Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Na początek Budvanska Rivijera Budva

Liga Mistrzów: Na początek Budvanska Rivijera Budva

fot. plusliga.pl

Drużyna wicemistrzów Polski Asseco Resovii Rzeszów we wtorek 4 listopada postara się o zatarcie złego wspomnienia po ostatnich starciach z drużyną mistrza Czarnogóry. Czy po przebudowie Budvanska Rivijera nadal będzie wygrywać z polską drużyną?

W ubiegłym sezonie podopieczni Andrzeja Kowala musieli dwukrotnie uznać wyższość ekipy prowadzonej wtedy przez obecnego selekcjonera reprezentacji Serbii – Igora Kolakovicia. Dzisiaj po Kolakoviciu w Budvie nie ma już śladu – jego miejsce zajął zaledwie 39-letni Slobodan Boskan, do niedawna czynny zawodnik. Wydaje się, na ten moment, że to właśnie trener jest największą gwiazdą drużyny z Bałkanów. Boskan jest mistrzem olimpijskim z Sydney, a także mistrzem Europy z 2001 roku, gdzie na pozycji przyjmującego był partnerem legendarnego Vladimira Grbicia.

W stosunku do poprzedniego sezonu w drużynie mistrza Czarnogóry doszło do prawdziwej rewolucji kadrowej. W składzie pozostało tylko trzech siatkarzy, którzy pamiętają starcia z ubiegłego sezonu z podopiecznymi Andrzej Kowala, tj. Vojin Cacić, Petar Ksmanović i Ivan Rasović. Wydaje się, że największy brak będzie odczuwalny na pozycji przyjęcia i rozegrania, gdzie w ubiegłych rozgrywkach dzielili i rządzili odpowiednio Marko Bojić i Marco Falaschi. Zastąpieni oni zostali przez mającego krótką przygodę w Polsce Yosleidera Calę oraz solidnego brazylijskiego rozgrywającego Murilo Radke. W ataku mistrzów Czarnogóry można zobaczyć Kubańczyka Armando Dangera, który podobnie jak jego rodak Cala miał epizod w polskiej lidze. Reszta podopiecznych trenera Boskana to zawodnicy raczej anonimowi dla polskich kibiców, jednak pomni doświadczeń z ubiegłego sezonu, na pewno nie będą lekceważyć gości z Bałkanów, którzy braki w umiejętnościach czysto siatkarskich nadrabiają ambicją i sercem do walki. Pomimo tych zmian zawodnicy z Czarnogóry są pełni optymizmu i zamierzają stoczyć wyrównane pojedynki, tak jak to miało miejsce w ubiegłym sezonie. – Resovia jest faworytem naszej grupy, ale to nic nie znaczy bo w zeszłym roku pokonaliśmy ich dwukrotnie. Myślę, że mamy bardzo dobry zespół i rozegraliśmy kilka dobrych meczów towarzyskich. Musimy być zjednoczeni jako drużyna, grać z sercem i tylko w ten sposób możemy wygrać. W tej chwili skupiamy się tylko na nadchodzącym meczu z Resovią – zapowiedział Vojin Cacić, kapitan Budvanskiej Rivijery.

Asseco Resovia Rzeszów w tym sezonie jeszcze nie zaznała goryczy porażki i wydaje się, że z każdym meczem gracze Andrzeja Kowala spisują się coraz lepiej. – Nasza postawa na początku sezonu jest obiecująca, co nie oznacza, że nas to satysfakcjonuje. Chcemy, żeby nasza gra była jeszcze lepsza, dlatego do każdego meczu podchodzimy bardzo poważnie i bardzo skoncentrowani – stwierdził Łukasz Perłowski. Bardzo wyrównany pierwszy skład oraz bardzo szeroka ławka rezerwowych daje wiele możliwości rotacji składem zwłaszcza w rozgrywkach Ligi Mistrzów, w której nie obowiązuje limit obcokrajowców. Pomni ubiegłorocznych porażek rzeszowianie z pełnym szacunkiem podchodzą do rywala. – Zeszłoroczne pojedynki z Budvą nie były dla nas szczęśliwe. Pomimo że w tym sezonie zespół został gruntownie przebudowany, myślę, że będzie to nadal wymagający przeciwnik. Dla nas Liga Mistrzów jest bardzo ważna, do każdego meczu będziemy dobrze przygotowani – powiedział kapitan Resovii Łukasz Perłowski. Zawodnicy gospodarzy bezsprzecznie pozostają faworytami wtorkowego starcia. Jednak jeden moment dekoncentracji w trakcie tego spotkania ze strony miejscowych może pozwolić na złapanie wiatru w żagle przez gości, co może prowadzić do porażki. Podobno historia lubi się powtarzać, jednak może w przypadku Asseco Resovii właściwszym byłaby sentencja – do trzech razy sztuka? O tym wszystkim przekonamy się już we wtorkowy wieczór. Początek spotkania o 18:00.

źródło: assecoresovia.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved