Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A kobiet: Zmienne szczęście biało-czerwonych

Serie A kobiet: Zmienne szczęście biało-czerwonych

fot. archiwum

W ubiegły weekend wystartowały rozgrywki włoskiej serie A kobiet. Po 1. kolejce zmagań powody do radości miały Joanna Wołosz i Milena Sadurek, nie najlepiej potoczyły się natomiast spotkania ekip Bereniki Tomsi i Katarzyny Skorupy.

Po przegranej w Superpucharze Włoch zespół Joanny Wołosz udanie zainaugurował rozgrywki ligowe. Busto Arisizio przed własną publicznością podejmował Savino Del Bene Scandicci. Miejscowe znakomicie prezentowały się w ataku, szczególnie w pierwszej części meczu. Nie zawodziły Valentina Diouf i Helena Havelkova. To właśnie przyjmująca miejscowych wyrosła na zdecydowana liderkę zespołu Carlo Parisiego. Czeszka zakończyła spotkanie z indywidualnym dorobkiem 26 oczek, kolejna w zestawieniu – Diouf punktowała 18 razy. Joanna Wołosz przy znakomitym przyjęciu swojego zespołu (nie spadającym poniżej 80%) miała swobodę w rozegraniu. Polka rozegrała niezłe spotkanie, popisując się także czujnością w bloku i efektywnymi zagraniami z drugiej piłki. Przy prowadzeniu drużyny Polki 2:0 nieco osłabła siła ataku siatkarek Busto, w bloku po drugiej stronie siatki szalała Ilaria Garzaro. O sile ataku gości stanowiła Giorgiana Muresan. Tym samym przy konsekwentnej grze siatkarki Savino wygrywając trzecią partię, pozostały w grze, aby po emocjonującej końcówce czwartego seta doprowadzić do tie-breaka. Odsłona decydująca to jednak mocny start Joanny Wołosz i jej koleżanek (5:1, 10:3). Wysoki poziom efektywności utrzymywała Havelkova i to właśnie do niej trafiały kolejne piłki w kluczowych momentach seta. Po wygranej 15:12 w całym meczu triumfowała ekipa Unendo Yamamay Busto Arsizio.

Unendo Yamamay Busto Arsizio – Savino Del Bene Scandicci 3:2
(25:19, 25:20, 19:25, 24:26, 15:12)

Trudna przeprawa czekała kolejną z Polek grających we włoskiej serie A. Metalleghe Sanitars Montichiari z Bereniką Tomsią w składzie rywalizowało z mistrzyniami Italii. Podopieczne Alessandro Chiappiniego potwierdziły, że dobry występ w Superpucharze Włoch nie był przypadkowy. Obrończynie tytułu rozpoczęły spotkanie mocnym akcentem w ataku, nie myliła się Lise van Hecke. Obok efektywności zagrań w ataku także zestawienie bloków przemawiało na korzyść miejscowych. Jedynie w drugiej partii Piacenza pozwoliła rywalkom na nieco więcej, jednak nawet w tej części meczu przyjezdne nie przekroczyły progu 20 oczek zdobytych w secie. Berenika Tomsia rozegrała całe spotkanie, nie notując jednak najlepszego występu. Polka na 22 szanse w ataku zdobyła tylko 6 punktów, kończąc mecz z efektywnością na poziomie 37%. Do ogólnego dorobku Tomsia dodała jeden punktowy blok i z dorobkiem 7 oczek była drugą w zestawieniu punktujących swojego zespołu. Tylko trzy punkty więcej miała Maren Brinker, która osamotniona w ataku nie zdołała odwrócić losów spotkania.



Nordmeccanica Rebecchi Piacenza – Metalleghe Sanitars Montichiari 3:0
(25:13, 25:17, 25:14)

Szczęśliwie zmagania rozpoczęła Milena Sadurek, jej Foppapedretti Bergamo pokonało na wyjeździe ekipę Urbino. W tym przypadku można powiedzieć nawet o deklasacji miejscowych. Podopieczne Stefano Micoliego w konfrontacji z wyżej notowanymi rywalkami sprawiały wrażenie bezradnych. Już w pierwszej partii uwagę zwracał brak skuteczności gospodyń w zagraniach z pierwszej akcji, tego typu problemy mijały przyjezdne. Sadurek skutecznie rozrzucała blok przeciwniczek i w tej części meczu ekipa Polki wygrała w imponującym stylu 25:11. Nieco lepiej dla miejscowych układała się odsłona druga, w tej części spotkania zwycięzcę wyłoniła dopiero gra na przewagi. Taki stan rzeczy to głównie efekt pomyłek przyjezdnych. Zespół Mileny Sadurek tylko w tej części meczu oddał rywalkom aż 11 oczek w ten sposób, podając gospodyniom pomocną dłoń. Tej szansy ekipa Urbino nie wykorzystała, a kolejnej nie było. Katem rywalek okazała się wprowadzona w końcówce drugiego seta Celeste Plak (zdobywczyni 15 oczek).

Robur Tiboni Urbino – Foppapedretti Bergamo 0:3
(11:25, 25:27, 12:25)

Atutu własnej hali nie wykorzystał także zespół Katarzyny Skorupy – Pomì Casalmaggiore. Sam start spotkania nie zapowiadał tego, co wydarzyło się kilkadziesiąt minut później. Przy skuteczności na siatce duetu Bianchini/Tirozzi gospodynie dość szybko wypracowały kilkupunktową zaliczkę. Opłaciła się także czujność na siatce i tym samym zespół Davide Mazzantiego wygrywając 25:19, dał sygnał rywalkom, że o wywiezienie punktów łatwo nie będzie. Szybko jednak nastroje w obozie gospodyń uległy zmianie, kilka pomyłek w początkowej fazie seta i niedokładności miejscowych w kontratakach wykorzystały przyjezdne. Wraz z rozwojem partii przewaga gości wzrastała (16:12, 21:14), aby po wygranej 25:21 był remis w setach po 1. Kluczowa okazała się jednak kolejna partia, w tej części meczu zespół Polki przegrywał już 18:21, aby doprowadzić do wyrównania. Wojnę nerwów w końcówce seta wygrały siatkarki z Novary, w czwartym secie dopełniając formalności.

Pomì Casalmaggiore – Igor Gorgonzola Novara 1:3
(25:19, 21:25, 25:27, 23:25)

Zmagania 1. kolejki rozgrywek Serie A kobiet uzupełniły starcia stawiającego pierwsze kroki w najwyższej klasie rozgrywkowej Volley 2002 Forlì z ekipą z Modeny. Siatkarki beniaminka Serie A dostały bolesną lekcję siatkówki, przegrywając bez zdobycia choćby seta. Bez zdobyczy punktowych ten weekend zmagań zakończyły także zawodniczki Il Bisonte Firenze, grając przed własną publicznością, siatkarki z Florencji zdołały ugrać tylko jedną partię, ulegając Imoco Volley Conegliano.

Liu Jo Modena – Volley 2002 Forlì 3:0
(25:19, 25:19, 25:16)

Il Bisonte Firenze – Imoco Volley Conegliano 1:3
(23:25, 25:20, 21:25, 23:25)

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved