Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Krzysztof Stelmach: Jest mi wstyd

Krzysztof Stelmach: Jest mi wstyd

fot. archiwum

Siatkarze z Olsztyna zapisali się na kartach historii ligowej siatkówki w Polsce. Nie jest to jednak powód do dumy, bo olsztynianie przegrali seta z Jastrzębskim Węglem aż 7:25. - Przepraszam wszystkich fanów siatkówki - powiedział po meczu trener Stelmach.

Akademicy z Olsztyna w środę stanęli przed trudnym zadaniem pokonania we własnej hali siatkarzy Jastrzębskiego Węgla. Po pierwszym, przegranym przez olsztynian secie, nastroje w drużynie mogły być pozytywne, bo na boisku widać było ostrą walkę. Tragedia wydarzyła się w secie numer dwa. Przy wyniku 13:6 dla przyjezdnych w pole zagrywki wszedł Patryk Czarnowski i nie schodził z niego aż do stanu… 24:6. Olsztynianie kompletnie się zablokowali i nie potrafili skończyć żadnego ataku. – Chciałbym wymazać z pamięci ten fragment meczu, bo coś takiego nie powinno się nam przydarzyć – mówił po meczu kapitan AZS-u, Maciej Dobrowolski.

Zawstydzenia po tak dotkliwej porażce nie ukrywał także trener gospodarzy, Krzysztof Stelmach. Opiekun olsztynian mocno przeprosił nie tylko kibiców AZS-u, ale wszystkich fanów siatkówki za to, że jego gracze zapisali się na kartach polskiej siatkówki jako ekipa, która przegrała seta największą różnicą punktową w historii PlusLigi. – Myślałem, że jednej rzeczy w życiu nie będę musiał robić. Pierwszy raz mówię przepraszam, bo jest mi wstyd za przegrane sety, a szczególnie ten do 7. Co gorsza, w tym sezonie już zdarzało się, że nie potrafiliśmy zdobyć więcej jak 10 punktów. Przepraszam kibiców i wszystkich fanów siatkówki. Pierwszy raz w życiu jestem do tego zmuszony, ale uważam, że to się im należy – powiedział Stelmach.

Patrząc jednak na końcowy rezultat – 3:2 dla Jastrzębskiego Węgla – zespół z Warmii może być zadowolony, bo na jego koncie pojawiło się kolejne oczko. Łącznie olsztynianie mają ich cztery. – Biorąc pod uwagę nasze ostatnie występy, to ja mimo wszystko jestem zadowolony, bo walczyliśmy do końca – przyznał rozgrywający akademików.



Pozytywy w postawie swojego zespołu znalazł także szkoleniowiec. Według Krzysztofa Stelmacha porażka z jastrzębianami jest dla jego zespołu światełkiem w tunelu i sygnałem, że w kolejnych meczach będzie lepiej. – Jastrzębianie trochę nam pomogli, ale my sami też potrafiliśmy przejąć na boisku inicjatywę. I z tego jestem zadowolony, bo może nie pierwszy raz, ale na pewno pierwszy od dłuższego czasu widziałem u nas grę. Walczyliśmy do samego końca, choć w tie-breaku się pogubiliśmy. Sądzę, że w sytuacji, w jakiej znajdujemy się teraz, jest to pozytywna rzecz i światełko w tunelu. Ten wynik i gra, jaką pokazaliśmy, da nam optymizm i wiarę w to, że my naprawdę potrafimy grać w siatkówkę – zakończył.

źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved