Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Chemik i Impel zagrają w hicie zaległej 2. kolejki

Orlen Liga: Chemik i Impel zagrają w hicie zaległej 2. kolejki

fot. archiwum

W środę wieczorem w Arenie Szczecin odbędzie się mecz na szczycie Orlen Ligi. Mistrzynie Polski, Chemik Police, czekają na kolejne ligowe zwycięstwo, wrocławianki poza punktami interesuje także rewanż za finisz poprzedniego sezonu.

Policzanki na starcie rozgrywek potwierdzają swój status hegemona. Wygrały wszystkie mecze, a drugie miejsce w tabeli zajmują z uwagi na punkt stracony w wygranym po tie-breaku spotkaniu z PGE Atomem Treflem Sopot (Polski Cukier Muszynianka wygrała wszystkie mecze za 3 punkty). W dodatku mają już za sobą teoretycznie najtrudniejsze mecze – z Tauronem Banimexem MKS Dąbrowa Górnicza (3:0) i wspomnianymi „Atomówkami” (3:2). Podopieczne Giuseppe Cuccariniego niewątpliwie nie zamierzają zwalniać tempa i będą chciały zdjąć skalp z kolejnego bezpośredniego rywala w wyścigu po tytuł mistrzowski. W finale poprzednich rozgrywek zawodniczki z Pomorza Zachodniego nie dały najmniejszych szans oponentkom z Wrocławia. Dość powiedzieć, że na przestrzeni całej trzymeczowej rywalizacji oddały im zaledwie jednego seta. Władze klubu latem wzmocniły i tak bardzo silny skład, więc czysto teoretycznie wynik środowego starcia powinien być łatwy do przewidzenia. Ponadto Policzanki są na fali – dwa ostatnie spotkania wygrały pewnie 3:0. Mimo tych sprzyjających okoliczności w Policach nikt nie dopisuje sobie punktów przed rozpoczęciem meczu. Ten sielankowy obraz psuje nieco słaby występ atakującej Any Bjelicy, która w Bielsku-Białej skończyła tylko 4 z 24 ataków (17%). Pewną niewiadomą stanowi też dyspozycja Małgorzaty Glinki-Mogentale. Doświadczona przyjmująca do niedawna skarżyła się na bóle pleców. W spotkaniu z BKS-em wyszła na parkiet w podstawowej szóstce, ale jeszcze w pierwszym secie została zmieniona przez Sanję Malagurski i do gry już nie wróciła. Gdyby chodziło o przeciętny klub, jego kibice mogliby popaść w lekki niepokój, ale mistrzynie Polski mają na tyle silną kadrę, że włoski szkoleniowiec nie powinien mieć problemów ze skomponowaniem optymalnego zestawienia. Można być pewnym, że ustalanie składu rozpocznie od Agnieszki Bednarek-Kaszy. 28-letnia środkowa zdobyła w Hali Pod Dębowcem 15 punktów, z czego aż 8 blokiem. Ten wyczyn sprawił, że uhonorowano ją tytułem MVP spotkania.

Zawodniczki Impelu Wrocław pałają żądzą rewanżu za finał poprzedniego sezonu (wyjątek stanowią Agata Sawicka i Anna Grejman, które broniły wówczas barw Chemika), ale pokonanie mistrzyń Polski na jego terenie może okazać się zadaniem ponad aktualne możliwości ekipy z Dolnego Śląska. W ostatnim meczu pokonały dąbrowianki 3:1, chociaż, delikatnie mówiąc, nie grzeszyły skutecznością. Wystarczy wspomnieć, że najskuteczniejsza skrzydłowa – Hana Cutura – zanotowała jedynie 38-procentowy odsetek skończonych ataków. Bardzo źle wypadła reprezentantka Polski – Agnieszka Kąkolewska (żadnego z 6 ataków nie zamieniła na punkt, nie zanotowała ani jednego punktowego bloku). Duże problemy na skrzydle miała także atakująca – Joanna Kaczor (14 skończonych ataków na 41 prób – 34%). Wśród koleżanek wyraźnie wyróżniła się druga ze środkowych – Monika Ptak, która do 9 udanych zbić i 3 bloków dołożyła 3 asy serwisowe. Nowy trener wrocławianek – Tore Aleksandersen jest świadom obecności wielu niedociągnięć w grze swojego zespołu, ale jednocześnie widzi postęp. – Zmierzamy w dobrym kierunku, ale nadal mamy wiele rzeczy, nad którymi możemy popracować. Ciągle potrzebujemy czasu, by się doskonalić i by znaleźć odpowiedni rytm oraz wykorzystywać naszą siłę w ataku. Jesteśmy krok po kroku lepsi. Jestem naprawdę usatysfakcjonowany tym zwycięstwem na trudnym terenie. Trudno jest tu grać – przyznał po meczu szkoleniowiec. Na konferencji odniósł się także do środowej potyczki z Chemikiem. – Teraz gramy z Policami, to też będzie ciężki mecz, wielkie wyzwanie i liczę, że będziemy grać coraz lepiej i postawimy im trudne warunki – skonstatował Norweg.

Czy Chemik po raz kolejny pokaże swoją siłę, odniesie piąte zwycięstwo z rzędu i ruszy w pogoń za Muszynianką? A może Impel sprawi niespodziankę i dokona słodkiej zemsty za finałową rywalizację na koniec sezonu 2013/2014? Przekonamy się w środę wieczorem. Początek spotkania o 18:00.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved