Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Effector wydarł zwycięstwo lubinianom

PlusLiga: Effector wydarł zwycięstwo lubinianom

fot. Arkadiusz Buczyński

Tie-break zakończył starcie Effectora Kielce z beniaminkiem PlusLigi Cuprum Lubin. Siatkarze obu drużyn wymieniali się wygranymi setami. Całe spotkanie wygraną partią rozpoczęli gospodarze, oni też triumfowali w odsłonie decydującej.

W wymarzony sposób dla gospodarzy rozpoczęła się premierowa odsłona meczu z lubińskim beniaminkiem. Kiedy przy stanie 5:4 w polu zagrywki pojawił się Mateusz Bieniek, podopieczni Dariusza Daszkiewicza prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:4. Po wznowieniu gry młody środkowy serwował dalej i gdy w gospodarze prowadzili 9:4, o czas dla zespołu poprosił Gheorghe Cretu. Lubinianie w końcu się przełamali i mozolnie zaczęli odrabiać straty, zbliżając się na dwa punkty (8:10). Choć Effector odskoczył jeszcze na cztery punkty, po kontrataku Łukasza Kadziewicza goście przegrywali 9:11. Cuprum próbowało zniwelować straty, jednak miejscowi nie dawali za wygraną, utrzymując dwu-, trzypunktowe prowadzenie. Przy stanie 18:16 dwukrotnie w ataku popisał się Bieniek, dzięki któremu kielczanie wyszli na 20:16. Nie był to koniec emocji, bowiem dzięki Jeroenowi Trommlowi zrobiła się ciekawa końcówka. Holender dzięki serwisom niemal w całości zniwelował straty, doprowadzając do stanu 22:23. Po przerwie na żądanie trenera Daszkiewicza gospodarze ruszyli do przodu, ustalając wynik seta po błędzie beniaminka na 25:22.

Twarda męska walka to krajobraz z początku drugiego seta. Oba zespoły szły punkt za punkt i dopiero przy stanie 6:6 przyjezdni odskoczyli na dwa oczka. Kiedy Trommel podwyższył na 11:7, o przerwę dla zespołu poprosił trener kielczan, którzy przeżywali wyraźny kryzys. Niemoc Effectora przełamał dopiero Adrian Buchowski, ale na prowadzeniu wciąż był beniaminek z Lubina, który po ataku Ivana Borovnjaka wyszedł na 16:10. Siatkarze z Kielc byli bezradni w konfrontacji z nabierającymi z każdą akcją wiatru w żagle podopiecznymi Gheorghe Cretu. Goście grali skutecznie i co ważne – prawie bezbłędnie, pewnie zwyciężając do 13.

Mimo że po ataku Bartosza Krzyśka Effector wyszedł na 3:1, to na pierwszej przerwie technicznej Cuprum prowadziło 8:5 dzięki grze na siatce Marcela Gromadowskiego. Zespół Dariusza Daszkiewicza starał się zniwelować straty, ale za każdym razem brakowało skuteczności. Jeszcze przed drugą przerwą techniczną lubinianie zaczęli powiększać prowadzenie. Znowu na pierwszym planie byli Trommel i Gromadowski. Beniaminek odskoczył na 17:11 i wówczas w jego szeregi wdarło się rozprężenie. Błędy w ataku sprawiły, że kielczanie po kontrze Bieńka zbliżyli się na 16:18. Jak się później okazało, była to jedynie woda na młyn na przyjezdnych, którzy po bloku Trommela odskoczyli na 23:19, wygrywając dzięki Dimitrijowi Paszyckiemu 25:21.



Podopieczni Gheorghe Cretu poszli za ciosem, otwierając czwartą odsłonę meczu od stanu 3:0. Ekipa z Kielc, która przegrywała już 1:5, jeszcze przed przerwą techniczną doprowadziła do wyrównania (6:6), powoli przejmując inicjatywę na boisku. Dzięki atakom Krzyśka Effector wyszedł na 10:7 i choć Kadziewicz blokiem zatrzymał Rozalina Penczewa (11:12), po kontrze Bieńka było 15:11. Tym razem miejscowi wyraźnie byli na fali, pewnie spisując się w ataku. Hossa kielczan nie trwała długo, bowiem przyjezdni dzięki Maciejowi Gorzkiewiczowi i Szymonowi Romaciowi, zbliżyli się na dwa punty (20:22), ale ostatnie słowo należało do gospodarzy, którzy wygrywając czwartego seta, doprowadzili do tie-breaka.

W piątej partii emocji nie brakowało od samego początku. Na prowadzeniu najpierw byli miejscowi, a gdy przypomniał o sobie Romać, lubinianie wyszli na 7:4. Mimo że podopieczni Dariusza Daszkiewicza przy zmianie stron przegrywali czterema punktami, zdołali odrobić straty. Wyrównanie padło po bloku Bieńka na Romaciu (11:11) i od tego momentu oba zespoły szły punkt za punkt. Cuprum odskoczyło jeszcze na 13:11, jednak młody środkowy kielczan, słusznie wybrany najbardziej wartościowym graczem spotkania, doprowadził do stanu 13:13. Wynik seta ustalił Penczew, po kontrze którego fani świętokrzyskiej siatkówki mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

MVP meczu: Mateusz Bieniek

Effector Kielce – Cuprum Lubin 3:2
(25:22, 13:25, 21:25, 25:20, 16:14)

Składy zespołów:

Effector: Maćkowiak (5), Janusz (2), Staszewski (5), Buchowski (10), Bieniek (13), Krzysiek (21), Kaczmarek (libero) oraz Miselkis (1), Takvam (1), Pająk (3) i R. Penczew (11)
Cuprum: Trommel (16), Paszycki (8), Gromadowski (17), Kadziewicz (12), Siezieniewski (1), Łomacz, Rusek (libero) oraz Łapszyński, Borovnajk (15), Gorzkiewicz (2) i Romać (2)

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved