AGH wygrało z dotychczasowym wiceliderem z Wałbrzycha 3:2. Gospodarze prowadzili już 2:0, ale dopiero w tie-breaku udało im się przypieczętować zwycięstwo.

Początek meczu świetnie ułożył się dla gospodarzy, którzy po zbiciach Grzegorza Surmy objęli prowadzenie 3:0. W kolejnych minutach Łukasz Kaczmarek próbował poderwać wałbrzyszan do walki, ale wciąż inicjatywa należała do akademików, którzy na przerwie technicznej prowadzili 8:6. Po niej oba zespoły popełniały bardzo mało błędów, ale świetna kontra Szymona Piórkowskiego spowodowała, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W pewnym momencie wydawało się, że to drużyna z Dolnego Śląska zacznie dyktować warunki gry, ale asy serwisowe Igora Walczykowskiego i Daniela Górskiego sprawiły, że na drugim czasie technicznym wciąż lepsi byli siatkarze z Małopolski. Z kolei udane ataki Michała Dzierwy powodowały, że przyjezdni wciąż nie mogli zbliżyć się do rywali. Trener Janczak niekorzystny wynik próbował ratować, biorąc dwa czasy dla swojego zespołu, ale nie do końca przyniosło to efekt. Wszystko dlatego, że zbicie Surmy dało krakowianom piłki setowe. Ostatecznie ta część meczu padła ich łupem 25:22, a kropkę nad i postawił w niej Patryk Akala.

W drugim secie nie przebudzili się wałbrzyszanie, za to krakowianie postanowili pójść za ciosem. Kilka ich udanych kontr w połączeniu z dwoma świetnymi zagrywkami Walczykowskiego spowodowały, że AGH błyskawicznie wyszło na pięciopunktowe prowadzenie. – Teraz musimy pokazać to, co potrafimy – apelował do swoich siatkarzy trener Janczak. Ale krakowianie grali jak z nut, w dodatku sprzyjało im szczęście, a zagrywka po taśmie Michała Szalachy pozwalała im kontrolować boiskowe wydarzenia. W kolejnych minutach Surma raz po raz nękał rywali zagrywką, a Akala kończył piłki na siatce. W tej fazie meczu gra Victorii zupełnie się nie kleiła, za to skuteczna kontra Dzierwy dała gospodarzom aż dziesięć punktów przewagi. Chwilę później asem serwisowym popisał się Surma, a na blok nadział się Piórkowski, co jeszcze bardziej podcinało skrzydła przyjezdnym. Pojedyncze udane akcje Łukasza Karpiewskiego nie były już w stanie odwrócić losów tej części meczu. W końcówce fenomenalną obroną popisał się jeszcze Tomasz Głód, dzięki której zdobył punkt w tym meczu. Ostatecznie w drugim secie gracze spod Wawelu rozgromili wałbrzyszan 25:12.

W trzeciej partii akademicy nieco spoczęli na laurach. Zaczęli mylić się w polu serwisowym, co od razu znalazło swoje odzwierciedlenie w wyniku. W dodatku zagrywką Walczykowskiego pocelował Karpiewski, a dobra gra podopiecznych trenera Janczaka w bloku pozwoliła im uciec od krakowian na pięć oczek. Po stronie gospodarzy tempa nie zwalniał jedynie Surma, ale skrzydła coraz bardziej rozwijali przyjezdni. Pojedynczym blokiem na środku popisał się Bartłomiej Krulicki, a kiedy kontrę skończył Piórkowski, wałbrzyszanie wygrywali już 16:9. – Powoli próbujemy wrócić do swojej gry – apelował do swoich zawodników trener Kubacki. Ale z każdą kolejną akcją sytuacja krakowian robiła się coraz trudniejsza. Ponownie świetnym serwisem popisał się Karpiewski, a gospodarze nie wykorzystywali najłatwiejszych okazji do zdobywania punktów. W końcówce obraz gry nie uległ już zmianie, a Karpiewski na spółkę z Kaczmarkiem poprowadzili Victorię do wygranej 25:18.



Od początku czwartej partii walka toczyła się cios za cios, a oba zespoły prezentowały całkiem ciekawe zagrania. Jednak dwie punktowe zagrywki spowodowały, że to podopieczni trenera Janczaka zeszli z dwupunktowym prowadzeniem na przerwę techniczną. Wyraźnie było widać, że w obu zespołach uwidocznili się liderzy, którzy ciągnęli grę swoich zespołów. Po stronie gospodarzy był to Surma, zaś w szeregach gości – Karpiewski. Dopiero z biegiem czasu odjęło nieco prąd temu pierwszemu, a kilka błędów AGH sprawiło, że przyjezdni odskoczyli na cztery oczka. Wprawdzie dwie czapy pozwoliły gospodarzom zbliżyć się do przeciwników, ale na drugim czasie technicznym wciąż przegrywali 14:16. Po nim szczęśliwa zagrywka Dawida Małyszy dała jeszcze nadzieję ekipie z Małopolski na odwrócenie losów tego seta, ale wydawało się, że udana kontra Arkadiusza Olczyka i czapa na Dzierwie doprowadzą Victorię do tie-breaka. Dobre zagrywki Karola Galińskiego poderwały jeszcze krakowian do walki, a czapa na Kaczmarku dała im remis. W decydujących momentach zabrakło im jednak szczęścia, a autowe zbicie Małyszy przypieczętowało triumf graczy z Dolnego Śląska (25:23).

Tie-break rozpoczął się od walki cios za cios. Żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać, a akcje były coraz bardziej zacięte. Dopiero dwa bloki gospodarzy w połączeniu z punktowym serwisem Surmy dały krakowskiemu zespołowi prowadzenie 7:5. Jednak chwilę później kontrę skończył Kaczmarek, a wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu. Dopiero po zmianie stron błąd w ataku Karpiewskiego i udana kontra Dzierwy zaczęły przybliżać podopiecznych trenera Kubackiego do sukcesu w całym meczu. Victorię do walki próbował poderwać jeszcze Krulicki, ale Surma przypieczętował zwycięstwo gospodarzy 15:12.

AGH AZS Kraków – TS Victoria PWSZ Wałbrzych 3:2
(25:22, 25:12, 18:25, 23:25, 15:12)

Składy zespołów

AGH: Surma, Akala, Górski, Dzierwa, Szalacha, Walczykowski, Głód (libero) oraz Mucha, Galiński, Kosiek i Małysza
Victoria: Krulicki, Kaczmarek, Filipiak, Fijałek, Piórkowski, Olczyk, Mihułka (libero) oraz Krzywiecki, Kamiński, Karpiewski i Zieliński

Zobacz również
Wyniki 7. kolejki oraz tabela Krispol I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved