Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > inne > Andrzej Niemczyk: Nie trzeba było majstrować przy dotykaniu siatki

Andrzej Niemczyk: Nie trzeba było majstrować przy dotykaniu siatki

fot. archiwum

Sporo emocji wywołały ostatnie zmiany zatwierdzone przez Światową Federację Piłki Siatkowej, a głównie ta związana z powrotem do "świętości siatki". Polscy eksperci są podzieleni w tej kwestii. Jedni uważają to za dobry ruch, inni - krytykują decyzję FIVB.

Działacze FIVB od lat dążą do tego, aby siatkówka była coraz ciekawszą dyscypliną sportu, łatwą do obserwowania dla kibiców. W tym celu co pewien czas dokonują zmian w przepisach. Ostatnie nowinki zostały zatwierdzone w Cagliari, a zmianą, która wywołała najwięcej kontrowersji, jest przywrócenie przepisu związanego ze „świętością siatki”. Część polskich ekspertów chwali decyzję FIVB, ale część jest niezadowolona z takiego obrotu sprawy.

Przeciwnikiem zmian zaordynowanych przez władze FIVB jest Andrzej Niemczyk, według którego zdecydowanie ważniejszym problemem jest uznanie jako błędu jakiegokolwiek nadepnięcie linii środkowej boiska. – To jest typowe dla działaczy FIVB, że rozwiązania problemu szukają nie tam, gdzie się powinno. Moim zdaniem wcale nie trzeba było majstrować przy dotykaniu siatki, nawet sam nie jestem przekonany, czy powinno się zabraniać dotykać także górną taśmę – podkreślił Niemczyk. – Najbardziej niebezpieczne sytuacje nie wywołuje dotykanie siatki, taśmy, ale przechodzenie pod nią na stronę rywala. Tak właśnie skręca się kostki, łamie nogi, doznaje poważnych urazów. Dziś przepisy pozwalają ci wejść na stronę rywala, o ile choć centymetr stopy dotyka linii środkowej. i to jest właśnie największe zło! Powinno się wprowadzić przepis, że linia środkowa jest święta, tak samo jak linia ataku z trzeciego metra – dodał były szkoleniowiec reprezentacji Polski kobiet.

Zupełnie innego zdania jest Ryszard Bosek, który cieszy się ze zmian dokonanych przez Światową Federację Piłki Siatkowej. – Cieszyć może fakt, że władze FIVB potrafiły się przyznać do błędu i go naprawić. Lepiej późno niż wcale – zaznaczył mistrz świata z 1974 roku. – Ostatni system z dotknięciem górnej taśmy się nie sprawdził, a do tego niósł za sobą spore ryzyko kontuzji, nawet jeśli nie była ich jakaś zatrważająca liczba. Skończy się wreszcie wpadanie, zatrzymywania i pomaganie sobie siatką, liczyć się będzie więcej techniki. Ta zmiana mnie cieszy przede wszystkim ze względu na zdrowie siatkarzy, ale także pozwoli na łatwiejsze odbieranie meczów przez kibiców, szczególnie tych mniej wytrawnych – zakończył Bosek.



źródło: inf. własna, Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
inne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved