Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Daszkiewicz: Zwycięstwo dodało nam pewności siebie

Dariusz Daszkiewicz: Zwycięstwo dodało nam pewności siebie

fot. archiwum

Effector Kielce wreszcie przełamał trwającą od startu ligi passę spotkań bez wygranej. Siatkarze z Kielc pierwszą wiktorię odnieśli w domowym pojedynku z beniaminkiem z Lubina. - Zmiana zaszła w naszych głowach - powiedział po meczu trener D. Daszkiewicz.

Dołujący Effector Kielce przed siódmą kolejką spotkań miał na swoim koncie jedynie 2 punkty zdobyte po dwóch przegranych tie-breakach. Seria sześciu porażek z rzędu nie była powodem do dumy i wszyscy kibice, działacze i zawodnicy czekali z utęsknieniem na przełamanie i premierowe zwycięstwo w sezonie 2014/2015. Kielczanie doczekali się go w siódmej serii spotkań podczas meczu we własnej hali z beniaminkiem – Cuprum Lubin. Ekipa z województwa świętokrzyskiego zwyciężyła po morderczej walce w tie-breaku. – Cieszy, że przełamanie przyszło po dobrym spotkaniu i z solidnym przeciwnikiem. Błędów oczywiście się nie wystrzegaliśmy, ale mimo tego potrafiliśmy odwrócić jego losy – skomentował trener Effectora, Dariusz Daszkiewicz.

Kielczanie wygrali premierową odsłonę, ale kolejne dwie padły łupem przyjezdnych i sytuacja znów stała się dla gospodarzy napięta. Gracze Effectora wytrzymali jednak presję i doprowadzili do remisu 2:2. W decydującej partii nie było kolorowo i kielczanie musieli gonić wynik praktycznie od początku seta. Ostatecznie udało im się odnieść sukces i zwyciężyć 16:14. – Wiedzieliśmy, że by wygrać, musimy grać na maksimum umiejętności i zaangażowania. Do tej pory to my wypracowywaliśmy sobie przewagi, jak w meczach w Warszawie i Bielsku-Białej, ale nie potrafiliśmy dowieź ich do końca. Teraz było inaczej, to lubinianie wychodzili na prowadzenie, a my goniliśmy. Zmiana zaszła w naszych głowach. Chłopcy uwierzyli, że są w stanie prowadzenie utrzymać, że nie muszą załamywać rąk nawet wtedy, gdy przegrywa się w tie-breaku – opowiedział o kluczu do wygranej opiekun Effectora.

Radość musi jednak szybko minąć, a w jej miejsce pojawić się powinna jeszcze większa koncentracja i mobilizacja, ponieważ teraz kielczan czekają bardzo trudne sprawdziany. Na ich drodze staną bowiem cztery największe "firmy" w Polsce: Skra, Resovia, ZAKSA i Jastrzębski Węgiel. O punkty w tych pojedynkach będzie niezwykle ciężko. – Czeka nas, jak ja to nazywam, Liga Mistrzów, czyli mecze z wielką czwórką ligi. Ale nie położymy się na boisku, będziemy walczyć. To zwycięstwo z Cuprum na pewno da nam trochę oddechu, pewności siebie – podsumował Daszkiewicz.



źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved