Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Jastrzębianie poszli w ślady Resovii i Skry, Ślązacy triumfują

LM: Jastrzębianie poszli w ślady Resovii i Skry, Ślązacy triumfują

fot. Izabela Kornas

Wręcz koncertowo tegoroczną przygodę z Ligą Mistrzów rozpoczęły polskie zespoły. Po ekipach Resovii i Skry, które wygrały swoje mecze, z tarczą do domu wracają siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Podopieczni Roberto Piazzy w trzech setach wygrali z CAI Teruel.

Sam start spotkania w wykonaniu jastrzębian był dość nerwowy. Podopieczni Roberto Piazzy pozwolili dojść do głosu rywalom, a ci otrzymanych szans nie marnowali. W szeregach gospodarzy skuteczny na skrzydłach był Galić. Michał Masny dość szybko uaktywnił swoich środkowych i po ataku Alena Pajenka dystans dzielący obie ekipy nieco się zmniejszył (3:4). Systematyczne odrabianie strat przyniosło w końcu oczekiwane rezultaty, w ataku coraz częściej mylili się Hiszpanie, a w kontratakach ręki nie zwalniał Zbigniew Bartman. To właśnie po jednym z efektywnych zagrań przyjmującego jastrzębian ekipa z Jastrzębia-Zdroju prowadziła 14:12. Był to początek efektownej serii przyjezdnych, po kolejnych błędach miejscowych w polu serwisowym trener Carlos Carreno Cejudo przywołał swoich zawodników do siebie. Czas na żądanie szkoleniowca Teruel niewiele zmienił i przy przewadze 16:13 na drugiej przerwie technicznej w lepszej sytuacji byli jastrzębianie. Decydująca faza seta to popis gry brązowych medalistów z ubiegłego sezonu, podopieczni Roberto Piazzy mogli pochwalić się imponującą czujnością w bloku, odskakując rywalom na pięć oczek (18:13). Niemal na własne życzenie jastrzębianie doprowadzili do dość nerwowej sytuacji, niedociągnięcia w grze rywali wykorzystał Ruiz i dystans między ekipami znacznie zmalał (16:18). Sygnał do ataku dał swoim kolegom Michał Łasko, w ślady swojego kapitana poszedł Zbigniew Bartman. I przy skutecznych atakach i dobrych serwisach przyjmującego Jastrzębskiego Węgla goście przy stanie 18:24 mieli pierwszą piłkę setową, partię chwilę później zakończył skuteczny blok jastrzębian (25:20).

Pewniej niż odsłonę premierową jastrzębianie rozpoczęli kolejny fragment meczu. Spora w tym zasługa Michała Łasko, który punktował nie tylko w ataku ale także w polu serwisowym (3:1). W szeregach mistrza Hiszpanii nie zawodził Chourio i dość szybko rozpoczęła się gra na styku (2:3). Na tym etapie seta efektywne zagrania na skrzydłach przeplatały pomyłki popełniane przez zawodników obu ekip w polu serwisowym. Jastrzębianie wciąż jednak nie umieli odskoczyć rywalom na więcej niż 1-2 oczka. Dopiero kilka kolejnych bloków i ataki Łasko na skrzydłach dały przyjezdnym kilkupunktową zaliczkę (14:11). Podopieczni trenera Piazzy, nie utrzymując odpowiedniego poziomu koncentracji, po raz kolejny dali dojść do głosu rywalom i po punktowej zagrywce Ruiza było już po 16. Kiedy siatkarze mistrza Hiszpanii odskoczyli rywalom na jeden punkt, próbując uspokoić grę swojego zespołu, Roberto Piazza poprosił o czas. Przy zmienności sytuacji jastrzębianie kolejno odzyskiwali i tracili prowadzenie. Na skrzydle nie zawodził Krzysztof Gierczyński, mocnym punktem Jastrzębskiego Węgla po raz kolejny okazał się blok. I to właśnie po kolejnym potrójnym bloku ekipy ze Śląska rezultat na tablicy wyników wrócił do normy (21:19). Po raz kolejny rywalom o swojej obecności na boisku przypomniał jednak Chourio, a przy braku kończącego ataku po jastrzębskiej stronie siatki jako pierwsi piłkę setową mieli Hiszpanie (24:23). Mniej doświadczeni gospodarze po raz kolejny się pomylili, mimo iż jastrzębianie także nie ustrzegli się nerwowych zagrań, w kluczowym momencie atak skończył Zbigniew Bartman (27:26). Chwilę później Hiszpanie zaatakowali w aut, dając wygraną 28:26 podopiecznym trenera Piazzy.

Dobra gra w bloku jastrzębian utrzymywała się na przestrzeni całego meczu, w odsłonie trzeciej w tym momencie uaktywnili się także gospodarze, o czym boleśnie przekonał się Zbigniew Bartman (2:2) Rywalizacja punkt za punkt nie trwała jednak długo, jastrzębianie szybko bowiem wrzucili kolejny bieg i po kolejnych atakach Michała Łasko, znajdując się w komfortowej sytuacji, to Jastrzębski Węgiel prowadził 10:6. Trener miejscowych poprosił jeszcze o czas, jednak przerwa nie wybiła z rytmu pewnych swego jastrzębian. Przy dobrym przyjęciu Michał Masny uaktywniał swoich środkowych, a Patryk Czarnowski i Alen Pajenk systematycznie poprawiali swoje noty w ataku (17:11 po ataku Czarnowskiego). Trener mistrzów Hiszpanii, szukając jeszcze szans na przedłużenie losów spotkania, rotował składem, desygnując to gry m.in. Rojasa w miejsce Galicia. Nieco niepewności swoją zagrywką wzbudził co prawda Ferreira, jednak podopieczni Roberto Piazzy nie powtórzyli błędów z odsłony premierowej, przerywając serię Hiszpanów. W końcówce seta miejscowi zdołali co prawda powstrzymać na siatce jeszcze Michała Łasko (20:24), jednak nie wybiło to z rytmu gości, którzy wygrywając 25:20, postawili kropkę nad i.



CAI Teruel – Jastrzębski Węgiel 0:3
(20:25, 26:28, 20:25)

Składy zespołów:
CAI Teruel:
Galic, Ferreira, Ruiz, Chourio, Altayo, Viciana, Rodriguez (libero) oraz Barcala, Martin, Torcello i Rojas
Jastrzębski Węgiel:
Łasko, Gierczyński, Pajenk, Masny, Czarnowski, Bartman, Wojtaszek (libero) oraz Kosok, Filippov, Kańczok i Malinowski

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki spotkań oraz tabela gr. B w rozgrywkach Ligi Mistrzów

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved