Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Karol Kłos: Spodziewaliśmy się trudnego pojedynku

Karol Kłos: Spodziewaliśmy się trudnego pojedynku

fot. Izabela Kornas

Mistrzowie Polski nadal są niepokonanym zespołem w tym sezonie, w Radomiu mało jednak brakowało, by miano to stracili. - Wyszarpaliśmy to zwycięstwo Czarnym - powiedział po spotkaniu Karol Kłos. Środkowy PGE Skry wybrany został MVP meczu.

Czarni Radom już w ubiegłym sezonie pokazali, że potrafią grać z bełchatowianami. W tym roku podopieczni Roberta Prygla również w meczu z mistrzami Polski zaprezentowali się na najwyższym poziomie i zagrali prawdopodobnie swoje najlepsze spotkanie w tym sezonie. Podopiecznym Miguela Falaski nie grało się w radomskiej hali dobrze. – Spodziewaliśmy się trudnego pojedynku w Radomiu, ponieważ w ubiegłym sezonie przegraliśmy w tej hali 1:3. Bardzo ciężko się w niej gra i można zobaczyć to na tle innych zespołów PlusLigi. Ja nie spodziewałem się, że dostanę nagrodę MVP, bo myślę, że było kilka osób, którym bardziej się to należało niż mi w dzisiejszym spotkaniu. Cieszę się, że ktoś mnie wyróżnił, ale oddałbym to chętnie komuś innemu z drużyny – ocenił Karol Kłos. Do nagrody MVP w ciągu całego spotkania pretendowali także Andrzej Wrona i Nicolas Marechal. Ten pierwszy szalał w bloku i na zagrywce, natomiast Francuz był skuteczny w ataku oraz zza linii dziewiątego metra, kończąc ważne piłki.

Momentami zagrywka gospodarzy sprawiała bardzo duże problemy bełchatowskim przyjmującym, to pozwalało Cerrad Czarnym budować przewagę i utrzymywać inicjatywę na boisku. Obie drużyny popełniały też błędy, ale to mistrzowie Polski zdołali postawić kropkę nad i i triumfować w całym starciu. – W tym meczu nie zagraliśmy perfekcyjnie, ale trener podkreślał, że właśnie w takich meczach trzeba pokazać charakter, wyszarpać zwycięstwo i nam się to udało. Wyszarpaliśmy to zwycięstwo Czarnym, bo przegrywaliśmy już 1:2 na bardzo ciężkim terenie. Uszy mnie bolały od tego dopingu kibiców z Radomia. Było naprawdę ciężko i dlatego też cieszymy się z tego zwycięstwa. Nie płaczemy nad tym straconym punktem, ważne jest kolejne zwycięstwo i jedziemy dalej, bo kolejne spotkania przed nami – zauważył Karol Kłos.Liga jest jeszcze bardzo długa, dlatego tym bardziej trzeba kolekcjonować te punkty, zresztą po ostatnim sezonie mieliśmy nauczkę, bo w końcówce tego jednego punktu nam zabrakło i byśmy z trochę lepszej pozycji zaczęli play-off. Trzeba walczyć do końca w tej rundzie zasadniczej – dodał.

Niebawem startuje Liga Mistrzów, to kolejne pojedynki na liście bełchatowskiego zespołu. Ekipa z Bełchatowa rozpocznie rozgrywki europejskie na wyjeździe w Czeskich Budziejowicach. W tym sezonie pojedynki Champions League PGE Skra będzie rozgrywała w bełchatowskiej hali Energia. – Fajnie wrócić znowu do Ligi Mistrzów. Myślę, że te mecze są trochę inne, jest trochę więcej adrenaliny niż w PlusLidze. Jest to cenne trofeum i jeszcze żadnemu polskiemu zespołowi nie udało się go zdobyć. Tym bardziej fajnie by było daleko zajść w tej Lidze Mistrzów, ale spokojnie do tego podchodzimy, bo tego grania jest naprawdę dużo. W tym sezonie jest go jeszcze więcej, m.in. powiększona liga, dlatego trzeba równo mierzyć siły. Na szczęście mamy wyrównany cały zespół, więc myślę, że będzie dobrze. Optymistycznie do tego podchodzimy – zakończył środkowy zespołu z Bełchatowa.



źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved