Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Igor Kozłowski: Każde zwycięstwo buduje

Igor Kozłowski: Każde zwycięstwo buduje

fot. kscamper.pl

Spotkanie pomiędzy MKS-em Andrychów a TSV Sanok na długo zapadnie w pamięć kibicom. Gospodarze w tie-breaku przegrywali 6:14, a wygrali 17:15. - Wierzyłem do końca, że jesteśmy w stanie wygrać ten mecz - przyznał Igor Kozłowski, przyjmujący MKS-u.

Ostatnie wasze spotkanie z TSV Cell Fast Sanok było pełne zwrotów akcji, w tie-breaku przegrywaliście już 6:14, ale udało się wygrać, co sobie pomyślałeś, jak wchodziłeś wtedy na zagrywkę?

Igor Kozłowski:Byłem bardzo zdenerwowany. Cała ta sytuacja meczowa, bo nie dość, że oddaliśmy czwartego seta sanoczanom za darmo, to jeszcze posypały się kartki. Wierzyłem do końca, że jesteśmy w stanie wygrać ten mecz i sprawić niespodziankę, a z każdą kolejną zagrywką ta wiara nie tylko mi, ale całemu zespołowi się powiększała. Tak jak już wcześniejsze lata pokazały, w siatkówce nie ma pewnego wyniku, który da ci w su procentach zwycięstwo, a koniec meczu jest dopiero, gdy sędzia go zakończy.

W tym spotkaniu prowadziliście 2:1, co się stało w czwartym i na początku piątego seta?



W swojej grze mamy wielkie przestoje, gdzie właśnie można to zauważyć na tym czy innym przykładzie, ciężko pracujemy nad tym, żeby ich nie było. Tracimy gdzieś koncentracje, wtedy się rozluźniamy i popełniamy proste błędy. W zespole brakuje nam jeszcze Arka Sordyla, naszego atakującego, który wraca do gry po kontuzji, choć już pokazał się w ostatnim spotkaniu na boisku. Ja również nie mogłem w pełnym zakresie zagrać w tym meczu, ponieważ w środę poślizgnąłem się na mokrym parkiecie na małych grach i niestety moje kolano zareagowało odwrotnie niż tego oczekiwałem, bo po prostu bardzo opuchło i nie chcieliśmy ryzykować, że coś się stanie. Jednak od połowy trzeciego seta grałem już do końca meczu.

Zapewne to zwycięstwo z liderem was podbudowało, jak przygotowujecie się do kolejnego pojedynku z Kłosem Olkusz?

– Każde zwycięstwo buduje, a do tego jeszcze z liderem, który nie przegrał w lidze, jeszcze bardziej i do tego w takim stylu. W piątek zagraliśmy sparing z Kęczaninem Kęty i zmieniamy trochę cykl treningowy, ponieważ także w piątek gramy z Olkuszem, więc musimy go przyspieszyć. Na pewno nie zlekceważymy przeciwników i będziemy chcieli zgarnąć całą pulę.

Na co stać MKS Andrychów w tym sezonie?

– Jesteśmy nieobliczalną drużyną i możemy sprawić niespodziankę w tym sezonie, choć nasz początek nie jest rewelacyjny, ale myślę, że z każdym meczem będzie lepiej. Wydaje mi się, że stać nas na to, żeby w tym sezonie zagrać w grupie mistrzowskiej.

Jak porównałbyś poziom drugoligowy z tamtego i tego sezonu oraz w innych grupach?

– Ciężko powiedzieć, ponieważ grając w zespole z Wałbrzycha, mieliśmy praktycznie tylko jednego rywala – Gwardię Wrocław, który stłukł nas w pierwszym meczu, a później to już my górowaliśmy. Dopiero w turniejach finałowych trafiliśmy na mocnych przeciwników. W tym roku gram w zespole, który nie jest faworytem ligi, ale to nie zmienia faktu, że chcemy wygrywać wszystkie mecze i cały zespół daje z siebie 100%. Nie ma ciśnienia, żebyśmy zrobili awans, chociaż każdy z nas by tego chciał. Z innych grup widziałem tylko Czarnych Katowice, gdzie zebrała się bardzo ciekawa ekipa, która powinna być w finale ligi, ale graliśmy z nimi przed sezonem na towarzyskim turnieju w Jaworznie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-11-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved