Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Caro wciąż bez wygranej, trzy punkty pojechały do Szczecina

I liga M: Caro wciąż bez wygranej, trzy punkty pojechały do Szczecina

fot. archiwum

Wciąż nie może przełamać się Caro Rzeczyca, które doznało siódmej porażki w lidze. Tym razem podopieczni trenera Sobczyńskiego przegrali u siebie 1:3 z Espadonem. Szczecinianie mogli wygrać nawet 3:0, ale prowadząc 24:21, przegrali seta 25:27.

Mecz zdecydowanie lepiej rozpoczął się dla gości, którzy dzięki dobrej postawie w polu serwisowym oraz na siatce już na początku odskoczyli od podopiecznych trenera Sobczyńskiego na sześć oczek. Taką samą przewagę utrzymali na pierwszym czasie technicznym. Wprawdzie z biegiem czasu gospodarze próbowali odrabiać straty, ale to szczecinianie wciąż kontrolowali boiskowe wydarzenia, trzymając przeciwników na dystans czterech, pięciu punktów. W kolejnych minutach obie drużyny walczyły cios za cios, co nie ułatwiało zadania beniaminkowi z Rzeczycy. W decydujących momentach premierowej odsłony Caro obroniło jednak kilka piłek setowych i doprowadziło do stanu 24:24. Takiej sytuacji najwyraźniej nie spodziewali się gracze Espadonu, którzy w następnych akcjach zupełnie się pogubili, w efekcie czego przegrali praktycznie wygranego seta 25:27.

Podopieczni trenera Michalczyka nie załamali się takim obrotem sprawy i od początku drugiej partii ponownie mozolnie zaczęli budować przewagę nad rywalami. Nie szło im to z taką łatwością, jak w pierwszych minutach spotkania, lecz na czasie technicznym i tak wygrywali 8:5. W kolejnych minutach siatkarze z województwa łódzkiego byli bliscy doprowadzenia do remisu, ale w środkowej fazie seta szczecinianie odskoczyli od nich na sześć oczek. A po drugiej przerwie technicznej dzielili i rządzili na boisku, tym razem nie pozwalając przeciwnikom choćby na moment uwierzyć, iż mogą odwrócić losy tej odsłony. Ostatecznie padła ona ich łupem 25:18.

Na początku trzeciej partii walka toczyła się cios za cios, ale szybko tym razem inicjatywę na boisku zaczęli przejmować gospodarze, którzy akcja po akcji uciekali przeciwnikom, osiągając na pierwszej przerwie technicznej czteropunktowe prowadzenie. Jednak Espadon szybko wrócił do gry, a z biegiem czasu przewaga zaczęła uwidaczniać się po jego stronie. Podopiecznym trenera Sobczyńskiego przytrafiło się kilka błędów, przez co zachodniopomorski beniaminek wysforował się na prowadzenie 16:13. Im dalej w las, tym powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Caro brakowało nieco skuteczności w ataku, co bezlitośnie wykorzystali goście, którzy rozstrzygnęli tę część meczu na swoją korzyść 25:21.



W czwartej odsłonie podopieczni trenera Michalczyka próbowali pójść za ciosem. Początkowo im się to udało, bowiem uzyskali trzy punkty przewagi, lecz jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną zawodnikom z Rzeczycy udało się zniwelować wszelkie straty. Po niej gospodarze odskoczyli na trzy oczka, ale w środkowej fazie tej części spotkania przytrafił im się poważny przestój, w którym ze stanu 11:8 zrobiło się 12:16. Coraz trudniej było im zdobywać punkty, zaś przyjezdni z akcji na akcję zbliżali się do końcowego sukcesu. W końcówce beniaminek z województwa łódzkiego nie znalazł już skutecznej recepty na odrobienie strat, a przegrana 20:25 sprawiła, że zanotował siódmą porażkę w lidze.

Caro Rzeczyca – Espadon Szczecin 1:3
(27:25, 18:25, 21:25, 20:25)

Zobacz również
Wyniki 7. kolejki oraz tabela Krispol I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved