Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Marta Wellna: Z meczu na mecz będziemy bardziej zgrane

Marta Wellna: Z meczu na mecz będziemy bardziej zgrane

fot. archiwum

Po pięciu kolejkach w tabeli I ligi siatkarek ścisk, a na trzeciej pozycji znajduje się ekipa z Sulechowa. - Mamy bardzo dobre zawodniczki w zespole, które same w sobie są gwarancją wysokiego poziomu ligowego - uważa Marta Wellna.

Zacznijmy od tego pojedynku z Budowlanymi Toruń – przegranego 2:3. Czego zabrakło w tym piątym secie, by przechylić szalę zwycięstwa na waszą korzyść? Jak wyglądał ten pojedynek?

Marta Wellna:Mecz zaczął się dla nas bardzo dobrze. Kontrolowałyśmy to, co dzieje się na boisku, od początku do końca w tym pierwszym secie. Byłyśmy maksymalnie skupione, skuteczne. Wykonywałyśmy to, co wcześniej założył trener. Ze spokojem wygrałyśmy do 19. Potem wkradła się jakaś chwila rozprężenia. Torunianki włączyły piąty bieg i to one zdominowały nas kompletnie w drugim secie. Ten mecz dziwnie wyglądał – raz one wychodziły z inicjatywą i wygrywały seta, a raz my. Trwało to cały mecz. Tie-break też miał dziwny przebieg. Zaczęłyśmy zupełnie bez mocy, nie mogłyśmy wyjść z ustawienia. Przy bardzo silnej zagrywce dziewczyn z Torunia było już 7:0. Na szczęście podniosłyśmy się. Zaczęłyśmy walczyć, doprowadziłyśmy do stanu 10:9 i tak naprawdę wszystko było jeszcze możliwe, wynik był otwarty. Niestety w samej końcówce popełniłyśmy błąd w przyjęciu i zamiast 12:11, zrobiło się 13:10 dla zespołu z Torunia. Myślę, że był to mecz walki, nie był to spokojny mecz, w każdym z setów szalę zwycięstwa przechylał jeden bądź drugi zespół. Na pewno cieszy ten zdobyty punkt.

Prosto z Torunia udałyście się do Murowanej Gośliny na mecz w ramach Pucharu Polski. Odniosłyście pewne zwycięstwo 3:1. Jaki wpływ na przebieg tego meczu miał fakt, że dzień wcześniej rozegrałyście ciężki, pięciosetowy bój?



Myślę, że kondycyjnie wytrzymałyśmy to bardzo dobrze. Widać to po wyniku, że dałyśmy radę. Wyszłyśmy skoncentrowane, od początku do końca wiedziałyśmy, że chcemy wygrać ten mecz.

W drugiej rundzie rozgrywek Pucharu Polski zmierzycie się również na wyjeździe z Jokerem Świecie. To będzie trudniejszy rywal niż zespół z Murowanej Gośliny?

Myślę, że to będzie przede wszystkim przeciwnik waleczny. Wiem, że zawsze kiedy gra się w drużynie trenera Mariusza Bujka, to zostawia się serce na parkiecie. Ciężko jest mi porównać drużyny ze Świecia i Murowanej Gośliny. Są to kompletnie dwa różne zespoły. Myślę, że wyniki, jakie oba zespoły uzyskiwały do tej pory w rozgrywkach ligowych, świadczą o tym, że Joker Świecie jest bardzo dobrą drużyną. Jedziemy tam walczyć – tak się do tego nastawiamy.

Wróćmy jeszcze do ligi. Teraz przed wami starcie przed własną publicznością znowu z zespołem z Murowanej Gośliny. Czy ta drużyna może was jeszcze czymś zaskoczyć? Jak w twoim odczuciu może wyglądać ten mecz?

Myślę, że zespół ten niczym nie może nas zaskoczyć. Wiemy, jaką siatkówkę grają. Jest to kwestia dyspozycji dnia. Wiemy, że jeśli zespół z Murowanej Gośliny będzie dobrze dysponowany w tym dniu, to na pewno może nam napsuć sporo krwi. Dysponują bardzo doświadczonymi zawodniczkami, jak również młodymi. Jeśli to wszystko się zazębi, to naprawdę może być to groźna ekipa i na pewno trudny rywal. Myślę, że w mediach troszeczkę za dużo ukazuje się takich informacji, że my jesteśmy faworytem czy pewniakiem do wygrania ligi. Mamy bardzo dobre zawodniczki w zespole, które same w sobie są gwarancją wysokiego poziomu ligowego. Trzeba też pamiętać o tym, że siatkówka jest grą zespołową. Z meczu na mecz będziemy bardziej zgrane.

Ostatnie mecze rozegrałaś na pozycji libero. Czym się różni ta pozycja od twojej nominalnej, czyli przyjęcia z atakiem?

Różni się przede wszystkim tym, że nie bierze się udziału w ataku. Jest to na pewno duża odpowiedzialność, bo jeśli popełnię błąd w przyjęciu, to nie mogę go naprawić innym elementem, tylko w kolejnej akcji, następnym przyjęciem. Jeśli jestem przyjmującą i przyjmę piłkę niedokładnie, to jest szansa, że ktoś mi ją wystawi na skrzydło, a ja ją skończę dobrym atakiem.

Rozmawiała Martyna Cynk

źródło: zawiszasulechow.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved