Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Dobry mecz Kurka, wygrane Lube i Trentino

Serie A: Dobry mecz Kurka, wygrane Lube i Trentino

fot. lubevolley.it

Zawodnicy rywalizujący na włoskich parkietach nie zwalniają tempa. 3. kolejka Serie A przyniosła kolejne wygrane ekip z biało-czerwonymi w składzie. Drużyny Łukasza Żygadły i Bartosza Kurka wygrały wyjątkowo pewnie po trzysetowych meczach.

Spotkanie pomiędzy podopiecznymi Alberto Giulianiego a gośćmi z Padwy było wyjątkowo jednostronne. Jedynie w ostatnim, trzecim secie biancorossi pozwolili rywalom na nieco więcej, czego efektem było przekroczenie przez przyjezdnych progu 20 zdobytych punktów w secie. Przerwa, jaką siatkarze Lube mieli, pauzując w 2. kolejce, nie wybiła ich z rytmu. Po pewnie wygranych dwóch partiach trener Giuliani zdecydował się na zmianę w składzie, po raz pierwszy w sezonie okazję do zaprezentowania się w większym wymiarze otrzymał Dusan Bonacić. W szeregach miejscowych obok Giulio Sabbiego, będącego najlepiej punktującym swojej drużyny, na wyróżnienie zasłużył Bartosz Kurek. Polski przyjmujący do oczek zdobywanych w ataku dodał punkty w bloku, z dorobkiem 5 punktów zdobytych w tym elemencie będąc najlepiej blokującym swojego zespołu. Poszczególne partie meczu miały dość podobny przebieg, przewagi wywalczonej w początkowej fazie meczu biancorossi nie pozwolili sobie odebrać. Po drugiej stronie siatki dwoił i troił się Gonzalo Quiroga, jednak lider Padwy był nieco osamotniony. Podopieczni Alberto Giulianiego zdominowali rywali we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, po mocnym starcie wraz z rozwojem spotkania nie zwalniali tempa. Efektywnością na siatce imponował Simone Parodi, wyróżniony indywidualną nagrodą dla najlepszego zawodnika meczu.

Do końcowego sukcesu siatkarze Lube potrzebowali nieco ponad godziny. Podsumowując poczynania swoich podopiecznych, Alberto Giuliani nie krył satysfakcji, pozytywnie oceniając także debiutujących Shumova i Bonacicia. – To było dobre spotkanie, w tym czasie, kiedy przed nami trudny okres, równie ważne co zwycięstwo jest oszczędzanie sił, a w tym spotkaniu wygraliśmy bez większych problemów. Cieszą też początki i to jak do gry wprowadzili się Shumov i Bonacić. Teraz koncentrujemy się już na kolejnym meczu ligowym, z Ravenną, a dopiero później będziemy myśleć o rozpoczynającej się Lidze Mistrzów – mówił po meczu trener biancorossich.

Lube Banca Marche Treia – Tonazzo Padova 3:0
(25:15, 25:18, 25:22)



Składy zespołów:
Lube Banca: Parodi (8), Stanković (7), Sabbi (16), Kurek (14), Baranowicz (1), Shumov (5), Henno (libero) oraz Bonacić (2)
Tonazzo Padova: Mattei (5), Orduna (2), Giannotti (10), Gozzo (5), Volpato (2), Quiroga (13), Balaso (libero) oraz Aguillard (2) i Garghella (2)

Tylko kilka minut więcej do końcowego sukcesu potrzebowali siatkarze Trentino. Podopieczni Radostina Stojczewa także kontynuują swoją zwycięską serię na ligowych parkietach. Gialloblu potwierdzili, że wcześniejsze zwycięstwa nie były przypadkowe. O ile początkowo przyjezdni utrzymywali kontakt punktowy z rywalami, o tyle bardzo szybko Matej Kazijski i spółka ustabilizowali sytuację. Miejscowi przede wszystkim wystrzegli się pomyłek, grając pewnie we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Rozkład sił w ataku także sprawiał problemy siatkarzom Molfetty. Łukasz Żygadło tym razem znalazł lidera w osobie Filippo Lanzy, reprezentant Włoch nie zawodził i przy 50-procentowej skuteczności był najlepiej punktującym swojego zespołu (14 oczek). Po drugiej stronie siatki poniżej swojego poziomu nie schodził niekwestionowany lider Molfetty, Wytze Kooistra kilkukrotnie próbował porwać swój zespół do walki, jednak nieskutecznie. Sportowo to podopieczni trenera Stojczewa prezentowali się lepiej, znakomicie wywiązując się z roli lidera. MVP meczu wybrany został przyjmujący Trentino – Filippo Lanza.

Podopieczni Radostina Stojczewa mogli być zadowoleni nie tylko z końcowego wyniku, ale również ze stylu gry Trentino. – To bardzo ważne punkty, szczególnie po ciężkim sobotnim boju, jaki mieliśmy w sobotni wieczór w Perugii. Nasza gra wyglądała dobrze, dotychczasowe wyniki dają nam powody do radości. A ta wygrana z Molfettą też na pewno pomoże utrzymać dobre morale w drużynie – o spotkaniu mówił Martin Nemec.

Diatec Trentino – Exprivia Molfetta 3:0
(25:18, 25:19, 25:19)

Składy zespołów:
Diatec Trentino: Kazijski (10), Birarelli (7), Żygadło (1), Nemec (12), Lanza (15), Sole (11), Colaci (libero) oraz Giannelli, Thei i Fedrizzi
Exprivia Molfetta: Candellardo (2), Noda Blanco (9), Sket (8), Kooistra (12), Hierrezuelo (3), Piscopo (5), Romiti (libero) oraz Del Vecchio (1), Spirito, Bossi (1) i Blagojević (4)

Najbardziej wyrównanym spotkaniem tej kolejki było starcie niepokonanych dotychczas siatkarzy CMC Ravenna z beniaminkiem rozgrywek – Altotevere Città di Castello. Był to jedyny mecz 3. kolejki, do rozstrzygnięcia którego nie wystarczyły trzy sety. Odsłona premierowa nie zapowiadała jeszcze takiego obrotu spraw, przyjezdni dość szybko wypracowali kilka oczek zaliczki, utrzymując znaczne prowadzenie do końca seta. W odsłonie kolejnej miejscowi wyciągając wnioski z porażki nie pozwolili rywalom na tak wiele, utrzymując kontakt punktowy, a w kluczowym fragmencie seta uciekając rywalom. Spora w tym zasługa Arpada Barotiego i Daniele Mazzone. Początki kolejnych setów mogły dać jeszcze nieco niepewności sympatykom Ravenny, jednak Renan i Koumentakis nie zawodzili. Czujność w bloku gości także nie była bez znaczenia. Odzyskując swój rytm gry w, końcówkach trzeciej i czwartej partii podopieczni Waldo Kantora byli niemal bezbłędni, nie pozwalając rywalom na przekroczenie progu 20 oczek zdobytych w secie. Nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu otrzymał jeden z liderów Ravenny – Stefano Mengozzi.

Wygrana pozwoliła siatkarzom Waldo Kantora kontynuować serię wygranych oraz utrzymać wysokie, drugie miejsce w klasyfikacji. – To dobry wynik, co ważne to nasze trzecie zwycięstwo i to jest potwierdzenie dobrze wykonanej pracy. Mam nadzieję, że to jest ten nasz właściwy poziom gry. Chociaż prawdziwy sprawdzian przyjdzie w najbliższym meczu, kiedy zagramy z Lube – przyznał Enrico Cester.

Altotevere Città di Castello – CMC Ravenna 1:3
(20:25, 25:22, 18:25, 19:25)

Składy zespołów:
Altotevere Città di Castello: Corvetta (1), Baroti (14), Della Lunga (11), Aganits (10), Randazzo (11), Mazzone (11), Tosi (libero) oraz Teppan (2), Kaszap (1) i Maric
CMC Ravenna: Mengozzi (15), Toniutti (3), Koumentakis (13), Zanatta (16), Cester (9), Cebulj (17), Bari (libero) oraz Cavanna, Pasquale (1) i Goi (libero)

Po nieudanym debiucie przed własną publicznością w meczu 1. kolejki rozgrywek siatkarze Andrei Radiciego stanęli przed szansą zrehabilitowania się swoim sympatykom. W starciu z Calzedonią Verona to gospodarze byli faworytem, tym razem nie zawodząc. O ile pierwsze dwie partie nie miały większej historii, bo pewni swego miejscowi zdominowali przeciwników, a dystans dzielący obie ekipy najlepiej potwierdza rezultat drugiej partii, wygranej przez Piacenzę do 13, o tyle trzeci set był już bardziej zacięty. Blok gospodarzy stanowił dla podopiecznych Andrei Gianiego ścianę nie do przejścia. Problemy ze skutecznością miał także wracający po kontuzji Mitja Gasparini (średnia nota 38%), lider Verony. Tego typu problemy nie dotykały stanowiących o sile ataku Copry Hristo Zlatanova i Kevina Le Roux. Atakujący gospodarzy wyróżniał się także w bloku, powstrzymując rywali czterokrotnie. Nadzieję sympatykom zespołu z Werony mogła dać jeszcze odsłona trzecia, w której to goście dotrzymywali kroku rywalom, prowadząc na drugiej przerwie technicznej 16:14. Hristo Zlatanov i jego koledzy nie zamierzali jednak rezygnować, po kolejnych kontrach wrócili do gry i wygrywając 25:21, przypieczętowali swoją wygraną po trzech setach. Gra Hristo Zlatanova znalazła uznanie, czego efektem było wyróżnienie dla MVP meczu.

O zasłużonej nagrodzie dla przyjmującego Copry mówił także Andrea Radici. Graliśmy z bardzo trudnym rywalem. Jestem zadowolony z występu mojego zespołu, szczególne słowa uznania należą się dla Zlatanova, który potrafił odnaleźć się w każdej sytuacji. Naprawdę należała mu się ta nagroda. Copra to mimo wszystko młody zespół, wymagamy jednak najlepszej gry, jaka jest tylko możliwa – dodał szkoleniowiec.

Copra Piacenza – Calzedonia Verona 3:0
(25:22, 25:13, 25:21)

Składy zespołów:
Copra Piacenza: Le Roux (14), Vermiglio (1), Papi (7), Zlatanov (16), Ostapienko (8), Kohut 6), Mario (libero) oraz Alletti (1), Massari (1) i Tencati
Calzedonia Verona: Zingel (4), Coscione (2), Gasparini (12), Deroo (10), Sander (5), Anzani (5), Pesaresi (libero) oraz White (2), Gitto i Bellei (2)

Szczęście gospodarzy nie było natomiast po stronie Latiny. Katem rywali okazał się Aleksandar Atanasijević. Młody Serb po raz kolejny w meczu swojego zespołu był liderem Perugii. Na przestrzeni trzysetowego meczu atakujący Perugii punktował 21 razy, przy skuteczności na poziomie 53%. W szeregach gospodarzy swój poziom utrzymywał jedynie Urnaut, jednak bez większego wsparcia swoich kolegów. Zapędy gospodarzy skutecznie tłumili środkowi Sir Safety Perugia. Beretta i Buti imponowali skutecznością w bloku. Co prawda w drugiej partii podopieczni Gianlorenzo Blenginiego mieli szanse wrócić do gry, jednak w rywalizacji punkt za punkt przy emocjonującej końcówce więcej zimnej krwi zachowali goście, wygrywając 27:25. W trzecim secie już od pierwszej akcji lepiej prezentowali się zawodnicy Nikoli Grbicia, miejscowi nie mieli sportowych argumentów, pozwalających im przedłużyć losy meczu. Tym samym Latina przegrała 23:25 i w całym meczu 0:3. MVP meczu zgodnie z oczekiwaniami został Aleksandar Atanasijević.

Na tle gorzej dysponowanych siatkarzy z Latiny podopieczny trenera Grbicia wypadli naprawdę nieźle. – Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa. Mieliśmy swoje problemy w tym meczu, ale cały czas pracujemy nad tym, żeby je wyeliminować. Zachowaliśmy spokój w grze, co pozwoliło wygrać z Latiną. Jesteśmy w stanie zagrać jeszcze lepiej, tym, czego potrzebujemy, jest spokój i właśnie cierpliwość – o grze swojego zespołu mówił Nikola Grbić.

Top Volley Latina – Sir Safety Perugia 0:3
(21:25, 25:27, 23:25)

Składy zespołów:
Top Volley Latina: Rauwerdink (2), Sottile (2), Van de Voorde (5), Rossi (3), Starović (15), Urnaut (14), Manir (libero) oraz Skrimov (8), Tailli i Semenzato
Sir Safety Perugia: Buti (6), Fromm (12), De Cecco (5), Beretta (5), Atanasijević (21), Maruotti (12), Fanuli (libero) oraz Sunder

Wracająca do najwyższej klasy rozgrywkowej we Włoszech Monza wciąż pozostaje w grupie zespołów mających niechlubną statystykę kompletu porażek. Tym razem siatkarzy Monzy wypunktowali podopieczni Angelo Lorenzettiego. Już pierwsze akcje meczu były mocnym początkiem w wykonaniu gospodarzy, na siatce dzielili i rządzili Ngapeth z Kovaceviciem. Bruno uaktywnił także swoich środkowych, w tej części meczu wyróżniał się Piano. Wraz z każdą kolejną akcja coraz pewniej atakował Luca Vettori. Atakujący reprezentacji Włoch siłowe ataki przeplatał zagraniami technicznymi, nie mając problemów także z obijaniem bloku rywali. Gra w bloku podopiecznych trenera Vacondio również nie stanowiła przeszkody dla gospodarzy. Sytuację swojego zespołu nieco poprawił Chen Wang, wystarczyło to jedynie na zmniejszenie rozmiarów porażki. Nagrodę dla MVP spotkania otrzymał zdobywca 15 oczek, atakujący z imponującą 72-procentową skutecznością – Luca Vettori.

Jak zaznaczył szkoleniowiec Modeny, nie bez znaczenia był atut gry u siebie. – To było bardzo ważne spotkanie. Chcieliśmy wygrać, bardzo nam pomogło wsparcie kibiców. Gra dla tej niesamowitej publiczności jest czymś niezwykłym – przyznał Angelo Lorenzetti.

Modena Volley – Vero Volley Monza 3:0
(25:15, 25:15, 25:16)

Składy zespołów:
Modena Volley: Bruno (4), Petrić (12), Piano (11), Verhees (5), Ngapeth (10), Vettori (15), Rossini (libero)
Vero Volley Monza: Elia (1), Gotsev (8), Galliani (2), Padura (1), Jovović (1), Botto (5), De Pandis (libero) oraz Tiberti, Vigil (1), Wang (12) i Bonetti

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved