Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Przed mistrzyniami Polski historyczny debiut w Lidze Mistrzyń

Przed mistrzyniami Polski historyczny debiut w Lidze Mistrzyń

fot. orlenliga.pl

W środę 12 listopada Chemik Police zadebiutuje w siatkarskiej Lidze Mistrzyń. Mimo że najlepszy zespół ubiegłego sezonu Orlen Ligi zagra w tych elitarnych rozgrywkach po raz pierwszy, oczekiwania sympatyków siatkówki są bardzo wysokie.

Siatkówka mężczyzn w ostatnich latach dostarczyła nam wielu powodów do radości zarówno w wydaniu reprezentacyjnym, jak i klubowym. Biało-czerwoni przez najbliższe 4 lata będą cieszyć się z tytułu najlepszej drużyny na świecie, a nasze kluby regularnie występują w turniejach finałowych Ligi Mistrzów (PGE Skra Bełchatów, Jastrzębski Węgiel i ZAKSA Kędzierzyn-Koźle) lub rozgrywek niższej rangi (Asseco Resovia Rzeszów, AZS Częstochowa, AZS Politechnika Warszawska). Osiągnięcia siatkarek wypadają na tym tle dosyć blado. Reprezentacja sklasyfikowana jest obecnie dopiero na 28. miejscu rankingu FIVB, a jedynym sukcesem na arenie klubowej jest zwycięstwo Muszynianki w Pucharze CEV w sezonie 2012/2013. Zdobycie europejskiego trofeum naturalnie należy docenić, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że wiele zespołów triumfujących w pomniejszych rozgrywkach zamieniłoby puchar na samo miejsce w Final Four prestiżowej Ligi Mistrzyń. Ostatnim polskim żeńskim zespołem, który znalazł się wśród czterech najlepszych klubów Europy, była Nafta Piła w sezonie 1999/2000, czyli 15 lat temu. W sporcie to wieczność. Później byliśmy świadkami wielu nieudanych prób, m.in. Winiar Kalisz, MKS-u Dąbrowa Górnicza, BKS-u Stali Bielsko-Biała, Atomu Trefla Sopot czy przede wszystkim Muszynianki Muszyna. Najlepsze rodzime kluby co roku awansowały do fazy play-off, ale niemal za każdym razem kończyły udział w rozgrywkach już na pierwszej przeszkodzie. Najbliżej upragnionego awansu do turnieju finałowego była ekipa znad Popradu. W 2009 roku na ostatniej prostej „mineralne” musiały uznać wyższość Eczacibasi Stambuł, a dwa lata później poległy w konfrontacji z Rabitą Baku. To właśnie mistrzynie Azerbejdżanu i brązowe medalistki poprzedniej edycji Champions League, z Katarzyną Skowrońską-Dolatą w składzie, będą pierwszym rywalem Chemika Police w rozpoczynających się 12 listopada rozgrywkach. Poza tym w grupie A jest także broniące tytułu Dynamo Kazań, w którym brylują m.in. ikona rosyjskiej siatkówki – Jekaterina Gamowa, Jewgienija Starcewa czy Antonella Del Core oraz Czeszki z Prościejowa. Rezultat losowania trudno uznać za korzystny i trzeba mieć świadomość, że przed mistrzyniami Polski piekielnie trudne zadanie. W Policach wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale jednocześnie głośno mówią o pozytywnym nastawieniu i wierze we własne siły.

Chemik Police to projekt zaprogramowany na sukces. Budowany szybko, ale z rozwagą, pomysłem, osiągający zadowalające rezultaty. Zespół będący mieszanką doświadczonych polskich siatkarek – byłych i obecnych reprezentantek Polski oraz potężnego zaciągu bałkańskiego (4 reprezentantki Serbii) już w pierwszym sezonie występów w ORLEN Lidze zespół sięgnął po mistrzostwo Polski, znacząco zmodyfikował układ sił w ligowej stawce, jednocześnie otwierając sobie drzwi do Europy. Teraz priorytetem jest, by przez te drzwi przejść z wysoko podniesionym czołem, postawić twardy opór najsilniejszym i dostarczyć kibicom żeńskiej siatkówki tak wyczekiwanej dawki pozytywnych emocji. Trener policzanek – Giuseppe Cuccarini z optymizmem patrzy w przyszłość, mimo że jeszcze nie wszystko w grze jego drużyny wygląda tak, jak tego oczekuje. – Jesteśmy u progu sezonu. Rozegraliśmy dopiero 5 spotkań. Cały czas zgrywamy się, ponieważ serbskie zawodniczki były nieobecne w czasie okresu przygotowawczego z uwagi na występ w mistrzostwach świata. Moim zawodniczkom zdarza się popełniać proste błędy, w grze jest jeszcze zbyt wiele niedokładności, ale mimo to udało nam się wygrać wszystkie mecze. Te zwycięstwa dały nam ogromny zastrzyk pozytywnej energii i dały potężnego „kopa” do dalszej pracy nad doskonaleniem poszczególnych elementów siatkarskiego rzemiosła. Z każdym dniem wyglądamy lepiej pod względem fizycznym, zawodniczki coraz lepiej rozumieją się na parkiecie. Mam nadzieję, że 12 listopada przed meczem z Rabitą Baku będziemy w pełni gotowi do walki – analizował Włoch podczas zorganizowanej 3 listopada w Arenie Szczecin konferencji poświęconej pierwszemu w historii występowi Chemika Police w Lidze Mistrzyń. Zapytany o rywali, z którymi przyjdzie się zmierzyć jego podopiecznym, przyznał, że grupa jest szalenie trudna, ale wierzy, że Chemikowi uda się sprawić niespodziankę. – Trafiliśmy do bardzo trudnej grupy z obrońcą tytułu – Dynamem Kazań na czele. Rabita Baku zajęła w poprzednich rozgrywkach trzecie miejsce – Te osiągnięcia mówią same za siebie. Agel Prostejov to również bardzo ciekawa drużyna – młoda, niebezpieczna i nieprzewidywalna. Teoretycznie zadanie jest niezwykle trudne. Z drugiej jednak strony czynników determinujących sukces drużyny jest naprawdę wiele. Jeśli damy z siebie wszystko w każdym spotkaniu, będziemy przez cały czas grać z pełną koncentracją i determinacją i sprawimy, że wszelkie składowe sukcesu będą po naszej stronie, będziemy w stanie nawiązać równorzędną walkę z każdym przeciwnikiem. Mamy w kadrze wiele dobrych zawodniczek zdolnych do osiągania wielkich rzeczy. Jeśli wykorzystamy w pełni nasz potencjał, mamy szansę, by sprawić polskim kibicom niespodziankę i stać się tak zwanym „czarnym koniem” tegorocznej edycji – optymistycznie zakończył utytułowany szkoleniowiec.

Wtórowały mu jego najważniejsze siatkarki. Anna Werblińska zapewniła, że europejskie rozgrywki są dla niej i jej koleżanek bardzo ważne i zagrają w nich z pełnym zaangażowaniem. Przyznała też, że jest świadoma presji, jaka ciąży nad zespołem. – Tak jak powiedział trener, w każdym meczu będziemy grać najlepiej jak potrafimy, na maksimum możliwości, niezależnie od tego kto będzie stał po drugiej stronie siatki. Tylko taka postawa pozwoli nam marzyć o odniesieniu sukcesu w rozgrywkach. Presja? Wiem, że oczekiwania kibiców są wysokie, ale jest to w pełni zrozumiałe. Jesteśmy mistrzyniami Polski i naszym obowiązkiem jest reprezentowanie naszego kraju najlepiej jak potrafimy. Będziemy walczyć o jak najlepszy rezultat – przekonywała kapitan drużyny. 30-letnia przyjmująca zauważyła również, że Chemik jest w pewien sposób „fałszywym debiutantem”. – Debiutujemy w Lidze Mistrzyń, ale nie można zapomnieć o tym, że Chemik Police 20 lat temu zdobył brązowy medal Pucharu Zdobywców Pucharów. Ponadto większość z nas ma duże doświadczenie na arenie międzynarodowej, które z pewnością nam się przyda – w szczególności podczas meczów wyjazdowych – dodała Werblińska.



Smak zwycięstwa w tych elitarnych rozgrywkach zna Małgorzata Glinka-Mogentale, bowiem triumfowała w nich dwukrotnie w barwach Vakifbanku Stambuł. Podczas konferencji wypowiedziała się w podobnym tonie jak jej koleżanka z drużyny. – Mamy w kadrze wiele doświadczonych, zaprawionych w bojach zawodniczek, ale i kilka młodych, dopiero aspirujących, przed którymi wielka kariera. Ta mieszanka może okazać się naszym największym atutem w walce o triumf w Lidze Mistrzyń. Triumf, który smakuje naprawdę wspaniale – powiedziała ikona polskiej siatkówki. Zapewniła także, że wraz z koleżankami spróbują namieszać w europejskiej czołówce tak samo, jak uczyniły to na krajowym podwórku. – Znamy doskonale aktualny układ sił w międzynarodowej siatkówce klubowej kobiet. Po cichu liczymy jednak na to, że uda nam się nieco zmienić panującą tam hierarchię – to jest nasz cel – zakończyła najbardziej doświadczona z policzanek.

Szczecińska konferencja pokazała, że w obozie mistrzyń Polski panuje znakomita atmosfera i całe klubowe środowisko patrzy z optymizmem w przyszłość. W przyszłość stosunkowo niedaleką, bowiem do pierwszego starcia z Rabitą Baku pozostało już tylko kilka dni.

źródło: cev.lu, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved