Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Ostrołęka wciąż niezdobyta, kolejna porażka KPS-u

I liga M: Ostrołęka wciąż niezdobyta, kolejna porażka KPS-u

fot. archiwum

Siatkarze Pekpolu zachowali status niepokonanych we własnej hali. W środowy wieczór wykazali w niej wyższość nad KPS-em. Wprawdzie początek meczu lepiej ułożył się dla siedlczan, ale w całym pojedynku okazali się oni słabsi od rywala, przegrywając 1:3.

Początek spotkania był wyrównany. Wprawdzie udany blok pozwolił ostrołęczanom odskoczyć od przeciwników na dwa oczka, ale skuteczna kontra Jana Fornala spowodowała, że szybko na świetlnej tablicy pojawił się remis. Walka cios za cios trwała do pierwszej przerwy technicznej, na której minimalnie lepsi byli przyjezdni. Po niej inicjatywę na boisku zaczęli przejmować gracze znad Narwi, a duża w tym zasługa punktowych serwisów Piotra Milewskiego i Dominika Zalewskiego. Ale wicemistrzowie I ligi nie zamierzali tanio sprzedawać skóry, a dzięki dobrej postawie w bloku oraz asowi serwisowemu Piotra Łukasika szybko wrócili do gry. Z biegiem czasu to w szeregach gospodarzy zaczęła pojawiać się nerwowość, a autowe zbicie Grzegorza Białka dało prowadzenie siedlczanom (17:15). Kiedy na środku siatki zameldował się Tomasz Stańczuk, wydawało się, że podopieczni trenera Gerymskiego pewnie kroczą do sukcesu w premierowej odsłonie, ale ostrołęczan stać było jeszcze na jeden zryw. Lecz w końcówce nie najlepiej radzili sobie w ataku, a pogrążył ich as serwisowy Sebastiana Matuli (25:20).

Drugą partię goście rozpoczęli bardzo niemrawo. Już w jej pierwszych minutach przytrafiło im się kilka błędów, które bezlitośnie wykorzystali podopieczni trenera Dudźca. Ponadto dwoma trudnymi zagrywkami popisał się Białek, co zaowocowało czteropunktowym prowadzeniem Pekpolu. Chwilę później ponownie siedleckim przyjmującym życie uprzykrzył Piotr Milewski, a z akcji na akcję powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Pojedyncze udane zagrania KPS-u nie były w stanie odmienić losów tej części spotkania, a po zbiciu ze środka Karola Szczygielskiego ostrołęczanie wygrywali już 16:10. Gości do walki próbował poderwać Fornal, ale to wciąż ich przeciwnicy dyktowali warunki gry. Wprawdzie punktowa zagrywka Pawła Pietraszko dała jeszcze nadzieję wicemistrzom I ligi na odwrócenie losów tej części meczu, ale błędy w polu serwisowym jego kolegów praktycznie poprowadziły gospodarzy do sukcesu. Kropkę nad i postawił Damian Wierzbicki (25:20).

W pierwszych minutach trzeciego seta żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać. Walka trwała cios za cios, choć obok udanych zagrań obu zespołom przytrafiały się także błędy. Dopiero przed pierwszym czasem technicznym gospodarzom udało się uzyskać trzy oczka przewagi, a spora w tym zasługa ich dobrej postawy w bloku oraz błędów rywali. W dodatku skutecznie w ataku spisywał się Wierzbicki, po kontrze którego siedlczanie tracili już pięć punktów do przeciwników. Wydawało się, że po raz kolejny kolegów do walki poderwie Fornal, ale błędy gości spowodowały, że wciąż w korzystniejszej sytuacji znajdowali się gracze trenera Dudźca. Dopiero seria udanych zagrań Łukasika pozwoliła przyjezdnym doprowadzić do remisu. Jednak nie cieszyli się z niego zbyt długo, bowiem seria bloków ponownie przybliżyła do sukcesu ostrołęczan. Co prawda, w końcówce nieco się oni rozluźnili, lecz ostatecznie ta część meczu padła ich łupem 25:22, a zakończyło ją autowe zbicie Fornala.

Czwartą odsłonę KPS rozpoczął z jednym postanowieniem – doprowadzić do tie-breaka. Wydawało się, że jej początek jest dla niego wręcz wymarzony, bo szybko odskoczył na pięć oczek. jednak chwilę później rywale jeszcze szybciej zdobywali punkty, a po asie serwisowym Zalewskiego na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach wyróżniającą się postacią po stronie gości był Fornal, lecz jego koledzy psuli sporo zagrywek, przez co wynik wciąż oscylował wokół remisu. Dopiero dwa błędy ostrołęczan spowodowały, że inicjatywę na boisku ponownie zaczęli przejmować podopieczni trenera Gerymskiego (13:10). W Pekpolu straty próbował odrabiać Wierzbicki, ale wciąż w lepszej sytuacji w tym secie był wicemistrz I ligi. Jednak po drugiej przerwie technicznej coś zacięło się w jego grze, co błyskawicznie wykorzystał Pekpol. Najpierw doprowadził do remisu, a skuteczna postawa w ataku Białka w połączeniu z błędami siedlczan spowodowała, że coraz bliżej zwycięstwa za trzy punkty byli gospodarze. W decydujących momentach nie wypuścili oni prowadzenia z rąk, a czwartą część meczu rozstrzygnęli na swoją korzyść 25:21.



Pekpol Ostrołęka – KPS Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS 3:1
(20:25, 25:20, 25:22, 25:21)

Zobacz również
Wyniki 7. kolejki oraz tabela Krispol I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved