Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Adrian Stańczak: Przyszedł rywal, który ma inne cele

Adrian Stańczak: Przyszedł rywal, który ma inne cele

fot. Izabela Kornas

- Przyjechaliśmy do Będzina z nastawieniem na mecz walki - powiedział po przegranej z MKS-em Banimexem Będzin libero częstochowian, Adrian Stańczak. AZS urwał będzinianom tylko jednego seta i mimo wyrównanej walki przegrał 1:3.

Mimo że przegraliście z MKS-em Będzin, to i tak przyjechaliście tutaj w bardziej komfortowej sytuacji, bo z siedmiopunktowym dorobkiem. Obawialiście się będzinian nawet mimo tego?

Adrian Stańczak:Dotychczasowa gra MKS-u mogła się oczywiście podobać i to w wielu meczach, jak na przykład w spotkaniu w Rzeszowie. Jak do tej pory będzinianie grali z drużynami aspirującymi do medalu, teraz przyszedł rywal, który ma trochę inne cele, ale faktycznie z lepszym dorobkiem punktowym. Na pewno przyjechaliśmy tutaj z nastawieniem na mecz walki i bardzo chcieliśmy wygrać. Niestety, nie udało się, w tym spotkaniu to Będzin pokazał trochę lepszą siatkówkę i gratulacje dla nich.

Wspomniał pan o meczu walki. Patrząc na całe spotkanie, było widać, że im dłużej gracie, tym walka jest bardziej zacięta i wyrównana…



Myślę, że już od pierwszej piłki mecz był zacięty. Niestety, w połowie pierwszego seta będzinianie odskoczyli nam punktowo i pociągnęli tę przewagę do końca. Drugą partię my gładko wygraliśmy, co trochę nas zmyliło i myśleliśmy, że ten mecz odwróci się na naszą korzyść. Tak jednak nie było, a przeciwnicy wyszli na parkiet i walczyli dalej. W trzecim secie podobnie, straciliśmy kilka ważnych punktów i to zawodnicy z Będzina cieszyli się ze zwycięstwa.

Obecny skład AZS-u Częstochowa jest bardzo młody. Pan, jako jeden z najstarszych zawodników, może powiedzieć coś na temat tego, czy zbyt wielu młodych graczy to dużo więcej gry siłowej, czy jednak ambicja realizowania taktyki?

Przede wszystkim chcemy realizować taktykę, a także to, co wypracowaliśmy na treningach, oczywiście łącznie z techniką i właśnie wykorzystaniem siły. Staramy się przy tym grać jak najlepiej i myślę, że nasza postawa będzie z każdym treningiem i meczem coraz lepsza.

W tym spotkaniu wrócił pan niejako do swoich korzeni, bo to właśnie w tej hali zadebiutował pan w barwach ówczesnego Płomienia Sosnowiec. Pojawiły się w głowie jakieś wspomnienia?

Na pewno tak, bo w końcu tutaj stawiałem pierwsze kroki, tutaj dano mi szansę pokazania się w ekstraklasie, tutaj spędziłem wspaniałe trzy lata, za co serdecznie dziękuję temu miastu i kibicom. Akurat w tym meczu przyszło nam grać z zespołem z miasta, które leży nieopodal Sosnowca, ale z tego względu, że nie mają własnej hali, miałem możliwość powrócić do wielu miłych wspomnień i choć była to chwila, bo przecież czekał nas ważny mecz, to szkoda, że nie mogłem kolejny raz wyjść zadowolony z tej hali.

W drugim secie wygraliście bardzo wysoko, bo aż do 14, do czego kluczem była niewątpliwie zagrywka. Mimo to środek siatki nie pracował prawie w ogóle…

Nie mnie oceniać, kto zagrał słabo, a kto dobrze. Będziemy mieć trochę czasu na przeanalizowanie naszej gry i myślę, że wyciągniemy z tego wioski, a na pewno poprawimy te elementy, z którymi mieliśmy problem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved