Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ligue A: Ajaccio nadal liderem z kompletem punktów

Ligue A: Ajaccio nadal liderem z kompletem punktów

fot. archiwum

Ajaccio bardzo udanie zaczęło sezon, po kolejnej wygranej za trzy punkty wyspiarze utrzymali się na fotelu lidera. Wyspiarze radzą sobie wyśmienicie w przeciwieństwie do Tours. Aktualni mistrzowie Francji przegrali drugie spotkanie i zajmują siódmą lokatę.

Rozgrywki francuskiej ligi przyspieszyły i już we wtorek oraz w środę rozgrywane były kolejne mecze. We wtorek Nantes zmierzyło się z Chaumont, licząc na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Nic z tych rzeczy. Gospodarze w trzech setach wygrali, chociaż były momenty, kiedy podopieczni Martina Demara mieli kilkupunktowe prowadzenie, np. w trzecim secie na drugiej przerwie technicznej byli lepsi o cztery oczka. Cały mecz był na styku i w statystykach właściwie obie drużyny spisały się jednakowo, różnicę jednak było widać w końcówkach setów. – Przegraliśmy, bo zabrakło nam wiary w siebie. To jest zarówno dla mnie, jak i dla zawodników frustrujące. Dzielnie walczyliśmy. Widziałem kolektyw, widziałem walkę. Chcieliśmy wygrać ten mecz. Ale nie zachowaliśmy spokoju i popełniliśmy głupie błędy – analizował przebieg spotkania trener Nantes-Rezé. Jego podopieczni z zerowym dorobkiem punktowym zajmują przedostatnią lokatę w tabeli.

Chaumont Volley-Ball 52 Haute Marne – Nantes Rezé Métropole Volley 3:0
(25:23, 25:23, 25:23)

AS Cannes wygrało trzeci mecz z rzędu, ale straciło pierwszy punkt w tym sezonie, bowiem do rozstrzygnięcia spotkania potrzebny był tie-break. Obie drużyny grały falami, w pierwszym dominowali goście, w drugiej partii Saint Nazaire prowadziło już 16:10, by roztrwonić całą przewagę i dopuścić do zaciętej, ale zwycięskiej końcówki. Walki nie zabrakło też w trzeciej i czwartej partii, dopiero piąta od początku przebiegała pod dyktando AS Cannes (2:5, 4:10, 7:13). Nieoceniony dla swojej drużyny był Ronald Jimenez, który zdobył 29 punktów i skończył 63% piłek. To jednak nie dało jego zespołowi wygranej. Po drugiej stronie siatki najlepiej punktowali Ewoud Gommans (17 oczek) i Dejan Radic (15). – Jesteśmy ogromnie rozczarowani, zwłaszcza jak się weźmie pod uwagę naszą chęć zwycięstwa w tym meczu. W domu, przed taką publicznością, aż chce się wygrywać. Ale z drugiej strony zdobyliśmy punkt w starciu z mocną drużyną – powiedział po meczu Gilles Gosselin, trener St. Nazaire.



Saint Nazaire Volley-Ball Atlantique – AS Cannes Volley-Ball 2:3
(17:25, 25:22, 21:25, 25:21, 10:15)

Czarna seria beniaminka trwa. W pojedynku dwóch ekip z końca tabeli lepsze okazało się Arago de Sète, które bez problemu w trzech setach pokonało Tourcoing. W żadnym momencie prowadzenie gospodarzy nie było zagrożone, już w okolicach drugiej przerwy technicznej podopieczni Patricka Duflosa mieli 5-7 punktów przewagi, którą jeszcze w końcówkach setów powiększali. Oprócz przyjęcia, które było na podobnym poziomie, miejscowi górowali w każdym elemencie, ale chyba dwie rzeczy najbardziej rzucają się w oczy. Siatkarze z Sète sukcesem zakończyli aż 53% ataków, ich rywale tylko 32%, poza tym zaserwowali 5 asów, podczas gdy przyjezdni zagrywką nie byli w stanie zdobyć ani jednego punktu i jeszcze się osiem razy pomylili. Liderem Arago był Ivan Raic, który zapisał na koncie 17 oczek, najlepiej punktujący po drugiej stronie siatki zawodnik zdobył dwa razy mniej punktów i dodajmy, że był to młodziutki fiński przyjmujący, Niklas Seppanen. Tourcoing zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i szybko może tej lokaty nie opuścić.

Arago de Sète V.B. – SAEMS Tourcoing Volley-Ball 3:0
(25:15, 25:18, 25:10)

Ajaccio kontynuuje swoją zwycięską passę i po wygranej 3:1 nad Beauvais pozostaje jedynym zespołem z kompletem punktów. Wygrana na wyjeździe nie przyszła jednak wyspiarzom łatwo, bowiem po minimalnej wygranej w pierwszym secie, w drugim prowadzili już 18:11, ale dobrych zmian dokonał trener przeciwnej drużyny, Giampaolo Medei i jego podopieczni wyrównali, doprowadzili do bardzo nerwowej końcówki, w której wykorzystali dopiero piątą piłkę setową. W trzeciej partii niewiele brakowało, by Ajaccio straciło pierwszy punkt w tym sezonie, ale w dużej mierze dzięki dobrej grze Jovicy Simovskiego i Walentina Bratoewa, dwóch najlepiej punktujących zawodników spotkania, wygrali tę odsłonę 28:26. Czwarty set był już tylko formalnością. – To są trzy naprawdę cenne punkty – cieszył się po meczu Frédéric Ferrandez, trener GFCA. Jego podopieczni pozostają samodzielnym liderem ligi.

Beauvais Oise Université Club – GFCA Volley-Ball 1:3
(23:25, 29:27, 26:28, 20:25)

Montpellier wygrało drugie spotkanie z rzędu, tym razem pokonując 3:0 Narbonne. W pierwszym secie Montpellier dosyć szybko wypracowało sobie sporą przewagę, w czym bardzo pomogli rywale, myląc się na potęgę. Dwie pozostałe partie były już bardziej wyrównane, ale zwycięsko z nich wyszli podopieczni Loïca Le Marreca. Może nie grali bezbłędnie, ale nie popełniali aż tylu błędów co Narbonne, którego siatkarze samych tylko zagrywek zepsuli 22… Dodatkowo miejscowi blokowali przeciwników aż miło, w sumie 13 razy, przy czym sam tylko Frank Lafitte „sprzedał” rywalom 6 czap. – Pokazaliśmy w tym meczu charakter – cieszył się po meczu Le Marrec. – Narbonne popełniło mnóstwo błędów i istniało niebezpieczeństwo, że się w końcu od tego dna odbiją. Pozostaliśmy jednak ostrożni i zdobywaliśmy punkty w kluczowych momentach – dodał szkoleniowiec zwycięskiej drużyny.

Montpellier-Agglomération-Volley U.C. – Narbonne Volley 3:0
(25:19, 25:23, 25:23)

Paryżanie pozostają jedną z czterech drużyn bez porażki na koncie – w środowy wieczór pokonali 3:0 ASUL Lyon. Prawie całe spotkanie przebiegało pod kontrolą Paris Volley i nawet robione w hurtowych ilościach przez Silvano Prandiego zmiany w składzie nie odmieniły losów spotkania. Siatkarze ze stolicy Francji okazali się po prostu lepsi, przy czym największa różnica na ich korzyść miała miejsce w skuteczności ataku. Kolejne dobre spotkanie zagrał Nikola Gjorgiev, który zapisał na swoim koncie 19 oczek przy 72% skuteczności w ataku, dzielnie w zdobywaniu punktów wspierał go Marko Bojić, dokładając 13 oczek. W drużynie przeciwnej najlepiej punktował Władimir Nikołow, również z dorobkiem 13 punktów. Podopieczni Doriana Rougeyrona aktualnie są wiceliderem, tracąc do lidera jeden punkt.

Paris Volley – ASUL Lyon Volley 3:0
(25:19, 25:21, 25:16)

Słabo rozpoczęli ten sezon mistrzowie Francji. Porażka z zespołem z Tuluzy w minioną środę była już drugą w tym sezonie na trzy rozegrane mecze, aczkolwiek również poniesioną w tie-breaku. A wszystko tak dobrze rozpoczęło się dla podopiecznych Mauricio Paesa. Pomimo braku swojej głównej armaty, Davida Konecnego, wygrali bez większych problemów dwa pierwsze sety. Problemy zaczęły się w trzeciej partii – gospodarze wzmocnili zagrywkę, ograniczyli liczbę błędów, a w ataku rozegrał się Thibault Rossard, który w sumie w całym spotkaniu zdobył 23 oczka, najwięcej ze wszystkich zawodników. A młody przyjmujący nie rozpoczął nawet tego meczu w szóstce, wchodząc z ławki w pierwszej partii. Zespół z Tuluzy z trzema wygranymi na koncie aktualnie zajmuje czwartą pozycję, mistrzowie Francji są dopiero na siódmym miejscu.

Spacer’s Toulouse Volley – Tours Volley-Ball 3:2
(17:25, 21:25, 25:21, 25:20, 15:10)

Zobacz również
Wyniki 3. kolejki oraz tabela francuskiej Ligue A mężczyzn

źródło: inf. własna, lnv.fr

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved