Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Kamil Kwiecień: Jesteśmy drużyną z ambicją

Kamil Kwiecień: Jesteśmy drużyną z ambicją

fot. archiwum

- Czas spędzony w Błękitnych był dla mnie bardzo korzystny, ponieważ to właśnie w tej drużynie zrobiłem największy postęp - mówi Kamil Kwiecień, środkowy, który po dwóch sezonach spędzonych w Błękitnych Ropczyce przeszedł do I-ligowej Avii Świdnik.

W ubiegłym sezonie wraz z Błękitnymi zająłeś drugie miejsce w II lidze. Po sezonie przeniosłeś się do I-ligowej Avii Świdnik. To duży skok w karierze?

Kamil Kwiecień: – Czas spędzony w Błękitnych był dla mnie bardzo korzystny, ponieważ to właśnie w tej drużynie zrobiłem największy postęp. Zajęcie II miejsca w drugiej lidze było bardzo trudne, ale dawało przywilej grania w turnieju półfinałowym o I ligę. Jak wiadomo, zabrakło nam jedynie seta, by awansować do finału. Ostatni rok treningów stał na bardzo wysokim poziomie, świetni zawodnicy na mojej pozycji, tacy jak Tomasz Kusior czy Przemysław Bryliński, niejednokrotnie podpowiadali mi na treningach. Myślę, że ta praca, którą włożyłem na treningach w Ropczycach, zaowocowała i dlatego znalazłem się w Świdniku.

Dlaczego zdecydowałeś się opuścić Błękitnych? Ponoć działacze chcieli, abyś został.



– Tak, działacze chcieli, abym został i wciąż reprezentował barwy klubu, lecz oferta Avii była dla mnie korzystniejsza. Mieszkając w Rzeszowie, nie mogłem ukończyć studiów, gdyż kolidowały mi z treningami. Tu, gdzie jestem teraz, łatwiej mi jest rozplanować plan dnia i uczestniczyć w treningach oraz brać udział w zajęciach na uczelni.

W Błękitnych w ostatnim sezonie miałeś groźnych konkurentów na środku siatki i większość sezonu spędziłeś na ławce. W Avii jesteś podstawowym środkowym. To dla ciebie zaskoczenie?

– Groźni to oni nie byli (śmiech). Jak już wcześniej wspomniałem, bardzo dużo się od nich nauczyłem. Ich doświadczenie niejednokrotnie przekładało się na bardzo dobry wynik w meczu. Szczerze to nawet się nie spodziewałem, że pojawię się na pierwszoligowym parkiecie. Upatrywałem się raczej w roli trzeciego środkowego. Cieszę się, że trener daje mi szansę gry, przez co ogrywam się i zdobywam cenne doświadczenie ligowe.

Na razie jednak plasujecie się na ostatnim miejscu w tabeli I ligi. Chyba nie jest to dla was komfortowa sytuacja?

– Jesteśmy jednym z najmłodszych zespołów, młodszy jest chyba tylko SMS Spała. Kilka nieudanych akcji nas blokuje i nasza gra nie jest już taka efektywna. Mamy elementy gry, które nam nie najlepiej wychodzą, ale ciągle nad nimi pracujemy, żeby je wyeliminować. Jesteśmy drużyną z ambicją i chęcią do gry, pokazaliśmy to, przegrywając już 0:2 z Caro Rzeczyca. Potrafiliśmy się podnieść i wygrać cały mecz. W następnych pojedynkach popełnialiśmy za dużo błędów własnych i praktycznie sami oddawaliśmy mecze bez walki.

Jakie cele w tym sezonie postawił przed wami zarząd?

– Mogę powiedzieć, że utrzymanie drużyny w lidze, ale tak naprawdę nasz zespół stać na dużo więcej.

W I lidze występuje wielu znakomitych środkowych. W ostatniej kolejce zmierzyliście się z Espadonem Szczecin, a mecz transmitowany był przez stację TVP Sport. Były nerwy?

– Pierwszy raz występowałem w meczu, który był transmitowany na żywo. Obecność kamer i cała oprawa meczu wpłynęła na mnie motywująco. Chyba wykrzesałem z siebie 100% możliwości, tym bardziej że na mecz przejechaliśmy około 750 km pociągiem. Uważam, że mogliśmy wygrać to spotkanie, ale zabrakło nam sił, dlatego spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla gospodarzy.

Pojedynek z takim siatkarzem jak Marcin Nowak, który jest zawodnikiem szczecińskiej drużyny, to duże przeżycie?

– Marcin Nowak to na pewno słynna postać w polskiej siatkówce, ale nie od dziś wiadomo, że nazwiska nie grają. Ten zawodnik bardzo dobrze służył swojej drużynie cennym doświadczeniem w meczu, co na pewno przełożyło się także na taki wynik. O ile pamiętam w I secie miał serię punktów na zagrywce, a także zakończył mecz uderzeniem zza 3 metra. Bardzo się cieszę z tego, że mogłem rozegrać spotkanie przeciwko niemu.

 

źródło: inf. własna, podkarpackasiatkowka.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved