Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Dobry początek ZAKSY, wicemistrz Finlandii pokonany

Puchar CEV: Dobry początek ZAKSY, wicemistrz Finlandii pokonany

fot. Mateusz Siwiec

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle od zwycięstwa rozpoczęła rywalizację w Pucharze CEV. W pierwszym meczu 1/16 rozgrywek podopieczni trenera Sebastiana Świderskiego pokonali we własnej hali wicemistrza Finlandii, Tiikerit Kokkola 3:1.

Od bloku na Dicku Kooy’u kończącego dłuższą akcję rozpoczęło się spotkanie ZAKSY z zespołem fińskim Tiikerit Kokkola. Dwa błędy w ataku rywali i znakomity blok dały jednak kędzierzynianom prowadzenie 4:1. Wszystko zaczynało się o dobrej zagrywki Łukasza Wiśniewskiego. Błędy Lucasa Loha spowodowały kilka minut później, że z 7:3 zrobiło się już tylko 7:6. Polski zespół, a w szczególności brazylijski skrzydłowy, miał spore trudności ze skończeniem ataku (9:9), ale wkrótce po dobrych akcjach Łukasza Wiśniewskiego ZAKSA zdołała odskoczyć na 12:9. Kolejne nieskończone ataki oraz dobra zagrywka rywali spowodowała, że po udanej kontrze to Tiikerit Kokkola prowadził dwoma oczkami (14:12). Fiński zespół nie miał problemów z przyjęciem zagrywki i wyprowadzaniem akcji, co spowodowało, że na przerwie technicznej utrzymał swoje prowadzenie. Błąd Olli-Pekki Ojansivu pozwolił doprowadzić do remisu, a kilka minut później kolejne niedokładności w grze gości, głównie w rozegraniu, spowodowały, że zrobiło się 19:17 dla ZAKSY. Swoje umiejętności w zagrywce pokazał Nimir Abdel-Aziz, pozwalając swojej ekipie przeważać już 22:18. Wart odnotowania jest na pewno powrót do gry po kontuzji Michała Ruciaka, wszedł on po raz pierwszy na boisko przy stanie 23:20. Sytuację ratować próbował jeszcze Ojansivu (22:24), ale po ataku Kooy’a sędzia odgwizdał koniec seta.

Początek drugiej odsłony był wyrównany, gra toczyła się punkt za punkt. Błąd w przyjęciu Lucasa Loha pozwolił przyjezdnym odskoczyć na 5:3. Znakomita gra kędzierzynian w bloku sprawiła, że zrobiło 6:6. Znowu gra toczyła się punkt za punkt, zespoły nie miały większych kłopotów z wyprowadzeniem ataku. Znakomity float Łukasza Wiśniewskiego i udane kontrataki Van Dijka i Kooy’a spowodowały, że to kędzierzynianie prowadzili 12:9. Rywale jednak, głównie dzięki błędom ZAKSY i znakomitej grze w bloku nie tylko natychmiast odrobili straty, ale i wyszli na prowadzenie (13:12). Na przerwie technicznej numer dwa, po kiwce holenderskiego rozgrywającego ZAKSA prowadziła jednym punktem i przez dłuższy czas je utrzymywała, a po ataku Dominika Witczaka i błędzie Olli- Pekki Ojansivu… odskoczyła na 21:18. Lucas Loh udanym atakiem dał polskiej ekipie piłkę setową (24:21). W tym fragmencie meczu urazu nabawił się Łukasz Wiśniewski, którego zastąpił Krzysztof Rejno. Seta zakończył atakiem Dominik Witczak.

Po bloku na Wojciechu Kaźmierczaku ZAKSA przegrywała w trzecim secie 2:5, a po asie serwisowym Ojansivu już 2:6. Wicemistrzowie Finlandii na przerwie technicznej prowadzili 8:4 po akcji Mattiego Hietanena. Warto dodać, że na parkiecie pozostał młody Krzysztof Rejno. Fiński zespół cały czas utrzymywał prowadzenie, nie pomagała nawet dobra gra w tej części seta Kaya Van Dijka, rywale odpowiadali równie skutecznymi zbiciami. Liderem gości był oczywiście Ojansivu (13:8). Rywale wyraźnie nabrali wiatru w żagle i cały czas wysoko prowadzili (16:10). ZAKSIE w tej części meczu nie wychodziło niemal nic, zwłaszcza atak, w pewnym momencie przegrywała już 11:22. Sebastian Świderski wymienił niemal całą szóstkę, ale to nic nie dało. Po bloku na Witczaku było już 24:12 dla gości, a po chwili Olli-Pekka Ojansivu zakończył jednostronnego seta.



W czwartym secie na boisku pozostał Dominik Witczak, początek był jednak bardzo wyrównany. Po asie serwisowym Kooy’a i bloku ZAKSA prowadziła już 5:2. Rywale zbliżyli się co prawda na jeden punkt, ale po kolejnym ataku Witczaka, na przerwie technicznej ZAKSA miała dwa oczka w zapasie. Tiikerit Kokkola walczył o doprowadzenie do tie-breaka, ale siła ognia w postaci głównie Kooy’a i Witczaka (zwłaszcza tego drugiego) na to nie pozwalała, ładnym blokiem popisał się także Krzysztof Rejno (13:7). Działała także kędzierzyńska defensywa. Na przerwie technicznej, po zepsutej zagrywce rywali ZAKSA prowadziła różnicą pięciu punktów. Fiński zespół krok po kroku odrabiał straty, wzmocnił zagrywkę (14:17, 16:18). Dobra zagrywka znakomicie grającego Dominika Witczaka pozwoliła kędzierzynianom odskoczyć na cztery oczka. Kiedy jednak pojawiły się kłopoty w ataku, zablokowany został Witczak, do którego szła większość piłek, na tablicy było już tylko 22:21 dla ZAKSY. Atakujący ten dwa razy jednak się nie mylił (24:21), a po chwili mecz skończył Lukas Loh.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Tiikerit Kokkola 3:1
(25:22, 25:22, 12:25, 25:21)

Składy zespołów:
ZAKSA: Abdel-Aziz (9), Loh (4), Wiśniewski (6), Kooy (20), Van Dijk (10), Kaźmierczak (2), Zatorski (libero) oraz Witczak (13), Rejno (4), Zapłacki i Ruciak
Tiikerit: Kehoe (2), Siirila (11), Sauss (14), Hietanen (12), Leppala (1), Ojansivu (25), Hyvarinen (libero) oraz Vaisanen

Zobacz również:
Wyniki 1/16 finału Pucharu CEV M

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved