Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Trzy punkty Skry na inaugurację rozgrywek

LM: Trzy punkty Skry na inaugurację rozgrywek

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Świetny początek mistrzów Polski w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Siatkarze PGE Skry Bełchatów poszli w ślady Resovii i w inauguracyjnym spotkaniu najbardziej prestiżowych rozgrywek Starego Kontynentu 3:1 pokonali ekipę z Czeskich Budziejowic.

Bełchatowianie przystąpili do meczu z mistrzami Czech bardzo zmotywowani, rywale również nie odpuszczali od pierwszych akcji. To jednak Włodarczyk wiódł prym w pierwszych akcjach i dzięki jego zagraniom w bloku i w kontrze Skra zaczęła budować przewagę, do której punkt w kontrataku dołożył Wlazły (7:3). Gospodarze nie pozwalali bardziej rozegrać się przyjezdnym i po bloku na Wlazłym byli bliscy wyrównania (6:7). Po przerwie technicznej znowu do głosu doszli mistrzowie Polski i wystarczyła chwila, w czasie której atakowali Lisinac i Conte, by bełchatowski zespół odskoczył na 11:7. Włodarczyk zdobył też punkt bezpośrednio zza linii dziewiątego metra, na co zareagował już trener gospodarzy, prosząc o czas. PGE Skra prowadziła już wtedy 12:7. Po powrocie na parkiet popularny „Włodar” nadal uprzykrzał życie czeskim przyjmującym, a dystans dzielący obie ekipy rósł (13:7). Drużynie z Czeskich Budziejowic zdobywanie punktów przychodziło z coraz większym trudem, a przewaga na korzyść mistrzów Polski cały czas utrzymywała się na wysokim poziomie. Po pojedynczym bloku Kłosa było już 17:10 dla Skry. Pojedyncze udane zagrania rywali, m.in. Krisko w bloku nie zagrażały drużynie gości, zwłaszcza, że w polu zagrywki dwukrotnie „odpalił” Wlazły i bełchatowski zespół w decydującą fazę seta wkroczył z prowadzeniem 21:13. Krisko nadal próbował zmobilizować kolegów do walki, również potężnie zagrywając, ale sam niewiele był w stanie zdziałać. Podopieczni Miguela Falaski, mimo pewnych problemów w ostatnich akcjach, wygrali partię premierową do 20.

Druga odsłona rozpoczęła się bardzo podobnie i bełchatowianie powoli, ale skutecznie zaczęli pracować nad przewagą (4:2). Kiedy w polu zagrywki stanął natomiast Wlazły, prowadzenie mistrzów Polski szybko wzrosło – najpierw atakujący punktował bezpośrednio, chwilę później ułatwiając swoją zagrywką Nicolasowi Uriarte postawienie pojedynczego bloku (8:4). Po czasie technicznym Wlazły znowu dołożył punkt z zagrywki (9:4) i drużyna z Bełchatowa nadal utrzymywała się na czele. W dodatku rywale zaczęli popełniać błędy i różnica dzieląca obie ekipy wynosiła sześć punktów (13:7). Mistrzowie Czech nie poddawali się jednak i po dwóch udanych akcjach na siatce odrobili część strat. Duży wpływ na to miały dobre zagrywki Habra i po kolejnym jego uderzeniu Krisko wykorzystał kolejną kontrę, a o czas poprosił trener Falasca. PGE Skrze z wysokiego prowadzenia pozostały bowiem już tylko dwa oczka (13:11). Po powrocie na boisko ostatnia akcja po stronie Czechów została powtórzona – Krisko wykorzystał kontrę, chwilę później natomiast zatrzymał blokiem Wlazłego i był remis po 13. Rozpędzeni gospodarze nie poprzestali na tym i po kolejnym zbiciu Krisko i asie serwisowym Habra byli już na prowadzeniu. Seria punktów zdobytych przez Jihostroj trwała nadal i po dziewięciu wygranych akcjach miejscowi przewodzili 16:13. Po tym pościgu Czesi spuścili z tonu, z sił opadł Krisko, a Skra skutecznym blokiem wyrównała po 18, natomiast w ważnym momencie sprytna zagrywka Lisinaca wyprowadziła Skrę na prowadzenie 21:20. Asem serwisowym odpowiedział jednak Sobotka i to miejscowi byli na czele, a po zagrywce Habra mieli piłkę setową (24:22). Set zakończył się natomiast skutecznym blokiem Czechów.

Odsłona trzecia rozpoczęła się od wymian po obu stronach siatki, czy w to w ataku, czy w zagrywce. Jako pierwszy zza linii dziewiątego metra punktować zaczął Habr, ale po zagrywce Wlazłego to Skra przewodziła 5:3. Chwilę później dwukrotnie zatrzymany blokiem został Włodarczyk i to Jihostroj był na prowadzeniu 6:5. Tym razem zdobywanie punktów przychodziło dużo łatwiej gospodarzom, ale bełchatowianie zdołali prowadzić z nimi wyrównaną walkę. Po pierwszej regulaminowej przerwie zagrywki Uriarte pozwoliły Skrze przejąć inicjatywę na boisku. Do dwóch punktów zdobytych przez niego tym elementem, Conte dołożył kontrę (11:8) i o czas poprosił szkoleniowiec zespołu z Czeskich Budziejowic. Jego podopieczni nie odpuszczali, nadal próbowali skutecznie uderzać – zwłaszcza Kuliha – i nie pozwalali rywalom odskoczyć bardziej. Cały czas jednak oba zespoły dzieliły dwa-trzy punkty. Różnica zaczęła rosnąć po drugim czasie technicznym – najpierw kontrę wykorzystał Conte, a niedługo później w aut uderzyli Krisko i Habr i bełchatowianie przewodzili już 20:14. Już do końca seta z taką przewagą Skrze grało się łatwiej, zwłaszcza że w końcówce zagrywką pograł Conte (23:15). Mistrzowie Polski triumfowali w tej części meczu do 17.



W pierwszych akcjach kolejnej odsłony obie drużyny walczyły punkt za punkt, ale to bełchatowianom sprzyjało szczęście i to oni lekko przeważali. Kiedy natomiast Conte punktował zagrywką, Skra miała dwa oczka przewagi (5:3). Z każdą kolejną akcją gospodarze oddawali pole gry swoim przeciwnikom, choć jeszcze momentami starali się utrzymać z nimi kontakt punktowy. Niedługo po czasie technicznym mistrzowie Polski odskoczyli jednak na trzy punkty i taki dystans utrzymywał się już przez długi czas, zwłaszcza że bełchatowski blok zwiększył różnicę do czterech punktów (12:8). Skuteczne zagrania miejscowych jeszcze przed drugim czasem zniwelowały straty Jihostroj do dwóch oczek, ale po nim już czeski zespół sam oddawał bełchatowianom punkty po swoich błędach, a PGE Skra wykorzystywała w dodatku okazje w kontrze. Po jednym z udanych ataków Lisinaca o czas poprosił szkoleniowiec zespołu z Czeskich Budziejowic, bowiem mistrzowie Polski przewodzili już 21:15. To nie zmieniło obrazu gry na boisku, a obie drużyny dograły seta do końca. Uriarte w ostatnich akcjach punktował jeszcze zagrywką, wykorzystując nisko usytuowany w hali sufit (23:16), a czwarta partia, jak i całe spotkanie zakończyły się zbiciem Włodarczyka.

Jihostroi Czeskie Budziejowice – PGE Skra Bełchatów 1:3
(20:25, 25:22, 17:25, 19:25)

Składy zespołów:
Jihostroi: Mach (3), Habr (6), Sulista (5), Sobotka (5), Kuliha (11), Krosko (17), Hupka (libero)
PGE Skra: Lisiniac (9), Wlazły (13), Kłos (7), Conte (18), Uriarte (8), Włodarczyk (10), Tille (libero) oraz Brdjović i Marechal (2)

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela gr. F Ligi Mistrzów

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved